- Forum - Rejestracja - Szukaj -
» Zarejestruj się  » Przypomnij mi hasło 
» Login  » Hasło 
Liga hiszpańska, portugalska / dj600wojt&FAN... czyli La Liga bez tajemnic!
FAN Użytkownik / #1 - Posted: 16 Lut 2010 23:41
Witam (a raczej witamy) wszystkich szanownych użytkowników forum1x2


Wspominałem ostatnio w temacie Leo, że szykuję małą niespodziankę... no i generalnie to właśnie wspomniana niespodzianka! Do "gry" wraca pamiętany przez niektórych duet dj600wojt & FAN, jako eksperci od Ligi Hiszpańskiej.

Generalnie większość z was pewnie zastanawia się po co ten temat i po co cała ta akcja, ale już spieszę z wyjaśnieniami:
1. Najważniejsze, żeby wszystko było poukładane, bo z chaosu niestety często rodzą się błędy - stąd nowy temat, który jest oddzielony od dyskusji o Lidze Hiszpańskiej.
2. Dzięki tej przejrzystości będzie nam wszystkim (a w sumie chyba najbardziej wam) dużo łatwiej wyszukać informacje.
3. Temat ten będzie czysto informacyjny - znajdziecie tu w sumie wszystko co wydaje nam się potrzebne do podstawowej analizy spotkań z La Liga.


Oczywiście nie mamy zamiaru przestać się wypowiadać w innych tematach na forum. Wszelkie komentarze, pytania i dyskusje będziemy nadal prowadzić w odpowiednim temacie Ligi Hiszpańskiej, czyli tu -> http://forum1x2.pl/12_950_1.html



Obaj z Wojtkiem mamy nadzieję, że nasza wiedza i pasja pomoże wam w zarobieniu odpowiednich pieniędzy na tej lekko nieprzewidywalnej lidze.

PS: Nie będziemy analizować dokładniej każdej kolejki (no, chyba że będziemy mieli nadmiar czasu i weny ), ale w piątek poznacie nasze zdanie na temat najbardziej interesujących nas spotkań. Niemal jak za dawnych lat w dziale Ligi Hiszpańskiej.




Zapraszamy się w piątek po pierwsze gorące, hiszpańskie spostrzeżenia
Pozdrawiam!!
FAN Użytkownik / #2 - Posted: 19 Lut 2010 03:28
Aktualna tabela:

FAN Użytkownik / #3 - Posted: 19 Lut 2010 03:28
Zestawienie kursów [bet365, piątek 19.02.2010, g. 3:10]

FAN Użytkownik / #4 - Posted: 19 Lut 2010 03:29
Widzę, że FAN się pięknie postarał Tabelka, zestawienie par z kursami i nawet grafika...palce lizać:-p To z mojej strony jeszcze jedna rzecz niezbędna do analizy:

Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 23 kolejce: (stan na 19.02.2010 g. 13:30)

Almeria: Corona (MID, 13/1), Bernardello (MID, 21/0)
Athletic: Iñaki Muñoz (MID, 0/0), Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Eneko Bóveda (MID, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0), De Cerio (FOR, 2/0), Javi Martinez (MID, 20/3), Orbaiz (MID, 16/0)
Atletico: De Gea (6/0)
Barcelona: Alves (DEF, 16/3), Touré (MID, 9/0), Abidal (DEF, 14/0), Chygrynskiy (DEF, 10/0), Keita (MID, 18/6), Xavi (MID, 22/2)
Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Mista (FOR, 9/1), Lassad (FOR, 9/2), Sergio (MID, 13/0), Aranzubia (GK, 22/0), Tomas (MID, 19/0)
Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1)
Getafe: Gavilán (MID, 15/0), Mario (DEF, 9/0), Soldado (FOR, 20/12)
Malaga: Helder Rosario (0/0), Apoño (11/1), Jordi Pablo (0/0), Santamaría (0/0), Mtiliga (13/0)
Mallorca: Tuni (FOR, 9/1), Victor (FOR, 13/1), Rubén (DEF, 0/0), Keita (FOR, 15/2), Corrales (DEF, 5/0)
Osasuna: Oier (DEF, 9/0), Delporte (MID, 0/0)
Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Iván Bolado (FOR, 0/0), Toño (GK, 13/0), Crespo (DEF, 7/0), Morris (DEF, 11/1), Colsa (MID, 16/2), Munitis (FOR, 20/0), Tchite (FOR, 16/3)
Real: Pepe (DEF, 10/1), Metzelder (DEF, 1/0), Guti (MID, 12/2)
Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Squillaci (DEF, 12/1), Kanouté (FOR, 13/5)
Sporting: Cuellar (GK, 0/0)
Tenerife: Bellvis (DEF, 15/0)
Valencia: Jordi Alba (MID, 3/0), David Navarro (DEF, 16/2), Alexis (DEF, 14/0), Bruno (DEF, 21/0), Vicente (MID, 1/0), Mathieu (DEF, 16/1)
Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0), Nivaldo (DEF, 17/2), Diego Costa (FOR, 20/7)
Villarreal: Cazorla (MID, 14/3), Gonzalo Rodríguez (DEF, 9/0), David Fuster (MID, 13/3), Rossi (FOR, 20/5), Godin (DEF, 22/0)
Xerez: Aythami (DEF, 18/1), Bergantiños (MID, 20/0)
Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Pablo Amo (DEF, 5/0), Paredes (DEF, 17/0), Goni (DEF, 5/0), Pulido (DEF, 16/1), Herrera (MID, 16/1), Diogo (DEF, 8/1)

Kursywą zaznaczyłem piłkarzy, których występ stoi pod znakiem zapytania i decyzja o tym czy zagrają, czy nie zapadnie najprawdopodobniej w dniu meczu.

Pozdrawiam,
dj600wojt
___________________________________
Edytowany przez: FAN
FAN Użytkownik / #5 - Posted: 19 Lut 2010 03:34


Od czasu fatalnej kontuzji Felipe Luisa (DEF, 19/3), wszyscy piłkarze Depor mówili tylko o tym, że w następnych meczach będą grali dla niego. Powiem szczerze, że współczuje Filipowi, jeżeli jego stan zdrowia ma się poprawiać po każdym dobrym meczu jego kolegów, bo takiego nie odnieśli od czasu tej feralnej kolejki.
Potyczkę z Realem na Riazor można tutaj wykluczyć, bo tego dnia mało który zespół mógłby się ówczesnym gościom przeciwstawić, ale już dwie kolejne kolejki bez strzelonej bramki, słaba postawa w obu spotkaniach i rażąca nieskuteczność z Malagą i Espanyolem są dla mnie nie do wyjaśnienia.
Może to właśnie brak Felipe Luisa na lewej flance jest aż takim osłabieniem w drużynie Lotiny?
W sobotę na Riazor przyjedzie czerwona latarnia rozgrywek - Xerez, które po zmianie trenera dobrze zaprezentowało się tylko raz... w przegranym meczu w Bilbao (2:3). Stawiali też całkiem niezły opór Realowi, ale to raczej kwestia tego, że Królewscy byli już myślami przy Lyonie, bo wystarczyło 10 minut i beniaminek poległ 0:3. Czy podopieczni pana Gorosito już na tyle poprawili swoją grę, żeby można było o nich mówić, że mają skład na pierwszą ósemkę La Liga (przynajmniej takiej zbrodni dopuścił się nowy trener przyjezdnych)? Ja w to bardzo wątpię. Zresztą pewnie nie tylko ja.
Ekipa z Jerez de la Frontera przyjedzie do Galicji bez najmniejszych osłabień, więc zgodnie z wiarą w słowa Gorosito nie powinni mieć większych problemów z pokonaniem Deportivo, które jest jedną z najmniej skutecznych ekip. Problem polega na tym, że Xerez w spotkaniach wyjazdowych strzela średnio... pół bramki na mecz! Traci natomiast dwie. Jeśli wierzyć statystykom, to Deportivo strzela przynajmniej jednego gola u siebie, ale często też tą jedną bramkę traci. Patrząc więc czysto statystycznie wynik tego spotkania powinien oscylować w granicach 1:1, 2:1 w kierunku gospodarzy.
Ja osobiście mam lekko odmienne zdanie, głównie z tego względu, że gra na Riazor jest bardzo, ale to bardzo trudna i wiele ekip ma tutaj problem ze strzeleniem bramki, szczególnie jeżeli gospodarze nie wyjdą na dwu-, a nawet trzy-bramkowe prowadzenie. Jedynymi drużynami które potrafiły do tej pory pokonać Deportivo w La Corunii są lider i vicelider tabeli, oraz... Espanyol. Jest tylko jedna zależność związana z wywiezieniem trzech punktów ze stadionu sobotnich gospodarzy - trzeba im strzelić trzy bramki. Tego Xerez nie będzie w stanie zrobić w żaden sposób, no chyba że stanie się jakiś Cud.

Generalnie wydaje mi się, że nie ma się za bardzo nad czym rozwodzić. Riki w końcu powinien coś ustrzelić, bo na Bodipo za bardzo bym nie liczył, może coś dorzuci Guardado i gospodarze powinni lekko, łatwo i przyjemnie zgarnąć komplet przed własną publiką. Jako, że spotkania Deportivo są raczej mało widowiskowe, ufam, że nie zobaczymy tu zbyt wielu bramek (under 2.5 @ 1.85), mam też jakąś wewnętrzną pewność, że goście nic nie strzelą, a gospodarze pokryją handicap (AH -1 @ 2.0), no i z tego można łatwo wywnioskować.
2:0 dla gospodarzy.


TYP: Deportivo @ 1.55 3/10 (BetWay)
___________________________________
Edytowany przez: FAN
FAN Użytkownik / #6 - Posted: 20 Lut 2010 00:00


Po ubiegłotygodniowej porażce zdziesiątkowanej wtedy Barcelony na Vicente Calderon z Atletico 1-2 przewaga Dumy Katalonii nad drugim w tabeli Realem stopniała do ledwie 2-óch punktów. W ekipie Pepa nikt wielkiej tragedii z tamtego meczu nie robi, ale oczywistą sprawą jest, że na kolejne niepowodzenie Blaugrana pozwolić sobie nie może. We wspomnianym meczu w Madrycie ekipa Rojosblancos wykorzystała w pełni kadrowe osłabienia rywali od pierwszych minut stosując agresywny i wysoki pressing wyłączający z gry liderów gości - Xaviego i Messiego, oraz szybki kombinacyjny atak. Już po 20 minutach gospodarze prowadzili 2-0 i choć szybko kontaktowym golem odpowiedział Zlatan, to jednak do samego końca spotkania Atletico kontrolowało przebieg wydarzeń na boisku na niezbyt wiele pozwalając Barcelonie. Piłkarze Guardioli przyznali po meczu, że to nie był najlepszy występ w ich wykonaniu, ale przecież wiecznie nie można wygrywać. W ciągu tego tygodnia do normalnych treningów powrócili Yaya Toure oraz Czygrynski, a w sobotni wieczór w pełni dyspozycyjni będą również pauzujący ostatnio za kartki Pique i Marquez. To wszystko sprawia, że mimo osłabień w postaci braku takich zawodników jak: Alves (DEF, 16/3), Abidal (DEF, 14/0), Keita (MID, 18/6) i Xavi (MID, 22/2) i tak kadra gospodarzy sobotniego meczu prezentuje się bardzo dobrze i Guardiola będzie miał w kim wybierać. Rywal nie powinien mocno namęczyć Blaugrany, bo choć Santander na przełomie grudnia i stycznia grał bardzo dobry futbol, to wraz z odpadnięciem ekipy Portugala z Copa del Rey jego gracze zgubili też formę. Druzgocąca porażka z Atletico 0-4, czy 0-3 z Malagą u siebie w ostatniej kolejce są tego najlepszym dowodem. We wspomnianym meczu z 11-stką z Miasta Picasso drużyna Racingu była cieniem samej siebie. Gospodarze byli wolniejsi, mniej dokładni i mniej zdecydowani od rywala, a przecież Malaga do tuzów ligowych nie należy. Mimo tego konsekwentną grą w obronie i świetnymi kontrami wypunktowała rywala jak dobry bokser zgarniając cenny komplet. Co więcej sfrustrowani swoją niemocą gracze z Santander nałapali kartki w wyniku których tak ważni gracze pierwszej 11-stki jak Colsa (MID, 16/2), Munitis (FOR, 20/0) oraz Tchite (FOR, 16/3), dołączą do kontuzjowanych Crespo (DEF, 7/0), Morrisa (DEF, 11/1) i Christiana (16/0) i mecz z Barceloną obejrzą z trybun. Trudno więc sobie wyobrazić by tak osłabiony Racing nawiązał walkę z podrażnioną Barceloną. Wraz z FAN-em długo zastanawialiśmy się co będzie najlepszym wyborem na typ w tym spotkaniu i zgodnie stwierdziliśmy, że chyba najlepiej będzie spróbować typ: obie drużyny nie strzelą gola @ 1.72. Barcelona w przyszłym tygodniu rozpoczyna zmagania w 1/8 Ligi Mistrzów dlatego podopiecznym Pepa będzie zależało na tym, by jak najszybciej rozstrzygnąć losy meczu, a później kontrolować tylko jego przebieg, a jak wiadomo Barcelona grająca piłką potrafi totalnie odciąć od kontaktów z nią drużynę przeciwnika. Racing zdając sobie sprawę ze swoich niedoskonałości zapewne zamuruje się pod bramką i będzie liczył na cud. Sam Canales jednak w przodzie z pewnością nie zdziała zbyt wiele. Jednak braki w ofensywie gości są zbyt pokaźne i nawet nieco eksperymentalne zestawienie obrony Barcelony nie powinno dać sobie wcisnąć gola. Ze statystycznego punktu widzenia dodam, że Racing w ostatnich 5 ligowych spotkaniach zdobył tylko 2 gole, Barcelona w ostatnich 5 meczach u siebie ledwie 2 gole straciła i podobnie w ostatnich 5 meczach na Camp Nou między tymi drużynami goście trafiali z rzadka (11-2 w bramkach dla Barcelony). To wszystko sprawia, że wskazany typ, po niezłym kursie jest jak najbardziej warty ryzyka. Przynajmniej Naszym zdaniem.

TYP: Obie drużyny strzelą? NIE @ 1.83 3/10 (Expekt)

dj600wojt
___________________________________
Edytowany przez: FAN
FAN Użytkownik / #7 - Posted: 20 Lut 2010 00:01


Choć w ostatnich latach mecze między tymi drużynami były niezwykle wyrównane (przed tym sezonem aż 6 remisów pod rząd w bezpośrednich starciach), a obie drużyny do ostatnich kolejek walczyły między innymi razem ze sobą o ligowy byt, to jednak do niedzielnej konfrontacji ze znacznie lepszej pozycji przystąpi Osasuna. Już choćby przez fakt, że ekipa z Pampeluny zajmuje 9-te, a rywal 19-ste miejsce w tabeli należy upatrywać teoretycznego faworyta w gospodarzach. W Valladolid nie bardzo pomogła zmiana trenera. Po odejściu Mendillibara zespół wcale nie gra lepiej, a co więcej Onesimo Sanchez chyba póki co nie bardzo ma pomysł jak to zmienić, o czym mogą świadczyć ciągłe rotacje w zespole. W poprzedniej kolejce jego drużyna tylko zremisowała w „meczu o 6 pkt” przed własną publicznością z beniaminkiem z Saragossy 1-1. Fiołkowym nie udało się więc przełamać fatalnej passy 7-miu już spotkań bez zwycięstwa, która zepchnęła Valladolid do strefy spadkowej. Obecnie niedzielni gospodarze tracą do bezpiecznej strefy 2 oczka i naprawdę muszą mieć się na baczności by nie stracić kontaktu z drużynami plasującymi się nad kreską. Przeciwko Lwom z La Romareda ekipa Valladolidu zagrała co prawda nieźle, ale za styl w La Liga punktów nie przyznają. Gospodarze objęli prowadzenie już w 23 minucie po strzale Diego Costy, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Suazo. Mimo kilku dobrych okazji w drugiej odsłonie Valladolid nie zdołał już pokonać dobrze dysponowanego tego dnia Carizzo i mecz zakończył się mało satysfakcjonującym podziałem punktów. W tym samym czasie Osasuna po naprawdę niezłym spotkaniu przegrała w końcu po serii 4-ech wygranych 0-1 z Sevillą. Strata punktów na Sanchez Pizjuan to jednak z pewnością żaden wstyd, tym bardziej że podopieczni Camacho zagrali, tak jak już wspomniałem, dobry mecz. Szkoda niewykorzystanych okazji Pandianiego, Masouda i Camunasa, bo popularne Osy na 1 pkt zasłużyły. Nikt jednak w klubie tragedii z porażki w Andaluzji nie robi. Osasuna zajmuje bezpieczne miejsce w środku tabeli, gra fajną piłkę i póki co drżeć o ligowy byt nie musi. La Liga ma jednak to do siebie, że wszystko potrafi się zmienić jak w kalejdoskopie w przeciągu 2-3 tygodni, dlatego na miejscu piłkarzy popularnych Os nie popadał bym w hurraoptymizm: należy kontynuować dobrą pracę z Camacho i konsekwentnie gromadzić punkty. Szczególnie przed własną publicznością, gdzie Osasuna może liczyć na gorący doping fanów z Reyno de Navarra. Nie inaczej będzie w niedzielę. O ile gospodarze przystąpią do meczu niemal w optymalnym składzie: wykurował się Juanfran, a jedynymi z urazami pozostają mało istotni Oier (9/0) i Delporte (0/0), o tyle u gości sytuacja kadrowa niezbyt ciekawa: w Pampelunie kibice Valladolidu nie będą mogli liczyć na takich graczy jak Sisi (4/1), Jacobo (7/0), Canobbio (18/1), Sereno (0/0), Luis Prieto (16/0) i Nivaldo (17/2), a pod dużym znakiem zapytania stoi występ najlepszego gracza drużyny - Diego Costy (20/7). Taka sytuacja znacznie ogranicza pole manewru trenerowi Sanchezowi, który i tak ma już ból głowy związany ze średnią formą swojej drużyny. Co więcej w pierwszej rundzie Valladolid przegrał z Osasuną u siebie 1-2, tak więc po stronie gości przed niedzielą o pozytywne myślenie naprawdę trudno. Jeśli dodam do tego znakomity bilans bezpośrednich gier na Reyno de Navarra dla Osasuny, która w 23 meczach przegrała ze swoim niedzielnym rywalem tylko raz (15-7-1), to zwycięstwo gospodarzy wydaje się bardzo prawdopodobne i ja osobiście spróbuję w niedzielę zarobić na wygranej podopiecznych Camacho.

TYP: Osasuna @ 1.85 3/10 (Bet365)

dj600wojt
___________________________________
Edytowany przez: FAN
FAN Użytkownik / #8 - Posted: 20 Lut 2010 00:05


23-ecią kolejkę spotkań zakończą na Mestalla dość nietypowo, bo w poniedziałek, 11-stki miejscowej Valencii i Getafe. Patrząc na ten mecz od razu w oczy rzuciły się mi mocno przeszacowane kursy. Mierzą się przecież ze sobą 3-ecia z 8-mą drużyną ligi, a mimo tego kurs na wygraną gości oscyluje w kosmicznych jak dla mnie okolicach @ 6.5-7.0! O tym jak chimeryczną drużyną potrafi być Valencia, która dobre mecze przeplata słabymi, chyba nikogo nie muszę przekonywać. Dobitny przykład mieliśmy na to w ostatnim czasie, kiedy to najpierw Los Ches po serii 5-ciu spotkań bez porażki przegrali z Sevillą 1-2, tydzień później w bardzo dobrym stylu pokonali Valladolid u siebie 2-0, by przed tygodniem tylko zremisować na wyjeździe z kiepsko spisującym się w styczniu Sportingiem w Gijon 1-1. Co więcej w czwartek podopieczni Emeriego przegrali z niezbyt silną przecież ekipą z Bruggi 0-1 w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej. To wszystko utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że Valencia szczególnie przy takich kursach, nie jest drużyną godną zaufania. Wracając na chwilę do meczu z ubiegłego weekendu na El Molinon, Nietoperze miały pod górkę już od 5-tej minuty meczu kiedy obronę Valencii zaskoczył Diego Castro. Od tego momentu co prawda Valencia przeważała, miała przewagę i sporo sytuacji, ale jak zwykle zawodziła skuteczność. Honor 3-eciej drużyny ligi na kwadrans przed końcem meczu uratował Mata i choć 1 pkt na niełatwym terenie w Gijon to nie jest tragiczny wynik, to jednak niedosyt pozostaje. Getafe po odpadnięciu z rozgrywek o Puchar Króla w dramatycznych okolicznościach wróciło do ligowej rzeczywistości w nie najlepszym stylu. Podopieczni Michela bowiem tylko zremisowali u siebie z plasującą się w dolnych rejonach Almerią, choć obiektywnie trzeba przyznać, że 1 pkt zamiast 3-ech gospodarze zawdzięczają...swojemu bramkarzowi. Ale po kolei...po bezbramkowej pierwszej części meczu, w drugiej odsłonie do siatki pierwsi trafili niespodziewanie piłkarze Almerii. Ich radość z prowadzenia nie trwała jednak długo, bowiem niespełna 10 minut później wyrównał Casquero. Konsekwentne ataki Getafe przyniosły w 70 minucie efekt w postaci bramki na 2-1 Soldado, i kiedy do końca meczu zostały sekundy i wydawało się, że Getafe zgarnie cenne 3 pkt stało się to: http://www.youtube.com/watch?v=bqxEr8Rrz9s (fragment od 1:29). Stracone punkty sprawiły, że Getafe wciąż traci 3 oczka do miejsca premiowanego startem w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów, ale że do końca rozgrywek jeszcze dużo czasu, a drużyna z przedmieść Madrytu gra w tym sezonie dobry futbol, to kwestia pierwszej 6-tki jest jeszcze jak najbardziej otwarta. Kto wie...może uda się zmniejszyć trochę straty właśnie na Mestalla? Po cichu na to liczę, a już piszę na czym jeszcze opieram swój typ. Otóż w ciągu tygodnia Emeriemu rozsypała się niemal cała obrona! W poniedziałek nie zagrają: David Navarro (DEF, 16/2), Alexis (DEF, 14/0), Bruno (DEF, 21/0) oraz Mathieu (DEF, 16/1), a więc 4-ej piłkarze którzy normalnie tworzyli by podstawową formację defensywną Los Ches. W tej sytuacji trener gospodarzy będzie zmuszony nieco pokombinować i pewnie od pierwszych minut zagrają co najmniej średnio pewni: Miguel, Maduro, Marchena i Dealbert. Co więcej kontuzjowani są jeszcze Vicente (MID, 1/0), Jordi Alba (MID, 3/0), a także Pablo Hernandez (MID, 18/4). Gdyby nie fakt, że po stronie gości za kartki pauzować będzie Soldado (FOR, 20/12), to zaryzykowałbym tutaj nawet typ na gości, których bukmacherzy zupełnie nie doceniają. Pedro Leon, Albin, Mane, Parejo, czy wypożyczony niedawno właśnie z Valencii Miku, który z pewnością będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony, to grupa piłkarzy która przy dobrym dniu spokojnie może powalczyć ze zdziesiątkowaną Valencią. W pierwszej rundzie na Alfonso Perez Getafe zmiażdżyło Valencię 3-1 i choć na poziomie La Liga na Mestalla jeszcze nie wygrało (0-1-4), to według mnie w poniedziałek nie stoi na straconej pozycji.

TYP: Getafe AH +1 @ 1.9 1/10 (StanJames)

dj600wojt
___________________________________
Edytowany przez: FAN
FAN Użytkownik / #9 - Posted: 20 Lut 2010 00:19
*kursy podane przy zapowiedziach są średnimi kursami wg. betexplorer.com.
*wszystkie zapowiedzi graficzne odpowiadają spotkaniom, do których szykujemy analizy.
*każda analiza będzie zakończona typem, stawką i bukmacherem z którego typ pochodzi.
dj600wojt Moderator / #10 - Posted: 22 Lut 2010 22:55
Podsumowanie typów z 23-eciej kolejki

Deportivo - Xerez 2:1 | +1.65
Barcelona - Racing 4:0 | +2.49
Osasuna - Valladolid 1:1| -3
Valencia - Getafe 2:1 | 0

Zysk/Strata: +1,14 j.
dj600wojt Moderator / #11 - Posted: 23 Lut 2010 08:36
Komplet wyników i skróty wszystkich spotkań 23-eciej kolejki La Liga:

Deportivo - Xerez 2:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/9/tdM95VA2o5k
Barcelona - Racing 4:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/8/CDBJ4-iHTNo
Mallorca - Sevilla 1:3 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/6/3HLnAV00zB0
Malaga - Espanyol 2:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/2/_afYIPLxYuM
Ath.Bilbao - Tenerife 4:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/5/VO7qgpmEhII
Osasuna - Valladolid 1:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/3/2cZDkT3DDXo
Saragossa - Sporting 1:3 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/4/64LkKZaaX7k
Almeria - Atletico 1:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/1/VSkwzOVAQH8
Real - Villarreal 6:2 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/0/jQtuz2JcXSU
Valencia - Getafe 2:1 http://www.youtube.com/watch?v=9muYq-Q-Zpw (1połowa) http://www.youtube.com/watch?v=VqjVPn674xg (2połowa)
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
FAN Użytkownik / #12 - Posted: 25 Lut 2010 23:59
Tabela po 23 kolejkach.

FAN Użytkownik / #13 - Posted: 26 Lut 2010 00:01
Zestawienie kursów [bet365, piątek 26.02.2010, g. 00:05]

dj600wojt Moderator / #14 - Posted: 26 Lut 2010 15:10
Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 24 kolejce: (stan na 26.02.2010 g. 15:00)

Almeria: Corona (MID, 13/1), Nieto (MID, 11/0), Cisma (DEF, 21/2)
Athletic: Iñaki Muñoz (MID, 0/0), Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Eneko Bóveda (MID, 0/0), Io Vélez (FOR, 2/0), Orbaiz (MID, 16/0), Muniain (FOR, 16/3)
Atletico: Dominguez (DEF, 13/0)
Barcelona: Alves (DEF, 16/3), Abidal (DEF, 14/0), Keita (MID, 18/6)
Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Lassad (FOR, 9/2), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Guardado (MID, 18/2), Lopo (DEF, 23/1)
Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1), Marques (MID, 9/1), Pareja (DEF, 20/0)
Getafe: Gavilán (MID, 15/0), Mario (DEF, 9/0), Adrian (FOR, 0/0), Mane (DEF, 21/0)
Malaga: Helder Rosario (0/0), Apoño (11/1), Jordi Pablo (0/0), Ivan Gonzales (DEF, 11/1), Mtiliga (13/0), Jesus Gamez (DEF, 20/0), Benachour (MID, 15/0)
Mallorca: Tuni (FOR, 9/1), Marti (MID, 22/1), Ramis (DEF, 18/0)
Osasuna: Delporte (MID, 0/0)
Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Iván Bolado (FOR, 0/0), Tono (GK, 13/0), Torrejon (DEF, 18/0)
Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7), Arbeola (DEF, 17/1)
Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Squillaci (DEF, 12/1), Luis Fabiano (FOR, 14/9), Zokora (MID, 16/0), Negredo (FOR, 22/7)
Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Carmelo (MID, 17/0)
Tenerife: Bellvis (DEF, 15/0), Culebras (DEF, 5/0)
Valencia: Jordi Alba (MID, 3/0), David Navarro (DEF, 16/2), Bruno (DEF, 21/0), Vicente (MID, 1/0), Mathieu (DEF, 16/1), Albelda (MID, 20/1)
Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0), Nivaldo (DEF, 17/2), Diego Costa (FOR, 20/7), Pele (MID, 13/0), Barragan (DEF, 10/0), Pedro Lopez (DEF, 18/0)
Villarreal: Cazorla (MID, 14/3), Rossi (FOR, 20/5)
Xerez: Sidi Keita (MID, 13/0), Francis (DEF, 18/0)
Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Pablo Amo (DEF, 5/0), Goni (DEF, 5/0)
dj600wojt Moderator / #15 - Posted: 27 Lut 2010 00:40


Wszystkich tych, którzy prognozowali gwałtowną zwyżkę formy beniaminka z Saragossy musiał mocno zmartwić występ tej drużyny w ostatniej kolejce. Podopieczni Gaya przegrali bowiem na własnym boisku z niezbyt silnym przecież, szczególnie na wyjazdach, Sportingiem Gijon aż 1-3. Lwy z La Romareda jak zwykle miały wiele do powiedzenia w ofensywie, gdzie kilkakrotnie realnie zagrozili świetnie spisującemu się tego dnia w bramce Sportingu Colinasowi, ale jak zwykle, albo przynajmniej jak wielokrotnie totalnie zawodziła skuteczność. A Saragossa ma to do siebie, że jak zawodzi z przodu, to przegrywa mecze, bowiem defensywa beniaminka Primera Division to od początku sezonu największa bolączka drużyny. W ubiegłą niedzielę winowajcą porażki został zakupiony niedawno Jiri Jarosika, który niemal wykładał piłki swoim przeciwnikom: tak było w 38 minucie kiedy bramkarz Saragossy kapitulował po raz pierwszy, i tak też było w ostatniej akcji meczu kiedy Gijon ustalało wynik spotkania na 3-1. W między czasie strzelcami bramek zostali Luis Moran (na 2-0) i Arizimendi po stronie gospodarzy na 2-1 w ostatnich minutach meczu. Mimo porażki ekipa Realu utrzymała się ponad strefą spadkową, bowiem swoich meczów nie powygrywali bezpośredni rywale w walce o utrzymanie. Jednak to spotkanie sprowadziło ekipę Saragossy i jej kibiców na ziemię i pokazało, że jednak wciąż nowo budowana drużyna jest daleka od wielkiej i optymalnej formy i wciąż ma spore problemy z zespołami które grają futbol poukładany z tyłu i skuteczny w przodzie, a do takich z pewnością można zaliczyć Getafe. Podopieczni Michela w poprzedniej kolejce, nietypowo bo w poniedziałek, mierzyli się na Estadio Mestalla z miejscową Valencią. Getafe pozbawionemu swojego najlepszego strzelca - Soldado, który w najbliższym meczu ponownie będzie mógł strzelać gole dla swojej drużyny, zdecydowanie zabrakło z przodu atutów. Na tle trzeciej drużyny ligi zespół z przedmieść Madrytu na prawdę nie wypadł źle: to Getafe były częściej przy piłce i częściej na połowie rywala, ale o porażce 1-2 zadecydowała obecność typowego łowcy bramek po stronie gospodarzy, lub jak kto woli: braku takowego snajpera po stronie gości. W roli kata Getafe wystąpił Villa, który przed przerwą wykorzystał świetne podanie Domingueza w kontrze, a w drugiej połowie kapitalnie uderzył ponad bezradnym Codiną. Na dwa trafienia Valencii ekipa Getafe odpowiedziała jedynie golem Manu, ale tego dnia to było zdecydowanie za mało. Mimo porażki Getafe wciąż zachowuje realne szanse na miejsce w pierwszej 6-tce premiowane startem w europejskich pucharach. Obecnie gracze Michela tracą tylko 5 punktów do zajmującej właśnie tą lokatę Mallorci, żeby jednak nie zgubić kontaktu, to trzeba wrócić na zwycięskie tory. Getafe w 4-ech ostatnich spotkaniach nie wygrało, ale warto zauważyć, że dwa z tych spotkań grało na wyjeździe z tuzami La Liga: wspomnianą Valencią (1-2) i Barceloną (1-2), jeden z nich - konkretnie z Racingiem (0-0) rozgrywało pomiędzy meczami Copa del Rey z Sevillą, gdzie praktycznie liga nie interesowała Michela i jego piłkarzy, a ostatni domowy mecz z Almerią drużyna sobotniego gospodarza zremisowała 2-2 po tragicznym błędzie Codiny w ostatnich sekundach. Czas w końcu przełamać tego pecha. Saragossa, to wciąż jedna z najgorszych wyjazdowych drużyn ligi o czym świadczy bilans 1-3-8 i aż 35 straconych w gościach goli (najwięcej w lidze). Getafe natomiast 23 ze swoich 32 punktów zgromadziło na Alfonso Perez gdzie legitymuje się świetnym bilansem 7-2-2, ponadto na własnych śmieciach w Primera Division jeszcze nigdy ze swoim najbliższym rywalem nie przegrało (2-2-0; 10-4 w bramkach). Do sobotniej konfrontacji gospodarze przystąpią niemal w optymalnym składzie, bowiem z istotnych graczy zabraknie jedynie obrońcy Mane (21/0) [Gavilan i Mario nie grają już od dłuższego czasu, a Adrian to zawodnik głębokiej rezerwy]. Do składu gości wracają Diogo i Paredes, ale wciąż poza grą znajdują się Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Pablo Amo (DEF, 5/0) i Goni (DEF, 5/0), którzy jednak również nie oszukując się obecnie nie stanowią większego osłabienia. Jeśli więc w meczu nie stanie się nic nieprzewidzianego i o wyniku zadecydują tylko i wyłącznie obecne możliwości i forma danej ekipy, to moim zdaniem 3 pkt zgarnie tutaj Getafe, które na tą chwilę jest po prostu zespołem lepszym. Jak na konfrontację 8-mej ekipy ligi z 17-stą oferowany przez bukmacherów kurs @ 1.93 (Pinnacle) wydaje się więc bardzo rozsądną propozycją.

TYP: Getafe @ 1.93 3/10 (Pinnacle)
dj600wojt Moderator / #16 - Posted: 27 Lut 2010 00:59


Obaj niedzielni rywale w tygodniu reprezentowali Hiszpanię w europejskich pucharach. Sevilla wywalczyła w Moskwie dość korzystny przed rewanżem remis 1-1, choć trzeba obiektywnie przyznać, że była bliższa zwycięstwa i gdyby nie strzał życia Gonzalesa, to pewnie wracała by do domu z tarczą. Natomiast Athletic w fatalnym z tylu pożegnał się z Ligą Europejską przegrywając rewanż z Anderlechtem w Brukseli 4-0, po wcześniejszym remisie w domu 1-1. Jeżeli więc na którąś z tych drużyn wojaże w środku tygodnia miałyby niekorzystnie wpłynąć, to z pewnością należałoby wskazać niedzielnych gości, którzy choć mieli do Belgii bliżej niż ich niedzielny rywal do Moskwy, to jednak rozgrywali swój mecz dzień później, a dodatkowo lanie w Belgii z pewnością sprawiło, że wracali do Bilbao w minorowych nastrojach. Przed Sevillą w ten weekend bardzo dobra okazja na zbliżenie się w tabeli do 3-eciej Valencii, bowiem Nietoperze grają trudny wyjazd z Atletico, gdzie jest duże prawdopodobieństwo, że punkty stracą, a wtedy Andaluzyjczycy zbliżą się do nich na 1 punkt. Warunek jest jeden - trzeba wygrać z Bilbao. Gospodarze w dwóch ostatnich kolejkach zgarniali komplety punktów: najpierw pokonując na własnych śmieciach Osasunę 1-0, a przed tygodniem wygrywając 3-1 i łamiąc fantastyczną serię domowych wygranych Mallorci. Sevilla triumfując na Ono Estadi podtrzymała pasmo znakomitych meczów na Balearach i na dzień dzisiejszy jest chyba najbardziej nie lubianą ekipą ligi przez tamtejszych kibiców. Mallorcę zniszczyła przede wszystkim bardzo dobra skuteczność i ofensywna niezłomność podopiecznych Jimeneza, których nie zniechęciła nawet stracona w 5-tej minucie bramka. Jeszcze przed przerwą wyrównał Navas, w pierwszych 20-stu minutach drugiej odsłony wynik meczu bramkami przesądzili Dragutinovic i Perotti. Sevilla po raz kolejny pokazała, że w wymianach cios za cios niemal nie ma sobie równych w Hiszpanii. Mallorca zdecydowała się na zbyt otwarty futbol i zapłaciła za to srogą karę. Przed niedzielnym meczem humory ludzi związanych z Sevillą psują absencje Luisa Fabiano (FOR, 14/9), który narzeka na kłopoty z sercem (bynajmniej nie sercowe), a także pauzujących za kartki Negredo (FOR, 22/7) i Zokory (16/0), którzy podobnie jak kontuzjowani od dłuższego czasu De Mul (MID, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1) i Squillaci (DEF, 12/1) niedzielny mecz obejrzą z trybun. Lista absencji więc dość pokaźna, ale Jimenez wciąż ma w kim wybierać, a tacy piłkarze jak Kanoute, Capel, Navas, Romaric, Perotti, Renato, czy Adriano są gwarancją dobrej gry. Athletic do spotkania w Sewilli podejdzie po świetnej ligowej wygranej w ubiegły weekend z Teneryfą 4-1. Podopieczni Caparrosa w końcu zagrali skutecznie, co od razu przełożyło się na efektowną wygraną, choć trzeba przyznać, że Tenerife nie postawiła gospodarzom zbyt wygórowanych warunków. Losy meczu rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie, kiedy to Baskowie po golach Llorente i Torquero zdobyli dwubramkową przewagę, a do tego od 17 minuty goście musieli grać w 10-tkę. Po przerwie bramki dorzucili Iraola i Gabilondo, na co jedynie honorowym trafieniem odpowiedział Alfaro – skrzydłowy Teneryfy i choć ta pewna wygrana miała dodać skrzydeł Los Leones przed meczem w Brukseli, to jednak tak jak już wspominałem – wyjazd do Belgii zakończył się totalną klapą. Do niedzielnego meczu Bilbao podejdzie osłabione brakiem wciąż muszącego odcierpieć karę kartkową Orbaiza (MID, 16/0), a także kontuzjowanych od początku sezonu Iñakiego Muñoza (MID, 0/0), Aitora Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Eneko Bóvedy (MID, 0/0) oraz Iona Véleza (FOR, 2/0). Choć na Sanchez Pizjuan przynajmniej w teorii w starciu 4-tej z 7-mą drużyną ligi mecz powinien być na styku, to jednak ja upatruje faworyta w ekipie gospodarzy. Baskowie słabo radzą sobie poza swoim stadionem: z ostatnich 5-ciu gier wyraźnie przegrali 4, a do tego jakoś nie potrafią grać z Sevillą. W pierwszej rundzie na San Mames ekipa z Andaluzji wygrała aż 4-0, a wyniki ostatnich 5 gier między tymi zespołami na stadionie Sevilli kształtują się następująco: 2-1, 4-0, 4-1, 4-1, 2-1 – oczywiście wszystko na korzyść gospodarzy, którzy wygrali z Baskami 7-em spotkań domowych pod rząd. Nie da się też ukryć, że Sevilla jest mocniejsza kadrowo i mimo wszystko lepiej od Basków powinna znosić rozgrywanie 2-3 spotkań w tygodniu. Kurs na wygraną gospodarzy może nie imponuje (@ 1.7), ale wydaje mi się że mająca w perspektywie szansę zbliżenia się do Valencii ekipa Sevilli zgarnie w niedzielę komplet.

TYP: Sevilla @ 1.67 3/10 (Eurobet)
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
FAN Użytkownik / #17 - Posted: 27 Lut 2010 03:13


W sobotę piłkarze obecnego wicelidera La Liga zawitają na... "Przeklętą Wyspę", tj. Teneryfę, żeby zmierzyć się z beniaminkiem, tutejszym Club Deportivo.
Po informację, dlaczego Teneryfa uznawana jest przez wielu fanów (i nie tylko) Królewskich za przeklętą polecam ten artykuł.

Zajmująca obecnie 19 pozycję w ligowej tabeli Teneryfa będzie miała z pewnością ciężką przeprawę z Realem, który podbudowany wielką wygraną z Villarrealem (6:2) ma zamiar utrzymać marsz ku fotelowi lidera. W tym tygodniu to znów Madryt wywiera presję na Barcelonie, która rozpocznie swoje zmagania z Malagą zaraz po zakończeniu meczu na Helidoro.
Nie można liczyć na to, że spisująca się słabo u siebie ekipa z Wysp Kanaryjskich będzie w stanie urwać punkty rozpędzonemu rywalowi.
Statystyki gospodarzy zdają się być lekko mylące, gdyż z 12 spotkań rozgrywanych u siebie potrafili wygrać aż 5, przy czym były to wygrane tylko i wyłącznie jedną bramką z drużynami, powiedzmy sobie szczerze - słabymi. Na rozkładzie ekipy Jose Luisa Oltra są Osasuna, Bilbao, Xerez, Sporting i Mallorca, przy czym warto zaznaczyć, że Bilbao z pierwszej części sezonu i obecnie grająca Mallorca (szczególnie na wyjazdach) to drużyny z ligowego przedziału 15-20. Nie potrafiła tu wygrać Valencia, ani Atletico, ale wyjazdowa forma pierwszych jest niestabilna (przypominając chociażby problemy z Gijon czy Brugii), a o Atletico można napisać dużo, poza tym, że formę potrafią utrzymać. Jeżeli niecały miesiąc temu potrafiła tu błysnąć Saragossa (1:3), a Barcelona robiąc sobie wycieszkę na początku roku zmiażdżyła gospodarzy (0:5), to co może tu pokazać Real? Szczególnie, że w spotkaniach wyjazdowych podopieczni Pellegriniego grają raczej konsekwentnie, zwracając dużą uwagę na bezpieczeństwo w tyłach. Sposób gry podobny do tego co prezentuje Sevilla (1:2) czy Deportivo (0:1)...
Real odwiedził już jednego beniaminka w tym sezonie (3:0 w Jerez de la Frontera), a ich wszystkich już podejmował (5:0 z Xerez, 6:0 z Saragossą i 3:0 z Teneryfą), jak widać żadna z tych drużyn nie mogła zagrozić bramce Casillasa, który w wyjazdowych spotkaniach Realu puścił co prawda aż 9 bramek (0.82 bramki/mecz), ale te bramki strzelali mu zawodnicy z Valencii, Barcelony, Deportivo, Sevilli, Atletico i Bilbao, więc grupa ludzi, których z pewnością możemy postawić dużo wyżej w hierarchii piłkarskiego rzemiosła niż całą drużynę gospodarzy sobotniego spotkania.

Na Real w meczach wyjazdowych w tym sezonie jest sposób, a nawet dwa sposoby. Oba mają wspólną cechę - twarda walka w każdym rejonie boiska, przy czym w pierwszym wypadku trzeba dodatkowo zamurować bramkę (vide Gijon) bądź starać się grać jak równy z równym (vide Bilbao). Kolejnym zagrożeniem dla gości może być ich indolencja strzelecka (vide Osasuna) bądź po prostu zbyt wysoka forma rywala (vide Sevilla). O obie z tych rzeczy jednak nie ma się co martwić, bo formą Teneryfa nie zachwyca, a na boisku najprawdopodobniej zobaczymy najskuteczniejszych (nie mylić z najlepszymi) strzelców całej Ligi. Higuain, który strzela co 82 minuty, czy Ronaldo strzelający co 97 minut, to niemal gwarancja bramek. Z drugiej strony mamy Nino (6 bramek w 23 spotkaniach) i Alfaro (4 bramki w 22 meczach). Nie wydaje mi się, żeby którykolwiek z nich, bądź nawet któryś z ich partnerów był w stanie zagrozić defensywie Realu, nawet, jeżeli ta będzie zestawiona inaczej niż zwykle (Lass, Ramos, Albiol i Marcelo).

Przechodząc do sedna, czyli najciekawszego typu z tego spotkania. Wydaje mi się (podobnie jak Wojtkowi), że zamiast ślinić się na 1.28 wystawione na Real, czy handicapy azjatykie oscylujące w granicach ~1.85 (AH -1.5) lepiej zerknąć na to spotkanie pod kątem bramek, które mogą tu wpaść. O ile ciężko powiedzieć czy Real dokona tu golleady, czy wygra skromnie, o tyle łatwiej stwierdzić czy goście mogą tu stracić bramkę. Jak na moje - nie ma takiej możliwości. Teneryfa nie dysponuje piłkarzami, którzy jednym dotknięciem potrafią wykreować swojego partnera na gododnej pozycji bramkowej. Nie posiadają też w swoim składzie supersnajperów, ani ludzi którzy potrafią zrobić coś z niczego.
W Madrycie można odczuć pełen szacunek do rywala, który potrafił już zabrać Realowi mistrzostwo. W sobotę jednak kolejny koszmar zniknie z głów Królewskich, a w tygodniu przyjdzie czas na ostatni z nich...


TYP: Czy obie drużyny strzelą? NIE @ 2.00 2/10 (BetWay)
dj600wojt Moderator / #18 - Posted: 1 Mar 2010 10:51
Podsumowanie typów z 24-tej kolejki:

Getafe - Saragossa 0-2 | -3 j.
Sevilla - Ath.Bilbao 0-0 | -3 j.
Tenerife - Real 1-5 | -2 j.

Zysk/Strata: -8 j.
dj600wojt Moderator / #19 - Posted: 1 Mar 2010 10:55
Komplet wyników i skróty wszystkich spotkań 24-tej kolejki La Liga:

Getafe - Saragossa 0-2 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/5/GdsjBmAAyeQ
Tenerife - Real 1-5 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/4/wiLw1PYKwhI
Barcelona - Malaga 2-1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/3/Wr8hz77DaKg
Villarreal - Deportivo 1-0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/1/cGT4YComuXI
Racing - Almeria 0-2 http://www.youtube.com/watch?v=BuAle9_oRtc&feature=related
Gijon - Osasuna 3-2 http://www.youtube.com/watch?v=SSDroZKFIn8&feature=related
Valladolid - Mallorca 1-2 http://www.youtube.com/watch?v=Z5twehqwt9s
Xerez - Espanyol 1-1 http://www.youtube.com/watch?v=A4k-f3M0MVQ&feature=related
Sevilla - Ath.Bilbao 0-0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/0/P6a-iMS2V1U
Atletico - Valencia 4-1 http://www.youtube.com/watch?v=qr6n0j-24tU
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
dj600wojt Moderator / #20 - Posted: 5 Mar 2010 16:12
Aktualna tabela:



Zestawienie kursów [bet365, piątek 05.03.2010, g. 21:45]



Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 25 kolejce: (stan na 05.03.2010 g. 16:00)

Almeria: Nieto (MID, 11/0)
Athletic: Iñaki Muñoz (MID, 0/0), Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Eneko Bóveda (MID, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0), Castillo (DEF, 12/0), Koikili (DEF, 14/0), Exteberria (MID, 5/0)
Atletico: Antonio Lopez (DEF, 22/2)
Barcelona: Abidal (DEF, 14/0), Keita (MID, 18/6), Pique (DEF, 21/2)
Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Juca (MID, 12/3), Ze Castro (DEF, 4/0)
Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1), Pareja (DEF, 20/0), David Garcia (DEF, 17/0)
Getafe: Gavilán (MID, 15/0), Mario (DEF, 9/0), Adrian (FOR, 0/0), Manu del Moral (FOR, 22/4), Casquero (MID, 20/4), Rafa (DEF, 16/1)
Malaga: Helder Rosario (0/0), Stepanov (DEF, 8/0)
Mallorca: Tuni (FOR, 9/1), Ayoze (DEF, 21/0)
Osasuna: Delporte (MID, 0/0)
Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Tono (GK, 13/0), Torrejon (DEF, 18/0), Canales (MID, 14/5), Munitis (FOR, 21/0), Xisco (FOR, 17/2)
Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7)
Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Squillaci (DEF, 12/1), Luis Fabiano (FOR, 14/9)
Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Carmelo (MID, 17/0), Diego Castro (FOR, 23/9), Lora (DEF, 21/0), Smiljanic (MID, 3/0), Portilla (MID, 4/0)
Tenerife: Bellvis (DEF, 15/0), Betran (DEF, 11/0), Luna (DEF, 19/1)
Valencia: Jordi Alba (MID, 3/0), Bruno (DEF, 21/0), Vicente (MID, 1/0), Mathieu (DEF, 16/1), Albelda (MID, 20/1), Cesar (GK, 19/0), Banega (MID, 23/2), Marchena (DEF, 19/2), Miguel (DEF, 18/0)
Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0)
Villarreal: Cazorla (MID, 14/3)
Xerez: Bermejo (FOR, 21/6)
Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Pulido (DEF, 17/1)
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
dj600wojt Moderator / #21 - Posted: 6 Mar 2010 00:10


Niedzielne Derby Andaluzji na La Rosaleda będą miały moim zdaniem jednego wyraźnego faworyta. W moim (pewnie nie tylko) odczuciu należy zań uznać gospodarzy. Malaga po kiepskim początku sezonu kiedy to długo grzęzła w strefie spadkowej w ostatnich tygodniach, żeby nie powiedzieć miesiącach złapała wyraźny wiatr w żagle. Dość powiedzieć, że zespół Muniza w 15-stu ostatnich spotkaniach przegrał tylko dwa razy: z Realem na Santiago Bernabeu 0-2 oraz w ubiegły weekend na Camp Nou z Barceloną 1-2, przy czym w obu tych spotkaniach drużyna z miasta Picasso zaprezentowała naprawdę przyzwoity futbol. We wspomnianym meczu z zeszłego tygodnia przeciwko liderowi La Liga ekipa Malagi była nawet bliska sprawienia ogromnej sensacji! Co prawda w całym spotkaniu Blaugrana niepodzielnie dominowała na boisku, ale długo nie mogła znaleźć recepty na bardzo mądrze broniący się zespół gości. Wynik meczu otworzył w 70 minucie Pedro i kiedy wydawało się, że wszystko pójdzie już z górki dla Barcelony, znakomitą kontrę wyprowadziła Malaga i na niespełna 10 minut przed końcem meczu wyrównała stan gry. Owego remisu przyjezdni jednak nie utrzymali bowiem jeszcze przed końcowym gwizdkiem piękną akcję całego zespołu Barcelony wykończył Messi, nie mniej jednak piłkarze z La Rosaleda mogli wracać do domu z podniesionymi głowami, bowiem z pewnością wstydu na Camp Nou sobie nie narobili, a powiem więcej – jako jedni z nielicznych w tym sezonie potrafili mocno nastraszyć Blaugranę na jej terenie. Teraz przed własną publicznością powinno być dużo łatwiej, bo nie odkryję Ameryki jeśli stwierdzę, że Xerez to najsłabsza drużyna Primera Division tego sezonu. Podopieczni Gorosito co prawda w każdym tygodniu walczą bardzo ambitnie i z dużym sercem, ale punktów jak nie było tak nie ma. Absolutny beniaminek La Liga zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ze stratą 12-stu punktów do bezpiecznej strefy, co raczej jednoznacznie przekreśla szansę tej drużyny na utrzymanie. Przed tygodniem ekipa z południa Hiszpanii zremisowała na własnym stadionie z Espanyolem 1-1, przełamując tym samym passę 3-ech porażek pod rząd. Przez większą część meczu to goście z Katalonii prowadzili po golu Osvaldo, ale na kwadrans przed końcem meczu znakomitym strzałem głową wyrównał Mario Bermejo zapewniając tym samym swojej drużynie honorowy punkcik. Bermejo odkąd wrócił na boisku po kontuzji prezentuje się kapitalnie i w 2010 strzelił dla Xerezu połowę goli! W całym sezonie jest on z 6 golami zdecydowanie najlepszym strzelcem drużyny i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że…przeciwko Maladze Bermejo (FOR, 21/6) nie zagra! Dla gości, którzy mają bardzo duże problemy ze zdobywaniem goli (w całym sezonie zdobyli ich ledwie 14-ście) to pokaźne osłabienie, bo jeśli ktokolwiek miał postraszyć obronę Malagi, to chyba tylko Bermejo. W dużo lepszych nastrojach jeśli chodzi o sytuację kadrową mogą być kibice, trenerzy i sami piłkarze Malagi, bowiem w porównaniu z ostatnią kolejką do drużyny wracają bardzo istotni Apoño (11/1), Ivan Gonzales (DEF, 11/1), Mtiliga (13/0), Jesus Gamez (DEF, 20/0), Benachour (MID, 15/0) oraz Caicedo (FOR, 6/1), którzy powinni w większości zameldować się od razu w pierwszej 11-stce zespołu Muniza. Z istotnych zawodników zabraknie jedynie Stepanova (DEF, 8/0), ale nie jest to z pewnością postać nie do zastąpienia w Maladze. Na jesieni na stadionie Xerezu kiedy obie ekipy były jeszcze w zupełnie odmiennej formie padł remis 1-1. Teraz Malaga powinna już jednak bez problemów potwierdzić wyższość nad swoim lokalnym rywalem, który na wyjazdach prezentuje się bardzo słabo (0-3-8). Na szczeblu Primera Division będzie to premierowe spotkanie obu ekip, jednak warto dodać, że w niższych ligach Malaga podejmowała Xerez na La Rosaleda 13 razy i nigdy nie przegrała, a w 6-ciu ostatnich meczach zgarniała komplet.

TYP: Malaga @ 1.67 3/10 (StanJames)
FAN Użytkownik / #22 - Posted: 6 Mar 2010 01:55


W sobotę przyjdzie nam obejrzeć (g. 22:00 Canal+ Sport HD) najciekawiej zapowiadające się spotkanie 25 kolejki La Liga. Na Bernabeu, twierdzę niezdobytą w tym sezonie przyjedzie Sevilla, która twardo walczy o "pudło" w hierarchii ligowej. Spotkania Realu z Sevillą obfitują w bramki, szczególnie ostatnimi czasy. Jednak nie ma czemu się dziwić, bo Sevilla od czasów Juande Ramosa to drużyna ogromnie ofensywna, a Real jak to Real, generalnie ekipa strzelająca bramki (szczególnie w tym sezonie). Poza spotkaniem, które miało miejsce w Sevilli w listopadzie 2007r. gdzie gospodarze wygrali 2:0 w ciągu ostatnich 5 lat w lidze nie było spotkania w którym nie padły przynajmniej 3 bramki, bądź jedna z drużyn nic nie strzeliła.
Mimo tego, że w tym sezonie Sevillistas potrafią zagrać bardzo taktycznie i uważnie w defensywie, szczególnie na wyjazdach, to nie uwierzę, że na Barnabeu przyjadą się bronić. To byłoby nie w ich stylu. Fakt, że zawodników do gry z kontry mają chyba najlepszych obecnie na świecie, ale zarówno Jimenez jak i jego piłkarze wiedzą, że w Madrycie nie można się bronić. Madryt trzeba stłamsić od pierwszej minuty twardą, fizyczną grą i atakami (vide 1/8 LM z Lyonem). To goście z Andaluzji potrafią i to bardzo dobrze, szczególnie, że do składu wrócił Zokora. Nie zagra Romaric, więc jego miejsce zajmie prawdopodobnie drugi pivot - Duscher. Na skrzydłach oczywiście Navas i ktoś z duetu Capel/Perotti (ja osobiście bardziej obawiam się tego drugiego), w ataku bankowo Negredo, który ma coś do udowodnienia Perezowi i reszcie. No i Kanoute. Potencjał ofensywny jak zwykle, nawet mimo braku Fabiano, ogromny. Defensywa w pełnej krasie z fenomenalnym Stankeviciusem, który zrobił na mnie do tej pory największe wrażenie z transferów defensywnych w Primera. No i oczywiście wiecznie spokojny Palop w bramce.
Sevilla gra na wyjazdach bez kompromisów (6-0-5) i tego spodziewam się również w Madrycie. Zero kalkulacji i pokaz pięknego futbolu. A powód do ofensywnej gry mają i to nie lada - Real w tygodniu gra w Lidze Mistrzów arcyważny mecz z Lyonem.
Przechodząc więc do Realu i jego "problemu" jakim jest klątwa 1/8. Scenariusz na to spotkanie powinien być prosty, ale z pewnością będzie trudny do wykonania. Trzeba szybko strzelić bramkę, a najlepiej dwie i kontrolować spotkanie. Do gry wraca maestro Gutierrez, oby prezentował formę sprzed kontuzji, to będzie bardzo ciekawie. Oczywiście w pełni sił zarówno Kaka jak i Cristiano i obaj z pewnością wybiegną w pierwszym składzie. Tą trójkę uzupełnią pewnie Alonso i Lass (a może Granero - w wersji bardzo ofensywnej), a na szpicy z pewnością Higuain (bo Benzema kontuzjowany), który ostatnio notuje świetną serię, włącznie z meczami reprezentacji. Na prawą stronę wróci Arbeloa, więc Ramos wraca na środek, który stworzy z Albiolem, a na lewej będzie szalał Marcelo, który ma coś do udowodnienia kolegom z prawej flanki Sevilli, szczególnie Navasowi.
Pojedynki w Madrycie są niemal gwarancją goli, chyba, że ktoś przyjedzie się dobrze (ale mało skutecznie) bronić - jak Racing, Malaga czy Mallorca. W przeciwnym wypadku jesteśmy świadkami golleady. W sobotę nie może być inaczej, szczególnie, że w ostatnich jedenastu spotkaniach pomiędzy Realem a Sevillą na Bernabeu tylko raz (!) padło mało bramek (0-1 dnia 22.12.2004r.). Poza tym spotkaniem, kiedy to Real nie potrafił pokonać defensywy gości, od 1995r tylko raz zdarzyło się, że goście nie potrafili pokonać defensywy gospodarzy (3-0 dnia 1.01.2003r.).

Sprawa jest więc prosta i klarowna, bo poza nazwiskami, "spięciem" obydwu zespołów i historią, znajdziemy jeszcze wiele argumentów mówiących "tak dla golleady". Forma napastników obu drużyn, defensywa Sevilli w przekroju całego sezonu, czy ostatnie wyczyny tejże formacji w Realu. Nie widzę argumentów nie gwarantujących bramek. A kto wie czy poza bramkami nie zobaczymy jakiejś niespodzianki, ale to kwestia "próby ustrzelenia kursu value", bo takim jest 8.50 na Sevillę.

Jak dla mnie, nie będziemy tu świadkami "shootout'u" (zerowe straty - zaciągnięte ze slangu hokejowego) po żadnej ze stron. Golleada pełną gębą. Bramki dla każdej drużyny, a kurs wyśmienity. Zdecydowanie lepszy niż na faworytów.




TYP: obie drużyny strzelą @ 1.70 5/10 (BetWay)
FAN Użytkownik / #23 - Posted: 7 Mar 2010 13:15
Real - Sevilla 3:2 | +3.5j
Malaga - Xerez 2:4 | -3j

Razem: +0.5j
___________________________________
Edytowany przez: FAN
dj600wojt Moderator / #24 - Posted: 10 Mar 2010 02:49
Komplet wyników i skróty wszystkich spotkań 25-tej kolejki La Liga:

Deportivo - Tenerife 3:1 http://www.youtube.com/watch?v=3sOcMe57GBs
Almeria - Barcelona 2:2 http://www.youtube.com/user/Footballgoals2010#p/u/0/x-0AlvnK7EU
Real - Sevilla 3:2 http://www.youtube.com/user/Footballgoals2010#p/u/1/nrrB-BJ7an8
Espanyol - Villarreal 0:0 http://www.youtube.com/user/LigalfpTV#p/a/u/1/VipqUYt7-yg
Mallorca - Gijon 3:0 http://www.youtube.com/watch?v=dfrqtXZRFjI
Osasuna - Getafe 0:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/2/tk_0QxlzUvo
Malaga - Xerez 2:4 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/4/NVdyhoKXCWA
Ath.Bilbao - Valladolid 2:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/1/yxLlOMQr3S0
Saragossa - Atletico 1:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/0/6XbwAMNR5lQ
Valencia - Santander 0:0 http://www.youtube.com/watch?v=Z6meC36WySo
dj600wojt Moderator / #25 - Posted: 12 Mar 2010 19:09
Aktualna tabela:


Zestawienie kursów [bet365, 12.03.2010, g. 23:00]:

Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 26 kolejce: (stan na 12.03.2010 g. 18:45)

Almeria: Nieto (MID, 11/0), Chico (22/0)
Athletic: Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0), Koikili (DEF, 14/0), Exteberria (MID, 5/0), De Marcos (MID, 15/1), Yeste (MID, 14/1)
Atletico: Reyes (MID, 21/1), Tiago (MID, 8/0)
Barcelona: Abidal (DEF, 14/0), Ibrahimovic (FOR, 21/12)
Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Juca (MID, 12/3)
Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1), David Garcia (DEF, 17/0), Ruiz (DEF, 12/1), Callejon (FOR, 24/2), Marquez (MID, 14/1)
Getafe: Mario (DEF, 9/0), Celestini (MID, 15/0), Cata Diaz (DEF, 25/1)
Malaga: Helder Rosario (0/0), Stepanov (DEF, 8/0), Duda (MID, 23/6)
Mallorca: Tuni (FOR, 9/1)
Osasuna: Delporte (MID, 0/0), Aranda (FOR, 21/3)
Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Tono (GK, 13/0), Torrejon (DEF, 18/0), Lacen (MID, 24/3), Tchite (FOR, 18/3), Pinillos (DEF, 15/0), Henrique (DEF, 19/1)
Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7)
Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Kanoute (FOR, 15/5), Fernando Navarro (DEF, 20/0)
Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Lora (DEF, 21/0), Smiljanic (MID, 3/0), Portilla (MID, 4/0), Maldonado (FOR, 13/0), Gregory (DEF, 23/2)
Tenerife: Marc Betran (DEF, 11/0)
Valencia: Vicente (MID, 1/0), Mathieu (DEF, 16/1), Alexis (DEF, 17/0), David Navarro (DEF, 17/2), Marchena (DEF, 19/2), Villa (FOR, 24/17), Albelda (MID, 20/1),
Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0), Sesma (MID, 14/0), Alvaro Rubio (MID, 16/0), Manucho (FOR, 18/2)
Villarreal: Cazorla (MID, 14/3), Diego Fuster (MID, 16/3)
Xerez: Viqueira (MID, 14/0), Armenteros (MID, 16/1)
Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Gabi (MID, 20/0)
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
FAN Użytkownik / #26 - Posted: 12 Mar 2010 23:35


[analiza wkrótce]


TYP: powyżej 1.25 bramki HT @ 2.02 bet365 4/10
dj600wojt Moderator / #27 - Posted: 13 Mar 2010 00:45


Końca kryzysu w którym już od ponad miesiąca tkwi Racing Santnader, jak nie było tak nie ma. Zespół Manuela Portugala nie tylko od 6-ciu spotkań nie wygrał, ale już od ponad 360 minut nie zdobył nawet gola! W wyniku tego jeszcze nie tak dawno pewna wydawało się pozycja Racingu w środku tabeli została całkowicie zatracona i obecnie ekipa z El Sardinero ma tylko 6 pkt przewagi nad strefą spadkową. Bez formy są Munitis i Serrano, którzy w sumie w tym sezonie strzelili ledwie 3 gole, skuteczność zagubił Tchite, który notabene w niedzielę nie zagra (ale o absencjach później), a jego zmiennik Xisco mimo wielu zaliczonych na boisku minut trafił do siatki rywali tylko dwa razy, a co gorsza zniżkową dyspozycją prezentuje wychwalany niedawno pod niebiosa Canales. Nastolatek z każdym meczem gra coraz gorzej. W ostatniej kolejce kiedy jego Racing remisował 0-0 na Mestalla z Valencią, ofensywny pomocnik miał 3 znakomite okazje do tego by zapewnić swojej drużynie 3 pkt, których w sobie tylko znany sposób nie wykorzystał pozbawiając tym samym szansy Santander na cenne zwycięstwo z grającą w poważnym osłabieniu ekipą Nietoperzy. Co więcej kibice mają za złe młodemu Sergio, że podpisał kontrakt z Realem Madryt uznając go tym samym za zdrajcę i każdy słabszy mecz zrzucając na rzekomy brak motywacji do walki za Racing. W niedzielę zapewne nastolatka przywitają gwizdy, a w takich warunkach ani jemu, ani jego kolegom łatwo pracować się nie będzie. Jakby tego było mało trener Portugal ma mocno ograniczone pole manewru bowiem z pierwszej 11-stki wypadło mu aż 5-ciu kluczowych zawodników: Torrejon (DEF, 18/0), Lacen (MID, 24/3), Tchite (FOR, 18/3), Pinillos (DEF, 15/0) i Henrique (DEF, 19/1). W zupełnie innych nastrojach do niedzielnego spotkania podejdzie Real Saragossa. Podopieczni Gaya przegrali tylko 1 z ostatnich 6 spotkań i odbili się od strefy spadkowej. Wciąż do pełnego komfortu daleko, ale jeśli nadal drużyna z La Romareda będzie prezentowała taką formę, to na koniec sezonu nie powinna mieć żadnych problemów z utrzymaniem. Przed tygodniem Saragossa potrafiła całkowicie zdominować Atletico Madryt. Mecz co prawda zakończył się remisem 1-1 po golu dla Rojosblancos w doliczonym czasie gry, ale o ile wynik pozostawił niedosyt, o tyle już styl gry z pewnością nie. Dość powiedzieć, że mocne przecież Atletico, które wcześniej wygrało z Valencią i Barceloną, swój pierwszy celny strzał na bramkę rywala oddało w okolicach 70 minuty. Po drużynie z La Romareda widać, że zimowe transfery ożywiły dość siermiężną i nieskuteczną wcześniej 11-stkę, a kilka dobrych wyników dodało ekipie beniaminka pewności siebie, której wcześniej brakowało. Saragossa bowiem kadrowo prezentuje się na prawdę solidnie i gdyby nie fatalna pierwsza część sezonu, to myślę że z powodzeniem walczyłaby o miejsca w pierwszej 12-stce ligi. Z istotnych graczy po stronie beniaminka zabraknie w niedzielę jedynie pauzującego za kartki Gabiego (MID, 20/0), który wraz z kontuzjowanymi od dłuższego czasu Uche (FOR, 2/0), Laguardią (DEF, 3/0) i Obradovicem (MID, 3/0) niedzielny mecz obejrzy z trybun. Jego miejsce w pierwszym składzie zajmie jednak równie dobry Aguillar, który w pierwszej fazie sezonu, zanim złapała go kontuzja był podstawowym graczem drużyny i do pewnego momentu najlepszym strzelcem. kipa gości w ostatnich 3-ech wyjazdowych meczach zgromadziła aż 7 punktów, dlatego El Sardinero na pewno nie będzie straszne przyjezdnym z Saragossy. W rundzie jesiennej na La Romareda było 2-2. Biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnich 10 meczach między tymi ekipami w różnych rozgrywkach wynik remisowy padał aż 7 razy, także i teraz wydaje się to bardzo prawdopodobne rozstrzygnięcia, tym bardziej że dla obu drużyn będzie to korzystny rezultat. Na papierze lepiej wygląda Saragossa, za którą przemawia również forma i całkiem dobry bilans gier bezpośrednich na El Sardinero (10-6-11). Moim więc zdaniem Lwy z La Romareda w niedzielne popołudnie zapunktują z Racingiem i najrozsądniejszy wydaje się tu być typ na x2 po przyzwoitym kursie.

TYP: Saragossa lub remis @ 1.7 3/10 10bet
dj600wojt Moderator / #28 - Posted: 20 Mar 2010 10:32
Santander - Saragossa 0:0 | +2.1
Barcelona - Valencia 0:0 HT | -5

Razem: -2.9
___________________________________
Edytowany przez: dj600wojt
dj600wojt Moderator / #29 - Posted: 20 Mar 2010 10:41
Komplet wyników i skróty wszystkich spotkań 26-tej kolejki La Liga:

Getafe - Mallorca 3:0 http://www.youtube.com/watch?v=ETpCRBNFDY8
Gijon - Bilbao 0:0 http://www.youtube.com/watch?v=jQrz96heIpQ
Sevilla - Deportivo 1:1 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/7/S6JrU-FrvSI
Tenerife - Espanyol 4:1 http://www.youtube.com/user/LigalfpTV#p/u/5/hTES3w40bpQ
Almeria - Malaga 1:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/4/tJGVi187Os4
Racing - Saragossa 0:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/3/NJIXRUuValA
Villarreal - Xerez 2:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/5/Os_M-NnA084
Barcelona - Valencia 3:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/2/lZkvRud0U2I
Valladolid - Real 1:4 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/1/Yj4FjGg8SzE
Atletico - Osasuna 1:0 http://www.youtube.com/user/VanherLaLiga#p/u/0/XEZpMK7YmP0
dj600wojt Moderator / #30 - Posted: 20 Mar 2010 10:44
Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 27 kolejce: (stan na 19.03.2010 g. 22:30)

Almeria: Nieto (MID, 11/0), Chico (22/0), Crusat (FOR, 23/4), Guilherme (DEF, 11/1)

Athletic: Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0), De Marcos (MID, 15/1)

Atletico: Simao (MID, 26/2), Aguero (FOR, 23/9)


Barcelona: Abidal (DEF, 14/0), Xavi (MID, 25/2)


Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Juca (MID, 12/3), Antonio Tomas (MID, 22/0), Laure (DEF, 12/0), Guardado (MID, 21/3)


Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), David Garcia (DEF, 17/0), Verdu (MID, 23/4)

Getafe: Mario (DEF, 9/0), Soldado (FOR, 23/12), Cata Diaz (DEF, 25/1)


Malaga: Helder Rosario (0/0), Stepanov (DEF, 8/0), Welington (DEF, 21/3), Benachour (MID, 17/0), Mtiliga (DEF, 15/0)

Mallorca: Tuni (FOR, 9/1), Nunes (DEF, 24/3)


Osasuna: Delporte (MID, 0/0), Aranda (FOR, 21/3), Pandiani (FOR, 22/7), Flano (DEF, 22/0), Calleja (MID, 16/0)


Racing: Torrejon (DEF, 18/0)

Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7), Kaka (MID, 21/7), Diarra (MID, 20/1)


Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Luis Fabiano (FOR, 15/9)

Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Smiljanic (MID, 3/0), Portilla (MID, 4/0), Maldonado (FOR, 13/0)

Tenerife: Mikel Alonso (MID, 21/1)


Valencia: Mathieu (DEF, 16/1), Alexis (DEF, 17/0), David Navarro (DEF, 17/2), Marchena (DEF, 19/2), Maduro (DEF, 9/0), Zigic (FOR, 7/2), Bruno (DEF, 22/0), Albelda (MID, 20/1)


Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Sesma (MID, 14/0), Alvaro Rubio (MID, 16/0), Baraja (DEF, 17/0), Lazaro (MID, 7/0)


Villarreal: Gonalo (DEF, 12/0)


Xerez: Momo (20/2), Francis (DEF, 20/0)


Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0)
Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
  Załóż nowy temat
Online teraz: Goscie - 1 / Zalogowani - 2 [ Leszak, trewq123 ]

administrator: http://walendowski.com