| Bary89 |
Użytkownik / #1 - Posted: 26 Lip 2009 13:04
|
W tym miejscu rozmawiamy na temat spotkań rozgrywanych w ligach Szwajcarskich
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #2 - Posted: 31 Lip 2009 00:34
|
Fri 31 Jul 19:45 FC Lugano – FC Thun Typ: 1 Kurs: 1,70 (Bwin) Stawka: 8/10 Szlagierowo zapowiada się piątkowe, wieczorne spotkanie na stadionie Cornaredo w Lugano. Naprzeciw siebie staną dwie drużyny, które w piorunujący sposób rozpoczęły ligowy sezon w Challenge League. Mowa tu o gospodarzu, zespole FC Lugano i ich rywalu, ekipie FC Thun. Wyniki, które uzyskały te drużyny w inauguracyjnej kolejce robią wrażenie. Gospodarz piątkowego spotkania, zespół FC Lugano rozgromił na wyjeździe FC Lausanne-Sport 5-0! Piłkarze Lugano już w pierwszej grze sezonu udowodnili, że będą najpoważniejszym kandydatem do awansu do Axpo Super League. Do tej niezwykle efektownej wygranej w Lozannie przyczynili się przede wszystkim kapitan zespołu Pascal Renfer - strzelec dwóch goli do szatni, nowo pozyskany Carlos Silvio, który dorzucił dwa trafienia zaraz po przerwie, i człowiek-orkiestra ekipy Lugano, Carlos Da Silva, strzelając bramkę w ulubiony przez siebie sposób, czyli z przed 20-tego metra boiska z rzutu wolnego. Zwycięstwo drużyny gości, jak można się po wyniku domyśleć, nie było ani na moment zagrożone, jak i nie podlegało żadnej dyskusji. Z taką grą piłkarze z Lugano nie mają się kogo ani czego obawiać. Rozmiary tej wygranej są ogromną niespodzianką, ponieważ trener FC Lausanne-Sport deklarował przed sezonem walkę o miejsca w pierwszej piątce ligi. Co prawda nie udało się jemu zatrzymać Alexandre Pasche i Vullneta Basha (odeszli kolejno do Young Boys i Grasshoppers) ale pozyskano w ich miejsce wartościowych zmienników. Chyba plany na nadchodzący sezon działacze i trenerzy 7 zespołu poprzednich rozgrywek będą musieli trochę skorygować. Tylko czy oby na pewno się w tej piątce nie uplasują? A może to nie oni odstają poziomem od czołówki ligi tylko ich rywal, zespół FC Lugano jest tak mocny i poza zasięgiem dla reszty stawki? Ja obstaję przy tym drugim stwierdzeniu. W następnych kilku zdaniach postaram się tą tezę udowodnić i utwierdzić się w przekonaniu, że mam całkowitą rację. Zespół 3-krotnego zdobywcy mistrzostwa i pucharu Szwajcarii od dwóch lat prowadzony jest przez znanego włoskiego piłkarza (z AC Milan zdobył on Scudetto w sezonie 78/79, później grał m.in w Napoli) i trenera (prowadził m.in Monzę, Livorno i Como) - Simone Boldiniego. Trener ten już rok temu był bliski wywalczenia upragnionego awansu do elity. Jednak na jego i piłkarzy nieszczęście trafił im się równorzędny rywal w postaci zespołu St.Gallen. Obie ekipy walczyły do końca, jednak to piłkarze St.Gallen mogli na koniec podnieść ręce w geście triumfu. Drużynie Lugano pozostały jedynie baraże, przegrane zresztą z kretesem z Lucern. Dlatego też zarówno piłkarze jak i działacze postanowili szybko zapomnieć o tamtym sezonie i dołożyć wszelkich starań aby sytuacja sprzed roku się nie powtórzyła. Niestety nie udało się utrzymać w zespole swojego najlepszego strzelca poprzednich rozgrywek, zdobywcy 24 bramek w 22 spotkaniach - Vicenzo Rennelliego, który zmienił otoczenie i przeniósł się klasę wyżej do zespołu Grasshoppers Zurich. Poza nim za grę podziękowano i z zespołu odeszli: Christian Altebrando, Luca Baldo,Fabiano Da Silva,Luca Denicola, Angelo Dorsa, Ricardo Laborde, Ludovico Moresi, Giovanni Proietti, Carmine Rocca, Simone Rota,Enrico Schirinzi (Wohlen) oraz André Viapiana. W ich miejsce ściągnięto następujących piłkarzy: Alessio Bottani (Chiasso), Lucio Ciana (Locarno), Felipe Martins (Winterthur), Steve Pinau (Hibernian), Carlos Silvio (Wil), Gabriel Wüthrich (Carl Zeiss Jena) i ostatnie dwa nabytki, piłkarze pozyskani dosłownie dwa dni temu - włoski bramkarz AleX Cordaz, który może poszczycić się występami w Treviso, Spezii, Arireale, Pizzighettone, a nawet zanotował jeden występ w Pucharze Włoch, w barwach Interu przeciwko Juventusowi, oraz występujący ostatnimi czasy w drużynie Vaduz Albańczyk z Kosowa - Sehar Fejzulahi, który wzmocnił i tak już piekielnie mocną linię pomocy. Gra zespołu FC Lugano opierać się będzie w tym sezonie na środkowym pomocniku, 25-letnim Portugalczyku Carlosie Da Silvie. Ten obdarzony mocnym i precyzyjnym strzałem piłkarz już w poprzednim sezonie pokazał, że można na niego liczyć. Będąc w cieniu Vicenzo Rennelliego robił swoje, poza strzeleniem 10 goli dokładnie rozgrywał i dogrywał kolegom z drużyny, przyczyniając się do zdobycia przez zespół co najmniej 25 bramek. Jest on stałym egzekutorem stałych fragmentów gry zespołu, po praktycznie każdej jego centrze robi się niebezpiecznie pod bramką rywala. Nie ma co się temu zresztą dziwić bo w każdym tygodniu jeden dzień treningu piłkarze poświęcają udoskonalaniu tego elementu piłkarskiego rzemiosła z tym 25-latkiem rodem z Portugalii oczywiście w roli głównej. Przy zmodyfikowanej przez trenera Simone Boldiniego przed obecnym sezonem na 4-3-2-1 taktyce Da Silva jest jeszcze bardziej odciążony od zadań w destrukcji, co daje mu jeszcze więcej swobody na boisku, a co za tym idzie większe pole do popisu. I już w pierwszym spotkaniu udowodnił, że był to "strzał w dziesiątkę", który "odbije się" z korzyścią dla zespołu. Sam piłkarz w udzielonym niedawno dla prasy wywiadzie stwierdził, że każdy w zespole marzy o awansie do Axpo Super League. Uważa również, iż zespół pomimo straty Rennelliego jest jeszcze silniejszy niż przed rokiem i że do awansu w tym sezonie powinno wystarczyć około 70 punktów. Taki cel przed zespołem postawili działacze, Da Silva twierdzi, a wręcz jest pewien, że postawione przed nimi zadanie zrealizują z nawiązką. Zresztą w realizacji tego celu Portugalczyk nie będzie osamotniony bo ma w zespole naprawdę wartościowych pomocników. Poczynając od bramki gdzie Alex Cordaz rywalizował będzie z także nowo pozyskanym z niemieckiego FC Carl Zeiss Jena Gabrielem Wüthrichem oraz solidną obroną z Montandonem Philippe , Samuelem Preisigiem i Pascalem Thrierem na czele, poprzez najmocniejszą w lidze linią pomocy z wspomnianymi już wcześniej Carlosem Da Silvą i Seharem Fejzulahim oraz Michael Perrier, Michele Maggetti, Włochem Lucio Ciana, zakupionym z Chiasso Alessio Bottanim, i piłkarzu, z którym wiązane są duże nadzieje, Brazylijczyku z włoskim paszportem pozyskanym z FC Winterthur, a w przeszłości graczem włoskiej Padovy Felipe Martinsie, kończąc na napastnikach, gdzie prym wiedzie Szwajcar, strzelec 9 goli w ubiegłym sezonie - 32-letni Pascal Renfer, strzelec 11 goli Portugalczyk Bruno Valente, rezerwowy, ściągnięty z Hibernians, gdzie skończyło mu się wypożyczenie gracz włoskiej Genoa, Francuz Steve Pinau i zakupiony z FC Wil 24-letni Brazylijczyk, strzelec 10 bramek w ubiegłorocznym sezonie, szykowany na następce Vicenzo Ranelliego - Carlos Silvo. Niezła mieszanka nieprawdaż? Uważam, że tym składem gracze FC Lugano poradziliby sobie w ekstraklasie i spokojnie się w niej utrzymali. Zresztą, myślę że przekonamy się o tym już za rok. Ale nie wybiegajmy w przyszłość, skupmy się na tym co jest teraz. Wystarczy, że działacze klubu podchodzą do sprawy na poważnie i wybiegają w przyszłość, a świadczy o tym chociażby fakt, że w ostatnich dniach odbyło się spotkanie na najwyższym szczeblu w mieście, dotyczące szkolenia i pracy z młodzieżą, gdzie podjęto wiążące decyzje i powołano w tym celu specjalna komórkę. Wszystko z myślą o zapewnieniu jak najlepszych warunków młodym adeptom piłki nożnej, którzy w przyszłości stanowić mają o sile FC Lugano. Dobra może już wystarczy o gospodarzach tego spotkania, teraz trochę o gościach. Może jeszcze tylko mały łyk statystyki z poprzedniego sezonu, tj. w meczach na własnym boisku piłkarze Lugano na 15 rozegranych spotkań odnieśli 13 zwycięstw, pokonując m.in dzisiejszego rywala 3-1, tak więc ta statystyka również przemawia za nimi. Dobra przyjrzyjmy się teraz bliżej zespołowi rywala FC Lugano, czyli FC Thun. Jak już wspominałem piłkarze gości w równie efektowny sposób rozprawili się ze swoim przeciwnikiem z 1 kolejki - drużyną Yverdon-Sport. Debiutujący na ławce trenerskiej, wieloletni reprezentant Szwajcarii jako piłkarz, znany wszem i wobec Murat Yakin, lepszego prezentu w meczu otwarcia nie mógł sobie wyobrazić. Na pierwszą bramkę swoich podopiecznych nie musiał czekać nawet minuty. Po kolejnych sześciu było już 2-0 i losy spotkania zostały praktycznie rozstrzygnięte, dwie szybkie bramki ustawiły mecz. Piłkarze Yverdon-Sport próbowali strzelić bramkę kontaktową ale srogo to się na nich zemściło, trzeci gol i po zawodach. Jeżeli gol strzelony do szatni na 3-1 mógł rozbudzić jakieś nadzieje piłkarzy, to jednak bardzo szybko kopacze zostali sprowadzeni na ziemię, w pewnym momencie było już 5-1 dla gospodarzy. Ofairna gra do końca gości została wynagrodzona w postaci 2 bramek strzelonych pod koniec spotkania, ale i tak wynik 5-3 dumy i chluby nie przynosi. W meczu tym swoim boiskowym kunsztem błysnął strzelec hat-tricka Pape Omar Faye oraz napastnik Jocelyn Roux, zdobywca dwóch pozostałych bramek. Jednak analizując ruchy kadrowe w przerwie letniej oraz cele na ten sezon to wynik tej potyczki nie może nikogo dziwić. Zespół Yverdon trapiony jest różnego rodzaju problemami, z tego też powodu z drużyną pożegnali się m.in Bertrand Ndzomo (Lausanne), Mehdi Challandes (Servette) oraz przede wszystkim napastnik Mario Gavranovic, który odszedł do NE Xamax. Nowo pozyskani gracze powinni raczej zapewnić ligowy byt drużynie, ale chyba nic więcej poza tym. A jeżeli już o finansach mowa to właśnie przedłużona i podpisana została przez zespół Thun nowa umowa ze swoim dotychczasowym sponsorem, jednym z najstarszych bankiem w Szwajcarii AEK BANK 1826. Oczywiście umowa ta podpisana została na znacznie lepszych warunkach. Dzięki temu klub na zapewnioną stabilizację finansową i kibice z optymizmem mogą patrzeć w przyszłość. Podkreślam te słowo :"przyszłość" bo na teraz jest chyba za wcześnie aby marzyć o awansie do Axpo Super League. W lecie w klubie dokonano bardzo mądrych transferów, do zespołu dołączyli: Roland Bättig (Como), Roman Bürki (Young Boys), Erhan Kavak (Biel); Timm Klose (Bazylea U21); Thomas Reinmann (Vaduz); Jocelyn Roux (Bellinzona), Ezequiel Scarione (Lucerna) oraz Nicolas Schindelholz (Bazylea U21). c.d.n___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #3 - Posted: 31 Lip 2009 00:38
|
...ciąg dalszy A pozbyto się niepotrzebnych: Hansruedi Baumann (trener), Patrick Bettoni (?); David Blumer (Wil); Sandro Cardoso (?); Edis kolka (Naters) M Peter Di Nardo (Biel), Sulejman Rakipi (?); Steven Rüegg (Young Boys U21); Mario Schönenberger (Wil); Michael Siegfried (Breitenrain). Myślę, że sama charyzma 34-letniego Murata Yakina nie wystarczy i na dłuższą metę w tym sezonie brak doświadczenia tego młodego trenera okaże się zgubny. Zespół buduje się latami, tym czasem przed "żółtodziobem" na ławce trenerskiej nie lada wyzwanie jakim jest poukładanie tych "klocków" w jedną, pasującą do siebie całość. Cel, który sobie założył, czyli dołączenie do górnej części tabeli raczej tym potencjałem ludzkim osiągnie, ale na "złote góry" bym już nie liczył. Jeżeli chodzi o skład zespołu gości, to oczywiście najwięcej uwagi na boisku piłkarze Lugano poświęcić muszą na kreatywnego pomocnika z Senegalu Pape Omara Faye. Przekonali się o tym już zawodnicy Yverdon-Sport, którzy pozostawili jemu zbyt dużo swobody i skończyło się na 3-krotnym wyjmowaniu przez ich bramkarza piłki z bramki. Trafiony okazał się transfer Jocelyna Rouxa z AC Bellinzona, piłkarz ten już w pierwszej grze odwdzięczył się za dane mu zaufanie dwoma strzałami do siatki rywala. Największa bolączką zespołu FC Thun jest defensywa. Piłkarze tego klubu tracą mnóstwo goli ( w poprzednim sezonie 65) i tutaj upatruję największą szansę jeżeli chodzi o gospodarzy dzisiejszego spotkania. Jak widać w tym sezonie to się nie zmieniło bo po mino wbicia rywalowi 5 bramek sami stracili 3. Tak więc gra obronna piłkarzy Thun pozostawia wiele do życzenia. Kolejną sprawą, o której jeszcze nie wspominałem jest dalsza absencja dwóch podstawowych graczy Murata Yakina - brazylijskiego napastnika Cesara Ferreira Cattaruzziego oraz szwajcarskiego pomocnika Stefana Glarnera. Kolejny argument to statystyka a mianowicie bilans meczów wyjazdowych w poprzednim sezonie FC Thun, który równał się 4 wygranym, 2 remisom i aż 9 porażkom. Nie twierdzę, że FC Thun to zespół "kelnerów", sądzę jednak, że Lugano i to na wyjeździe to jeszcze za wysokie progi dla graczy gości. Myślę, że górę weźmie doświadczenie trenerskie Boldiniego i to on okaże się lepszy w tych piłkarskich szachach. Uważam, że następnej okazji do zagrania na FC Lugano na "własnych śmieciach" po takim kursie już nie będzie. Przewiduję łatwą wygraną gospodarzy: 2-0, 3-1, 4-1. Ok, siebie już przekonałem co to tego typu. A was? P.s Ciekawe czy znajdzie się na forum jakiś śmiałek, który zdecyduję się to wszystko przeczytać. Jeśli tak to miłej lektury, tylko wcześniej proponuję duża kawkę se strzelić. Pozdrawiam.  ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| smyku |
Użytkownik / #4 - Posted: 31 Lip 2009 01:09
|
Treściwa analiza, ale ciekawa nie tylko na treść, ale na jakość - cóż, w świetle przytoczonych argumentów ja pobiorę, mnie przekonałeś
|
|
| Maxi |
Moderator / #5 - Posted: 31 Lip 2009 01:11
|
Czemu takie krótkie? 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #6 - Posted: 31 Lip 2009 01:12
|
Bo kartki w zeszycie się skończyli  ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Maxi |
Moderator / #7 - Posted: 31 Lip 2009 01:24
|
Niech Ci Sosna w imię rozwoju forum przysponsuruje taki 90 kartkowy bo z tym 16 to daleko nie pociągniesz. Przeczytałem wyszło mi 1 i jakiś over może z ryzykiem i niższą stawką handi + wyższy niż klasyczny over.
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #8 - Posted: 31 Lip 2009 01:29
|
Też uważam, że w tym spotkaniu musi być wysyp goli i choć nie lubię grac tego typu zdarzeń to również pobiorę overa. Trochę się tylko obawiam, czy przede wszystkim zespół FC Thun się przypadkiem nie wystrzelał w pierwszej kolejce...
|
|
| szeryf |
Użytkownik / #9 - Posted: 31 Lip 2009 10:07
|
eeee, tam... za krótkia, mało treściwa analiza... Tak "po łepkach". Nie gram.
 ___________________________________ Edytowany przez: szeryf
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #10 - Posted: 1 Sier 2009 03:59
|
Fri 31 Jul 19:45 FC Lugano – FC Thun 1-2  Typ: 1 Kurs: 1,70 (Bwin) Stawka: 8/10
...i tyle pisania poszło w p*  Czytam teraz sobie pomeczowy komentarz i napisali, że po czerwonej kartce w 64 minucie napór Lugano był niesamowity ale piłkarze gości bronili z wielkim oddaniem wyniku. Ktoś tam nawet stwierdził, że dramaturgia była niczym w filmach Hitchcocka Dobrze choć, że overek trochę straty zrekompensował. Mam nadzieję, że Bianconeri wyregulują celowniki na następne spotkanie bo zamierzam się odegrać na bukach za tą sromotną klęskę. W tej kolejce postawię jeszcze na FC Vaduz, ale o tym w niedzielę. Patrzę ogólnie dzisiejsze wyniki wołają o pomstę do nieba.... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| loczek |
Użytkownik / #11 - Posted: 1 Sier 2009 10:58
|
normalna katastrofa wczoraj krzysiu ale jest dzis dobra gra i mozna wygrac tylko madrze z 5 meczykow co tam masz ciekawego do zagrania
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #12 - Posted: 2 Sier 2009 13:41
|
Dałem analizę FC Vaduz na blogu, dopiero teraz bo coś z netem miałem problemy. Tutaj już jej nie bede wklejał...
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #13 - Posted: 3 Sier 2009 00:41
|
Pozwolę sobie ma małą analizę wyników tej kolejki Challenge League. A wyniki te są co najmniej zastanawiające. Jedynie trzy spotkania zakończyły się zgodnie z planowanym scenariuszem, a są to pojedynki:
FC Gossau - FC Lausanne-Sport 1:1 FC Le Mont LS FC Wohlen 1:5 FC Biel-Bienne - Stade Nyonnais 3:0
Jak już pisałem ekipa Gossau jest obok beniaminka FC Le Mont najpoważniejszym kandydatem do spadku, więc remis z FC Lausanne-Sport powinni uznać za sukces, pozostałe dwa spotkania bez niespodzianek, aczkolwiek rozmiary wygranych są porażające.
I teraz najlepsze, wyniki zespołów, które mają w tym roku wieść prym w lidze:
Yverdon - Sport FC - FC Vaduz 3:0 - jak dla mnie szok, ekipa która zbiera straszne baty w pierwszej kolejce gromi u siebie najmocniejszy obok FC Lugano kadrowo zespół w lidze w stosunku 3-0, a to właśnie obrona miała być główną bronią drużyny z Lichtensteinu.
SC Kriens - FC Schaffhausen 3:0 - tutaj również totalne zaskoczenie, składem którym dysponują w tym sezonie goście powinni wywieść z tego wyjazdu co najmniej remis, a tymczasem wracają do domu z bagażem 3 goli.
FC Winterthur - FC Locarno 2:2 - kolejny mecz i kolejna niespodzianka, przestrzegałem przed młodą ekipą z Locarno, to już nie są ci chłopcy do bicia co sezon temu,ale mocny w tym roku zespół FC Winterthur powinien sobie na własnym boisku bez najmniejszych problemów z nimi poradzić.
FC Lugano - FC Thun 1:2 - o tym spotkaniu wspominałem już wcześniej. Największa sensacja tej kolejki. Mam nadzieję, że ostatnia w najbliższym czasie, bo zamierzam postawić trochę gotówki w kolejnych spotkaniach tego zespołu. Już nie ma miejsca na potknięcia, czas zacząć "ciułać" punkty. Co prawda najbliżsi trzej rywale to zespoły klasowe, jednak uważam że co najmniej dwa z tych spotkań wygrają. Potem 5 kolejnych spacerków z najsłabszymi zespołami w lidze, tak więc stawiając na zwycięstwa FC Lugano w najbliższych 8 kolejkach na pewno nie stracę.
Zobaczymy co pokaże jeszcze jutro Servette w wyjazdowym meczu z nieobliczalną ekipą FC Wil. Następna kolejka zapowiada się niezwykle ciekawie i już teraz widzę kilka "perełek". Zapewne wyniki tej kolejki zmylą trochę bukmacherów dlatego już teraz polecam przyjrzeć się kursom jakie w poniedziałek wystawią na zespoły:
FC Le Mont v FC Schaffhausen 2 9/10 FC Lugano v Servette FC 1 9/10 FC Vaduz v Stade Nyonnais 1 8/10 FC Winterthur v SC Kriens 1 5/10 FC Gossau v FC Wohlen 2 5/10
Analizy tych spotkań umieszczę w najbliższym czasie na swoim blogu. Pozdrawiam. ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #14 - Posted: 8 Sier 2009 13:27
|
Sat 08 Aug 18:30 FC Le Mont LS - FC Schaffhausen Typ: 2 Kurs: 2.50 (bet365) Stawka: 9/10
W dniu dzisiejszym w Lozannie na Stade Olympique de la Pontaise w ramach 3 kolejki Challenge League staną naprzeciw sobie zespoły FC Le Mont LS i FC Schaffhausen. Po ostatniej, pełnej niespodzianek kolejce byłem bardzo ciekaw kursom jakie wystawią na to spotkanie bukmacherzy. I ku memu wielkiemu zdziwieniu oni widzą ten pojedynek jako wyrównany i remisowy, takie też wystawili kursy. Gruby błąd. Bardzo gruby. Moim zdaniem grzechem w dniu dzisiejszym było by z tej pomyłki nie skorzystać... A teraz do rzeczy. Trener gospodarzy Diego Sessolo ma do dyspozycji to co ma i niestety ale umiejetności i siła rażenia jego podopiecznych na nogi nie powala. I tak bramki strzeże niedoświadczony francuski bramkarz Clément Oubrier, który nie grał dotychczas jeszcze w tej klasie rozgrywkowej, a jedyne jego osiągnięcie w karierze seniorskiej to awans do Challenge League właśnie z FC Le Mont LS. I właśnie bardzo możliwe, że w spotkaniu z FC Schaffhausen zastąpi go Sébastien Roth, który tylko co opuścił zespół gości, co w przypadku jego gry doda napewno pikanterii temu spotkaniu. Blok defensywny tworzą kolejni dwaj Francuzi - najstarszy obrońca w zespole - Jonathan Guillou (pozyskany z FC Servette rezerwowy, który zaliczył w tamtym sezonie 5 epizodów w zespołe z Genewy, a wcześniej błąkał się po 3 i 4 ligach francuskich) oraz grający już drugi rok w FC Le Mont LS - Hicham Bentayeb. Do pomocy mają zakupionego z Yverdon-Sport portugalczyka Gilberto Reisa, który w poprzednim sezonie nie spełnił oczekiwań bossów Yverdon i został wytransferowany. Ostatnim brakującym ogniwem jest ograny w tej klasie rozgrywkowej Włoch Luca Scalisi, mający za sobą występy w FC Lausanne-Sport. Także Włoch, pozyskany z rezerw FC Sion Michele Morganella występuje w lini pomocy. Pomaga mu 18-letni, niedoświadczony Stéphane Garcia i najważniejsi gracze pomocy, majacy za sobą występy w Challenge League tańzańczyk Boniface Njohole Renatus oraz najstarszy w zespole Szwajcar Thierry Ebe. To oni stanowią o obliczu i grze zespołu. Jak wiemy narazie z mizernym skutkiem. Piłkarze ci dogrywają piłki do bardziej nieznanego szerszej publicznosci Portugalczyka Renato Rochy i kolejnego "makarona", najlepszego strzelca zespołu w poprzednim sezonie Marco Malgioglio. Jego bilans bramkowy w dotychczasowej karierze jest słabiutki a dobrych kilka lat juz po szwajcarskich boiskach biega. Dlatego też działacze FC Le Mont LS naprędce zakontraktowali paragwajczyka Ismaela Estebana Fernandeza, który tym spotkaniem zadebiutuje w barwach beniaminka. Gracz ten 3 sezony występował w Olimpii Asuncion, w której to rozegrał łącznie 7 spotkań nie strzelajac oczywiscie żadnej bramki Czy to jest wzmocnienie na miarę oczekiwań osądźcie sami. Średnia wieku zespołu FC Le Mont LS wynosi ok. 23-24 lata, dodajac do tego fakt, że gracze ci w większosci niczego w dotychczasowej karierze nie osiągnęli trudno jest spodziewać się po nich niewiadomo czego i dlatego zespół ten od początku rozgrywek skazywany jest na "pożarcie". Wyniki, które zanotowali w pierwszych dwóch kolejkach tylko to potwierdzają. Wyjazdowa porażka w debiucie z "nienajmocniejszym" FC Locarno 1:0 oraz kompromitująca klęska na własnym boisku z FC Wohlen 1:5 mówią wszystko. I nie tyle wynik co gra zespołu "woła o pomstę do nieba" i pozostawia naprawdę dużo do życzenia. Porażki te, szczególnie pierwsza, mogły być jeszcze bardziej okazałe i tylko szczęsciu i nieporadnością piłkarzy rywali zawdzięczają takie rozmiary tych przegranych. Póki co, bez jakiś naprawdę konkretnych wzmocnień murowany kandydat do spadku. Rywal beniaminka z Luzanny, zespół FC Schaffhausen to zupelnie inna bajka. Przed sezonem działacze tego klubu po cichu podszeptywali pod nosem coś o awansie do Axpo Super League. Póki co z planów tych nici bo po dwóch kolejkach gracze Schaffhausen zdobyli zaledwie 1 punkt. Ale zespół nie składa broni. Wywalczony zaledwie punkt nie oddaje w pełni potencjału zespołu. Ze składem, którym dysponuje trener René Weiler mogą powalczyć o zdecydowanie więcej niż tylko dolna część ligowej tabeli. Pierwsze dwa spotkania piłkarzom nie wyszły, głównie poprzez brak skuteczności. W meczu otwarcia z FC Winterthur przewaga piłkarzy FC Schaffhausen nie podlegała dyskusji, niestety nie potrafili oni udokumentowac tego bramką i mecz zakończył się bezbramkowym remisem i podziałem punktów. O drugim spotkaniu piłkarze René Weilera powinni jak najszybciej zapomnieć. Nie będąc wcale ekipą słabszą od rywala doznali sromotnej porażki 0:3 z Kriens. Wynik ten mógłby być zupełnie inny, szczególnie do przerwy zamiast 0:1 równie dobrze mogłoby być 3:1. Niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą i zaraz po przerwie FC Schaffhausen starciło drugą bramkę, tym razem z rzutu wolnego z 18 metrów. W tym momencie ekipa Weilera ruszyła do huraganowych ataków, jednakże z oblężenia bramki nic nie wyszło. Obrona Kriens grała bezbłędnie. A stracona potem trzecia bramka z rzutu karnego po bezmyślnym faulu kongijskiego obrońcy Ugora Nganga sprawiła, że prysły nadzieje na dobry wynik i odebrała ochotę do dalszej gry przyjezdnych. Tak więc wyniki wynikami ale gra zespołu naprawdę dobrze rokuje na przyszłość. Przed dzisiejszym spotkaniem piłkarze są bardzo bojowo nastawieni i twierdzą, że interesują ich tylko 3 punkty. A mają prawo do optymizmu. Co prawda dalej kontuzję leczą pozyskany z Fc Zurich pomocnik Remo Staubli i rezerwowy obrońca Andy Hauser, ale z zespołem pojechał wkońcu Thomas Weller. Ten mający za sobą występy w Niemczech pomocnik został pozyskany z St Gallen przed obecnym sezonem i ma być odpowiedzialny za kreowanie gry zespołu. Juz w poprzednim sezonie należał do najważniejszych piłkarzy rewelacyjnego St Gallen, teraz ma być podobnie. Pierwsze dwie kolejki opuscił z powodu urazu, teraz już jednak jest wszystko ok i jest gotowy do gry. Mając na uwadze ten fakt utwierdzam się jeszcze bardziej w przekonaniu, że to ekipa FC Schaffhausen zejdzie z boiska jako zwycięzca. Po bezbramkowym remisie w 1 kolejce trener René Weiler zmodyfikował system gry zespołu na 4-4-2 z powracającym z wypożyczenia z FC Gossau napastnikiem Ali Özcakmakiem. I był to udany ruch bo pomimo porażki z Kriens zaprezentował się on nieźle i jego rywalizacja o miejsce w składzie z Safetem Etemi przyniesie dużo korzyści dla zespołu.
Pewny bramkarz, solidna linia obrony, bardzo mocna pomoc, z gwiazdą zespołu Serbem Allmirem Ademi (11 goli w poprzednim sezonie), nowo pozyskanym wspomnianym już wcześniej Niemcem Thomasem Wellerem oraz graczami młodzieżowej reprezentantacji Szwacjarii - Florianem Berishą i Gianlucą Frontino (wychowanek Grasshopper Club Zürich, który poprzedni sezon spędził we włoskim Lecce) i strzelec atutowy zespołu, napastniki z Zimbabwe Newton Ben Katanha.
Czy to wystarczy na beniaminka z Lozanny?
Uważam, że w zupełności, dlatego też daję bardzo wysoką stawkę, podobnie jak wysoce prawdopodobne jest zwycięstwo zespołu FC Schaffhausen... ------------------------------------------------------------------------------------- ---------------------------------------
Sat 08 Aug 19:30 FC Lugano – Servette FC Typ: 1 Kurs: 1.70(Interwetten) Stawka: 9/10
O zespole z Lugano wiecie już praktycznie wszystko, jeżeli chodzi o rywala to wykluczony jest dzisiaj udział w spotkaniu jednego z najważniejszych graczy zespołu Brazylijczyka De Azevedo Antonio Marcosa. To wielki cios dla zespołu i taka strata okaże się zapewne brzemienna w skutkach. Znając potencjał w pomocy jakim dysponują gospodarze naprawdę nie widzi mi się tutaj jakoby gracze Servette mieli by szansę na wyrównaną rywalizację w środku pola. A to będzie kluczem do zwycięstwa w tym spotkaniu. W ekipie z Genewy zadebiutuje pozyskany z rezerw francuskiego Stade Rennais FC Julian Esteban, tylko że o dobrych piłkach zagranych przez jego kolegów z innych formacji może co najwyżej pomarzyć W ekipie FC Lugano nikt nie narzeka na urazy i wszyscy są gotowi do gry. Gracze są bojowo nastawieni i chcą zmazać plamę po nieudanym debiucie przed własna publicznością...
|
|
| westham88 |
Użytkownik / #15 - Posted: 8 Sier 2009 13:44
|
Krzysiu mam pytanko czy wiesz coś na temat meczu Sion-Aarau? Kursy na gospodarzy lecą w dół,byłbym zainteresowany jedyneczką w tym meczu bo historia i początek sezonu sprzyja zagrania na win gospodarzy,ale jak wiadomo to wszystko nie ma praktycznie żadnego znaczenia dlatego podbijam z pytaniem do eksperta...z góry dzięki...
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #16 - Posted: 8 Sier 2009 14:16
|
Krzysiu mam pytanko czy wiesz coś na temat meczu Sion-Aarau?
Gracze Sion mają okazję dzięki tej wygranej wskoczyć na 2 miejsce w tabeli. W tym sezonie mają ambitne plany. Trener Didier Tholot ostrzega jednak przed meczem, że gracze muszą być ostrożni, czujni i skoncentrowani. Zespół gości po nieudanym początku sezonu szuka wzmocnień stąd też m.in z kadrą trenuje Kameruńczyk z Augsburga Francis Kioyo. Ogólnie rzecz biorąc zdecydowanym faworytem tego spotkania jest zespół gospodarzy. W zespole gości nie zagra rezerwowy pomocnik Loris Benito nie wiem czy przypadkiem część z bukmacherów nie myli go z pierwszym bramkarzem FC Aarau Ivanem Benito Mnie jednak martwi nieobecność w tym spotkaniu aż 5 piłkarzy Sionu: podstawowy pomocnik Serb Goran Obradovic, napastnik z Nigerii Saidu Alade Adeshina, jego rodak, obrońca Obinna Nwaneri oraz ofensywnie grający Kostarykańczyk Alvaro Alberto Saborio. Pod znakiem zapytania stoi również występ znanego Macedończyka Aleksandara Mitreskiego. Może nie są to jakieś znaczące osłabienia, jednak brak w szczególności Obradovica i Mitreskiego może mieć swoje konsekwencje. Jak dla mnie mimo wszystko wygrana Sionu, jednak z większymi stawkami bym się wstrzymał... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| westham88 |
Użytkownik / #17 - Posted: 8 Sier 2009 14:27
|
Dzięki śliczne jestem pod wrażeniem wiedzy o tej lidze...szacunek i Twoje zdrowie 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #18 - Posted: 9 Sier 2009 12:16
|
Sun 09 Aug 16:00 Young Boys Bern – AC Bellinzona
Typ: handicap 0:1 1 Kurs: 2.05 (bet365) Stawka: 8/10
Piłkarze BSC Young Boys po porażce na własnym boisku z Athletic Bilbao 1:2 i odpadnięciu z europejskich pucharów mogą teraz w spokoju skupić się na lidze. Ich największy rywal w walce o mistrzostwo Axpo Super League - FC Zurich ma teraz na "głowie" eliminacyjne spotkania o awans o Ligi Mistrzów i najprawdopodobniej do niej się dostanie. Mając na uwadze ten fakt można przypuszczać, że odbije się to na grze zespołu z Zurichu w lidze. Tak więc przed piłkarzami Young Boys jest ogromna szansa i okazja na zrobienie sobie przewagi i odskocznie od rywala. Tym bardziej, że w tej kolejce ich bezpośredni rywale tj. Basel i wspominany wcześniej Zurich rozgrywają spotkanie między sobą. Gra podopiecznych trenera Vladimira Petkovica wygląda naprawdę dobrze, piłkarze zajmują pozycje lidera w lidze oraz bardzo dzielnie walczyli z baskijskim Athletic Bilbao. Poza remisem 1-1 z rewelacją ligi FC St. Gallen zawodnicy Young Boys odnieśli w lidze komplet bardzo przekonywujących zwycięstw. Szczególnie ważna i istotna była wygrana w pierwszej kolejce, na wyjeździe z FC Zurich 3-2. W tym momencie zespół BSC Young Boys gra najładniejszą dla oka i najskuteczniejszą piłkę w Szwajcarii. Forma, którą prezentuje strzelec już 5 bramek w sezonie napastnik Seydou Doumbia oraz jego partner Marco Schneuwly, który kapitalnie asystuje przy bramkach zespołu, jest godna uwagi i pozazdroszczenia. Do zespołu po kontuzji wraca 21-letni pomocnik Christian Schneuwly, który bardzo dobrze spisywał się w tamtym sezonie na wypożyczeniu do FC Biel-Bienne. Nadal pod znakiem zapytania stoi powrót do kadry Arona Liechti, rezerwowego obrońcy zespołu. Trener Vladimir Petkovic nie skorzysta także z rezerwowych: senegalskiego napastnika Matara Coly i nieobecnego od początku sezonu Tapé Moussé Doubai. Nie są to jakieś ważne ogniwa zespołu, piłkarze ci nie stanowią o jego obliczu tak więc kadra zespołu jest praktycznie w komplecie. "Praktycznie" bo cały czas trener nie może liczyć na Mario Raimondiego, bardzo ważnego pomocnika, który tak znakomicie spisywał się w poprzednim sezonie. Radzi on sobie jednak bez niego już od początku sezonu więc większego problemu z obsadzeniem tej pozycji nie będzie. W poprzedniej kolejce gracze Young Boys pokonali na własnym boisku Grasshopper Club Zürich 2-0. bramki dla gospodarzy co prawda padły dopiero w końcówce spotkania, jednak przewaga piłkarzy Vladimira Petkovica nie podlegała dyskusji, a na uwadze należy również mieć fakt, że piłkarze szykowali się do arcytrudnego spotkania pucharowego z Athletic Bilbao i oszczędzali trochę siły. Tym razem o oszczędzaniu nie moze być mowy i sami piłkarze podkreślają jak ważne jest to dla nich w sensie psychologicznym spotkanie. Bardzo szybko zakończyli przygodę z Ligą Europejską i chcą teraz pokazać pełnie swoich umiejętnosci i podbudować się psychicznie w spotkaniu z AC Bellinzona...
Trener drużyny AC Bellinzona Marco Schällibaum po pierwszych nieudanych trzech kolejkach postanowił zmienić taktykę i przeszedł na bardzo ofensywny system 4-3-3 z Mauro Lustrinellim, Gasparem oraz Alessandro Ciarrocchim na szpicy. Przyniosło to oczekiwany efekt w spotkaniu na własnym boisku z FC Aarau. Mecz był rozgrywany w trudnych warunkach, przy bardzo wysokiej temperaturze, i było to widac po grze piłkarzy. Na boisku wiało nudą, w pierwszej połowie praktycznie nic się nie działo. Dopiero pierwszy gol strzelony przez Gaspara zaraz po przerwie ożywił zespół gospodarzy. Gracze Aarau wyraźnie nie mieli tego dnia ochoty do walki, dopiero przy wyniku 4-0 zaczęli odważniej atakować jednak na ich drodze najczęsciej stawał bramkarz Bellinzony Carlo Zotti. Gol honorowy niczego nie zmienił i to piłkarze z Bellinzony mogli świętować pierwsze zwycięstwo w lidze. Pozostaje tylko pytanie czy trener zdecyduje się na tak odważny krok w spotkaniu wyjazdowym z BSC Young Boys? Śmiem w to wątpić. Powróci on zapewne do wcześniejszej taktyki z jednym wysuniętym napastnikiem Alessandro Ciarrocchim. W ustawieniu tym piłkarze AC Bellinzona grali już w 3 kolejce spotkanie wyjazdowe z FC Zurich. Skończyło się sromotną porażką 4:1. Również w tym spotkaniu nie grał ponownie nieobecny z powodu kontuzji bardzo ważny dla zespołu gracz, ostoja defensywy, włoski obrońca Iacopo La Rocca. Dobrze to nie wróży, tym bardziej że Zurich prezentuje podobną klasę co dzisiejszy rywal. Co prawda w zespole zaczyna się dziać coraz lepiej, m.in podpisano umowę z firma zajmującą się marketingiem, w celu jeszcze lepszej promocji AC Bellinzona w regionie. Pozyskano również dwóch bardzo wartościowych graczy Franka Feltschera i Hemza Mihoubi . Pierwszy z nich to pomocnik, gracz młodzieżowej reprezentacji Szwajcarii, który został definitywnie wykupiony z włoskiego Lecce. Ten posiadający wenezuelskie korzenie gracz rozegrał już 15 spotkań w barwach Bellinzony w tamtym sezonie, kiedy to przebywał w klubie na wypożyczeniu. Jednak w spotkaniu z Young Boys jeszcze nie wystąpi, ponieważ nie otrzymał jeszcze pozolenia na grę. Jedną z głównych bolączek trenera Marco Schällibauma jest obsadzenie lewej strony obrony. I w tym celu sprowadzono z US Lecce gracza młodzieżowej kadry Francji Hemza Mihoubi. Ciekawostką jest, że piłkarz ten rozpoczął swoją międzynarodową karierę w Algierii U-18, w której to rozegrał dwa spotkania i korzystając z regulacjami FIFA, zagrał dla Francji U-19. Rozegrał tam 5 spotkań w 2005 roku w UEFA European Under-19 Football Championship Qualifying Round. Jest to pierwszy znany gracz algierski, który zmienił barwy w tą stronę, większość graczy robi odwrotnie. On jednak tez w spotkaniu z Young Boys nie wystąpi z powodu kontuzji, tak więc po raz kolejny lewa strona boiska bedzie słabo obsadzona a co za tym idzie dziurawa. W dzisiejszym spotkaniu nie wystąpią również bardzo ważny gracz linii pomocy Manuel Rivera, którego brak piłkarze odczuwają od początku sezonu oraz Ikechukwu Kalu nigeryjski napastnik, mający za sobą m.in epizod w Sampdorii Genoa. Do ubyków kadrowych dodać należy również brak rezerwowego, pochodzącego z Nigru pomocnika Adewale Dauda Wahaba i nie zgłoszonego do rozgrywek Andrea Russotto oraz rezerwowego bramkarza Davida Sugara. Statystyka również nie wygląda za ciekawie dla gości jeżeli chodzi o bezpośrednie spotkania rozgrywane między tymi zespołami. W poprzednim sezonie piłkarze AC Bellinzona dwukrotnie udawali się do zespołu BSC Young Boys dwukrotnie gładko ulegając 3-0. Sądze, że tym razem scenariusz i wynik będzie podobny, a kurs na handicap 0:1 oferowany przez Bet365 na zespół gospodarzy jest naprawę kuszący i warty "świeczki"... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #19 - Posted: 9 Sier 2009 14:32
|
Sun 09 Aug 15:00 FC Gossau – FC Wohlen
Typ: 2 Kurs: 2.32 Stawka: 8/10
Moim zdaniem kurs wystwiony przez bukmacherów na ekipę gości jest zawyżony. Przed sezonem za bardzo nie było wiadomo co się mozna po FC Wohlen spodziewać, jednak pierwsze dwie kolejki potwierdziły, że zespół w tym sezonie będzie bardzo silny i groźny dla najlepszych. Przed sezonem dokonano udanych transferów. Bardzo dobrze wprowadzili sie do zespołu nowo pozyskani przez klub piłkarze, a w szczególnosci: doświadczony obrońca Oliver Maric, włoski pomocnik zakupiony z FC Lugano - Enrico Schirinzi oraz przede wszystkim młody napastnik, Gruzin George Ivanishvili, który dołaczył do nich z młodzieżowego zespołu FC Zurich. Trzon kadry, która w poprzednim sezonie zajęła wysokie 6 miejsce pozostał praktycznie bez zmian, został jedynie umiejętnie wzmocniony. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Co prawda w pierwszej kolejce gracze FC Wohlen zanotowali przykrą wpadkę u siebie z Wil 1-2 ale do gry piłkarzy nie można się zbytnio przyczepić. Już jednak w drugiej kolejce udowodnili, że zdecydowanie należą do zespołów z górnej części ligowej tabeli. Rozgromienie 5-1 na wyjeździe Le Mont LS naprawdę robi wrażenie. Również dzisiaj piłkarze Martinsa Rueda powinni sobie bez najmniejszych problemów poradzić z FC Gossau. Jest to rywal podobnej klasy co ich wcześniejszy przeciwnik, jak narazie piłkarzom niedoświadczonego trenera Alexandra Kerna udało się wywalczyć zaledwie 1 punkt w spotkaniu u siebie. Jak już wcześniej pisałem FC Gossau ma najniższy budżet w lidze stąd też kadra tego zespołu jest bardzo szczupła i nie robi wielkiego wrażenia. Poza tym została w przerwie rozgrywek wymieniona praktycznie w całości, przetestowano ponad 50 zawodników. Średnia wieku piłkarzy jest najniższa w lidze, podobnie rzecz się ma ze zgraniem zespołu i doświadczeniem zawodników. I właśnie uważam, że to doświadczenie, stabilność kadry i zgranie zadecyduje o wyniku w tym spotkaniu. Zespół FC Wohlen jest jednym z najbardziej stabilnych i doświadczonych w lidze, również trener pracuje z piłkarzami już 3 lata. Cel, który postawili przed sezonem działacze piłkarzom FC Gossau będzie naprawdę bardzo ciężki do zrealizowania....
Sun 09 Aug 16:00 FC Vaduz – Stade Nyonnais
Typ: 1 Kurs: 1.45 Stawka: 6/10
W drugim dzisiejszym spotkaniu również nie trudno wskazać faworyta. O zespole FC Vaduz pisałem tydzień temu, więc zainteresowanych odsyłam do lektury. Moge jedynie dodać, że zespół Nyonnais gra narazie bardzo kiepsko a remis w pierwszej kolejce z Kriens na własnym boisku zawdzięczają jedynie szczęsciu bo byli zespołem słabszym. W drugim spotkaniu nie było już taryfy ulgowej i ulegli oni wyraźnie 3-0 zespołowi Biel, z którym to piłkarze z Vaduz poradzili sobie w 1 kolejce 2-0... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #20 - Posted: 9 Sier 2009 18:00
|
Sat 08 Aug 18:30 FC Le Mont LS - FC Schaffhausen 3-2  Typ: 2 Kurs: 2.50 (bet365) Stawka: 9/10
Sat 08 Aug 19:30 FC Lugano – Servette FC 2-1  Typ: 1 Kurs: 1.70(Interwetten) Stawka: 9/10
Sun 09 Aug 16:00 Young Boys Bern – AC Bellinzona 4-2  Typ: handicap 0:1 1 Kurs: 2.05 (bet365) Stawka: 8/10
Sun 09 Aug 15:00 FC Gossau – FC Wohlen 1-3  Typ: 2 Kurs: 2.32 Stawka: 8/10
Sun 09 Aug 16:00 FC Vaduz – Stade Nyonnais 1-0  Typ: 1 Kurs: 1.45 Stawka: 6/10 ------------------------------------------------------------------------------------- ------------------------------ Gdyby partacze z FC Schaffhausen nie odwalili szopki w drugiej połowie to było by super...a tak jest tylko dobrze.... Pozdrawiam ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| djsosna |
Moderator / #21 - Posted: 9 Sier 2009 18:16
|
Ja miałem pecha, że akurat na Schaffhausen dałem największą stawkę.
Tak czy inaczej Krzysiu, misja "szwajcaria" w ten weekend zwycięska. Gratulacje & dzięki 
|
|
| horvat |
Użytkownik / #22 - Posted: 9 Sier 2009 19:05
|
Przyłączam się do gratulacji. Wielkie brawa. Duże piwo dla Ciebie 
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #23 - Posted: 9 Sier 2009 19:07
|
I ja również: szacuneczek Krzysiu
|
|
| Kicek |
Użytkownik / #24 - Posted: 9 Sier 2009 19:29
|
No ja chciałbym pogratulować nie tyle typów, co wiedzy  Jak czytam każdą zapowiedź meczu, to praktycznie wiem wszystko  Wiadomo, że raz będzie dzień na 100% skuteczności jak dzisiaj, raz gorszy. Ale sam fakt, że można się aż tak wiele dowiedzieć z Twoich analiz mnie satysfakcjonuje w 70%, a jak jeszcze typ jest trafiony no to już w ogóle super 
Pozdrawiam i powodzenia dalej 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #25 - Posted: 14 Sier 2009 01:30
|
Sat 15 Aug 17:30 Kriens - FC Le Mont Typ: 1 Kurs: 1.75 Stawka: 10 / 10 ------------------------------ Typ: Handicap 0:1 1 Kurs: 2.95 Stawka: 6 / 10
Podopieczni włoskiego trenera Maurizio Jacobacciego zgromadzili jak dotychczas 4 punkty w ligowej tabeli. Jednak jest to obraz zupełnie zaciemniony i obecna pozycja w lidze zupełnie nie oddaje prawdziwego oblicza i siły zespołu. Trenerowi udało się po awansie poukładać zespół podczas przerwy wakacyjnej i jego piłkarze spisują się na starcie rozgrywek naprawdę znakomicie. Gra zespołu zupełnie nie przypomina gry beniaminka, zresztą ciężko jest tutaj mówić o zawodnikach Kriens jak o nowicjuszach bo lige opuścili na zaledwie jeden sezon. Trzon zespołu cały czas pozostaje bez zmian i przynosi to coraz lepsze efekty. Bramki w zespole strzeże niezwykle pewny Dragan Djukic. Bardzo duży nacisk Jacobacci kładzie na obronę i tutaj ma naprawdę solidnych piłkarzy. Włoch Luca Ferricchio, brazylijczyk José Thiago Ribeiro i przede wszystkim Daniel Fanger tworzą bardzo solidny kolektyw i błędy tym zawodnikom przytrafiają się niezwykle rzadko. Najwięcej zmian zaszło w linii pomocy, tutaj o sile tej formacji stanowią nowi, pozyskani przed sezonem gracze. Marco Mangold, który znakomicie wkomponował się w zespół, jest to zresztą wychowanek Kriens, a ostatnie dwa sezony spędził w młodzieżowej ekipie FC Zurich. Sandro Foschini, jeden z nielicznych jasnych punktów ekipy FC Gossau, wybijających się w tamtym sezonie. W pomocy zadomowił się Ante Pekas, a dołączył on do zespołu z również występującego w niższej lidze FC Grenchen. I w końcu stawkę tą zamyka zakupiony już w trakcie sezonu z FC Concordia Nico Thüring. Szczególnie gra tego ostatniego wygląda naprawdę ciekawie i z miejsca okazał się on bardzo poważnym wzmocnieniem zespołu. Za zdobywanie bramek w drużynie odpowiedzialni są Thierry Stadelmann, który w ostatnim czasie stracił miejsce w składzie na rzecz Brazylijczyka Fabricio Nogueiry "Piu" oraz w tym momencie chyba najważniejsza postać w zespole Igor Tadic, który w poprzednim sezonie zaimponował i błysnął niezwykłą skutecznością strzelając 11 bramek w zaledwie 12 występach. Może nazwiska graczy Kriens nie powalają na kolana, ale gra którą prezentują jest naprawdę bardzo ciekawa i jedna z lepszych w lidze. Jedyne co nie idzie z grą w parze to dotychczasowe wyniki zespołu. O ile w obronie jest nie najgorzej to niestety brakuje ostatniego podania i postawienia przysłowiowej kropki nad "i". Drużyna w dotychczasowych spotkaniach nie grzeszy skutecznością. A przekonaliśmy się o tym już na inauguracje rozgrywek kiedy to SC Kriens mierzyło się na wyjeździe z FC Stade Nyonnais. Piłkarze gości już w 2 minucie mogli otworzyć wynik, jednak znakomitą okazję zmarnował Thierry Stadelmann. Była naprawdę realna szansa na 3 punkty bo zespół Kriens prezentował się lepiej na tle rywala. Niestety Igor Tadic za dyskusje z sędzią dostał żółtą, a w konsekwencji czerwona kartkę i od 35 minuty goście musieli grać w osłabieniu. Pomimo gry w 10-tkę przez prawie 60 minut piłkarze Kriens prezentowali się bardzo dobrze i mogli nawet strzelić zwycięskiego gola. O ich grze wypowiadano się w samych komplementach. Swoją wysoką formę zawodnicy Jacobacciego potwierdzili już w następnym spotkaniu z solidnym FC Schaffhausen. Wynik 3-0 robi naprawdę ogromne wrażenie, tym bardziej, że gospodarze musieli sobie radzić bez najlepszego strzelca, pauzującego za kartki Igora Tadica. O ile w pierwszej połowie i goście mieli swoje szanse to druga już zdecydowanie należała i była prowadzona pod dyktando ekipy Kriens. Znakomite widowisko piłkarze Kriens stworzyli także w ostatnim swoim spotkaniu, wyjazdowym z ekipą Winterthur, która jest wymieniana w jednym rzędzie z FC Lugano i Vaduz jako główny kandydat do awansu. Mecz ten przegrali minimalnie 0-1 po bramce wpuszczonego po przerwie Innocenta Emeghara w 66 minucie. Mecz ten transmitowany był przez telewizję i można było zobaczyć naprawdę bardzo ciekawą i kombinacyjną grę w wykonaniu obydwu zespołów. Piłkarze Kriens mieli swoje szanse zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie, spychając nawet pod koniec spotkania renomowany zespół gospodarzy do defensywy, niestety brakowało skuteczności. Spotkanie toczone było w naprawdę bardzo dobrym tempie, niestety to piłkarze SC Kriens schodzili z boiska z zerowym dorobkiem na koncie. Jednak jak podkreślali wszyscy komentatorzy po tym spotkaniu, ekipa SC Kriens na szansę naprawdę mocno namieszać w stawce i nie raz będziemy świadkami niejednej sensacji w wykonaniu tego zespołu... Jak już wcześniej pisałem w zespole trenera gości Diego Sessolo tylko nieliczni piłkarze posiadają umiejętności predysponujące ich do gry w Challenge League. W bramce nastąpiła zmiana i teraz szansę wykazania się dostał Sébastien Roth. Blok defensywny tworzą dwaj Francuzi - najstarszy obrońca w zespole - Jonathan Guillou (pozyskany z FC Servette rezerwowy, który zaliczył w tamtym sezonie 5 epizodów w zespole z Genewy, a wcześniej błąkał się po 3 i 4 ligach francuskich) oraz grający już drugi rok w FC Le Mont LS - Hicham Bentayeb. Do pomocy mają Portugalczyka Gilberto Reisa, który nie sprawdził się w poprzednim sezonie w Yverdon. Ostatnim brakującym ogniwem jest ograny w tej klasie rozgrywkowej Włoch Luca Scalisi, mający za sobą występy w FC Lausanne-Sport. Także Włoch, pozyskany z rezerw FC Sion Michele Morganella występuje w lini pomocy. Pomaga mu 18-letni, niedoświadczony Stéphane Garcia i ograni w Challenge League Tańzańczyk Boniface Njohole Renatus oraz najstarszy w zespole Szwajcar Thierry Ebe. To oni stanowią o obliczu i grze zespołu. Piłkarze ci dogrywają piłki do nieznanego Portugalczyka Renato Rochy i Włocha, najlepszego strzelca zespołu w poprzednim sezonie Marco Malgioglio. I tutaj niezwykle ważna informacja i jeden z powodów dla których zdecydowałem się zagrać to spotkanie. Zawodnik ten zachował się w głupi sposób i zdjął koszulkę zaraz po strzeleniu zwycięskiej bramki za co dostał drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę. Jego miejsce w linii napadu zajmie Paragwajczyk Ismael Esteban Fernandez, gracz który 3 sezony występował w Olimpii Asuncion, w której to rozegrał łącznie 7 spotkań nie strzelając w niej żadnej bramki. Średnia wieku zespołu FC Le Mont LS wynosi ok. 23-24 lata, gracze ci w większości są na dorobku i niczego w dotychczasowej karierze jeszcze nie osiągnęli, trudno jest więc spodziewać się po nich oszałamiającej gry i stąd też wymieniani są wśród zespołów, którym bardzo trudno będzie utrzymać ligowy byt. Wyniki, które zanotowali w pierwszych trzech kolejkach tylko to potwierdzają. Wyjazdowa porażka w debiucie ze słabiutkim FC Locarno 1:0 oraz kompromitująca klęska na własnym boisku z FC Wohlen 1:5 bardzo dobrze to obrazują. I nawet ostatnia wygrana na własnym boisku nie może zamydlić tego obrazu, bo gra jaką prezentują piłkarze pozostawia wiele do życzenia. Ostatni wygrany 3-2 mecz z FC Schaffhausen był niezwykle szczęśliwy, to goście sprezentowali ekipie Diego Sessolo 3 punkty. Duża w tym zasługa trenera Schaffhausen, który zaczął kombinować przy ustawieniu zespołu, zmieniając dotychczasowy system na 4-1-4-1, co okazało się brzemienne w skutkach. Schaffhausen prowadziło do przerwy 2-1 mając jeszcze kilka sytuacji do podwyższenia wyniku, jednak w spotkaniu tym piłkarze gości nie byli należycie skoncentrowani i popełniali katastrofalne błędy. I właśnie przez nie stracili bramkę na 2-2, do tego doszła jeszcze głupota ich gwiazdy Allmira Ademiego, który osłabił zespół otrzymując czerwona kartką. Po kolejnym braku zrozumienia i komunikacji w obronie gości Le Mont zdobyło bramkę w samej końcówce spotkania i odniosło tym samym pierwsze, historyczne zwycięstwo w Challenge League. Radość piłkarzy z wygranej była ogromna, nie ma się w sumie czego dziwić bo wydaje się, że zbyt wielu okazji do świętowania zawodnicy z Lozanny w tym sezonie nie będą mieli. Taka okazja na pewno nie powtórzy się w Kriens... Piłkarze SC Kriens udowodnili w poprzednich spotkaniach, że potencjał, który drzemie w drużynie jest ogromny. Nadszedł czas aby go w pełni wykorzystać. Wiem jaki jest pogląd na typerów, którzy dają stawkę 10/10 ale ja naprawdę nie widzę innej opcji niż zdecydowane zwycięstwo gospodarzy. Powiem tak. już dawno nie byłem czegoś tak pewien, jak sobotniej wygranej ekipy Kriens SC... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #26 - Posted: 14 Sier 2009 02:07
|
Krzychu warto jutro dać na Locarno ? grają z biedakami  ___________________________________ Edytowany przez: DOMINATOR
|
|
| LUIS |
Użytkownik / #27 - Posted: 14 Sier 2009 03:12
|
To juz wiem co dam do dubelka, dzieki Krzychu 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #28 - Posted: 14 Sier 2009 06:35
|
Zespół FC Locarno spisuje się w tegorocznych rozgrywkach nadspodziewanie dobrze. W swoim składzie ma jedynie 4 zawodników powyżej 21 roku życia. Do składu wraca już najlepszy strzelec zespołu. W spotkaniu tym wystąpią również trzej gracze młodzieżówek oraz napastnik, reprezentant Kongo. Jest to niezwykle ważny mecz bo oba zespoły będą walczyć o utrzymanie tak wiec jest to spotkanie o 6 pkt. Trener ustawił zespół w systemie 4-1-4-1 i póki co piłkarze wykonują jego zalecenia taktyczne idealnie. W ostatnim spotkaniu bardzo udany debiut zaliczyło dwóch nowych obrońców w zespole. Wychodzę do pracy i nie mam czasu, ale moim zdanie warto jest dzisiaj zagrać na FC Locarno. Jak dla mnie stawka 5/10. ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #29 - Posted: 15 Sier 2009 19:57
|
Sat 15 Aug 17:30 Kriens - FC Le Mont 3-3  Typ: 1 Kurs: 1.75 Stawka: 10 / 10 Powiem tak. już dawno nie byłem czegoś tak pewien, jak sobotniej wygranej ekipy Kriens SC... Zdaję sobie sprawę z tego co napisałem i widzę że mój typ rozwalił praktycznie wszystkim kupony a nie jednemu tak jak mi na kilku kuponach kończył...Kriens chyba już przed meczem dopisało sobie 3 pkt. ,szkoda że gospodarze przespali pierwszą połowę...chyba sobie zrobię przerwę z dawaniem typów na blogu bo przejechałem się na tym spotkaniu okrutnie...a podobno odpoczynek dobrze robi i rozładowuje stres... Pozdrawiam. ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| szymon4k |
Użytkownik / #30 - Posted: 15 Sier 2009 20:12
|
Hej, nikt nie przewidzi wyniku, a też nie wiesz czy wszystkie mecze są czyste, robisz świetną robotę, znasz się na tej lidze jak mało kto, szkoda by było taką wiedzę marnować. Szczerze to też się przejechałem na tym Kriens, ale tak to bywa, nikogo przecież nie zmuszasz do grania twoich typów, to twoja subiektywna ocena i prawdopodobieństwo z jakim szacujesz wynik. Kriens przecież nie przegrał 0-5, może zawalili pierwszą połowę ale pokazali w drugiej jak się gra. Jestem pewien że dzięki Twoim analizom jeszcze nie jeden raz odbijemy sobie z nawiązką Trzymaj się
|
|