- Forum - Rejestracja - Szukaj -
» Zarejestruj się  » Przypomnij mi hasło 
» Login  » Hasło 
NBA, Koszykówka europejska / NBA (Styczeń 2010)
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
smyku Użytkownik / #1 - Posted: 1 Sty 2010 18:12
Zapraszam do analiz i przemyśleń
Piotras_20 Użytkownik / #2 - Posted: 1 Sty 2010 18:15
Los Angeles Lakers - Sacramento Kings

Ten mecz jak widać u bukmacherów jest pewniaczkiem, ale jak wiemy chyba nikt nie gra meczów po kursie 1.10 jak w przypadku "EXPEKTA" Natomiast zastanawiam sie tutaj nad zagraniem HC +12 na Sacramento Kings.

Powiedzcie jak odnosicie sie do tego typu i czy maice jakeis nowinki
___________________________________
Edytowany przez: Piotras_20
smyku Użytkownik / #3 - Posted: 1 Sty 2010 18:37
Zapowiedzi Wilandera (nie wiem, czemu nie wrzuca ich do działów tematycznych i na forum ), pozwoliłem sobie to zrobić - mam nadzieję, że nie ma nic przeciw

Dziś w nocy trzy bardzo fajne spotkania. Co prawda kursy marniutkie – ale wydaje mi się, że wszystkie trzy wejdą bez problemu. Dla podwyższenia kursów można popróbować z bardzo bogatą ofertą handicapów w Bet365.

Pierwsze spotkanie to potyczka Atlanta Hawks z New York Knicks. Gospodarze jeszcze nie przegrali w tym sezonie trzech spotkań z rzędu, a wszyscy wiemy, że Hawks są po dwóch porażkach z Cleveland i teraz bardzo im zależy żeby przed własną publiczności zagrać dobre spotkanie. W Southeast Division zajmują drugą lokatę za Orlando z bilansem 21-10 – jednak w Philips Arena bilans spotkań wynosi 12-3. Tylko trzy porażki u siebie: z Orlando Magic 76-93, właśnie z dzisiejszym rywalem NYK 107-114 (dziś będą chcieli wziąć sobie rewanż) oraz ostanie spotkanie u siebie z Cavs 84-95. O ile Cavs i Magic są zespołami z czołówki to porażka z NYK na pewno ich zabolała i dziś ta sportowa złość powinna dać o sobie znać. Ogólnie będzie to już trzecie spotkanie Hawks z Knicks. Pierwsze spotkanie było rozegrane w NY i górą byli koszykarze Atlanty 114-101. Jak widać, w meczach tych ekip często pada wynik operowy, dzisiaj może być podobnie. W obu epikach bez większych osłabień – więc jeżeli Atlanta na wyjeździe z Cleveland Cavaliers przegrała tylko pięcioma punktami to ze zdecydowanie słabszymi podopiecznymi Mikea D'Antoniego powinni sobie poradzić bez problemów.

New York Knicks w ostatnim spotkanie przegrali z New Jersey Nets (obecnie najsłabiej spisująca się ekipa w lidze) 95-104 i może to być początek słabszej gry Knicks po okresie naprawdę przyzwoitej koszykówki. W Atlantic Division zajmują 3 miejsce za Toronto i Bostonem z bilansem 12-20. Na wyjazdach bilans 5-10 i dziś najprawdopodobniej jeszcze się pogorszy. Co ciekawe Knicks w pojedynku z New Jersey przerwali serie 11 spotkań, w których niepozwalani rywalom na zdobycie ponad 100 punktów. Jest to o tyle dziwna drużyna iż liderem w zdobywanych punktach na mecz jest center - David Lee – średnio 18.9 punktu. Ja dziś liczę na przebudzenie i przyzwoitą grę Mike Bibby, który jak na razie ma tylko 9.6 PPG oraz na będącego w doskonałej dyspozycji Joe Johnson, który w ostatnich 6 spotkaniach ma średnia ponad 25 punktów na mecz – w tym 35 pkt. W przegranym pojedynku z Cavs.

___________________________________
Edytowany przez: smyku
wilander Użytkownik / #4 - Posted: 1 Sty 2010 19:00
Jak pisałem - nie powtarzałem analiz z bloga na forum - bo kiedyś mnie o to upomniano. Ale od teraz już będę tak robił.

Co do spotkania Los Angeles Lakers - Sacramento Kings to Lakersi w defensywie krucho: nie zagra: Ron Artest, Lamar Odom i Andrew Bynum . Coś mi się widzi over w tym spotkaniu.
smyku Użytkownik / #5 - Posted: 1 Sty 2010 19:04
Wilander nie wiem, kto Cię upomniał - ale sensu to nie ma, ja zawsze wrzucam i tu i tu. I nikomu nic do tego. To moja praca i wartość autorska Tak samo do tego podchodź

Wracając do tematu, to jeśli Atlanta u3ma tak wysoką formę, a nie oszukujmy się - choć 2x przegrała z Cavs, była równorzędnym a przez 3/4 spotkania może nawet ciut lepszym zespołem, to dzisiaj NY może dostać porządny oklep. Sam David Lee meczu nie wygra, a Atlanta gra dobrze z obwodu ostatnio i mogą dziurawić trójkami. Co do Lakers ten zespół od dobrych kilkunastu gier mnie nie przekonuje, są kompletnie bez formy, co tego dzisiaj osłabieni. Ja zagrałbym z LA na dodatnie hcp przeciwnika.
Widz Użytkownik / #6 - Posted: 1 Sty 2010 19:26
Chyba ten sportingbet jets 'inny' . Na blogu Wilandera hcp -5,5 sportingbet -11,5 na Atlante o,O
Czy nie za duzo troche zeby grac typ do dubla z overem Lakersow?
wilander Użytkownik / #7 - Posted: 1 Sty 2010 19:28
Widz ale na handi -5.5 jest o wiele niższy kurs. Normalnie właśnie jest ok. -11.5. Co prawda duży handicap ale moim zdaniem można ryzykować z overem LAL - ale tylko za mała stawkę.
wilander Użytkownik / #8 - Posted: 1 Sty 2010 23:01
Los Angeles Lakers - Sacramento Kings 1 (-5.5)
Kurs: 1.3 Stawka: 6 Bet365

Drugim spotkaniem jak postanowiłem zagrać na 2 stycznia z NBA to pojedynek Los Angeles Lakers z Sacramento Kings w STAPLES Center. Według bukmacherów zwycięzca pojedynku może być tylko jeden – dlatego kursy na LAL wynoszą około 1.10. Dobrym rozwiązaniem jest zagranie handicapu – jednak -12 (bardzo prawdopodobne, że zostanie pokryty) jest dla mnie za wysoki. W ofercie Bet365 mamy do wyboru kilka innych opcji. Ja zdecydowałem się na wariant -5.5 po kursie 1.30, który oceniam na wysoko prawdopodobny i zagram go w dublu z handi na Hawks.

O drużynie Phila Jacksona chyba już wszystko zostało powiedziane. W każdym spotkaniu są faworytami – jednak w tym sezonie brakuje tego ”czegoś” w ich grze - całe szczęście, że mają Bryanta (średnio 30 punktów na mecz). W najważniejszych spotkaniach z Phoenix Suns i Cleveland Cavaliers zagrali poniżej oczekiwań, dlatego w strachach z ekipami pokroju Sacramento muszą odnosić pewne zwycięstwa. Liczę, że będą w stanie poprawić wynik z przełomu listopada i grudnia kiedy to wygrali 11 kolejnych spotkań. Potem porażka z Utah i znowu 5 zwycięstw. Dzisiaj grają przed własną publiczności i myślę, że wygrają co najmniej sześcioma punktami. W Pacific Division jak i w całej lidze zajmują pierwsze miejsce z bilansem 25-6. We własnej hali bilans 17-3 co na pewno budzi respekt wśród rywali. Dzisiaj w pierwsze piątce prawdopodobnie zagrają: Lamar Odom, Pau Gasol, Andrew Bynum, Kobe Bryant i Derek Fisher. Co prawda Odom i Bynum mieli problemy zdrowotne ale są do dyspozycji trenera. Nie zagra za to Ron Artest, za którym nie przepadam (ale zawsze parę punktów od siebie dołożył). Musze przyznać, że czekam na przełamanie 35-letniego Fishera, którego mimo wieku na pewno stać na więcej niż 7.1 punktu na mecz. W pierwszym spotkaniu tych ekip w Sacramento Kobe i spółka wygrali po dogrywce 112-103 i dzisiaj liczę, że wygrają podobnych rozmiarach. W poprzednim sezonie serie 4 spotkań wygrali Lakersi 3-1.

O ekipie Paula Westphala można śmiało powiedzieć, że jest ekipą overową. W 31 rozegranych dotychczas spotkaniach, Az 25 razy padał wynik operowy!! Dlatego koszykarze Sacramento Kings mają takie dobre statystyki. Pierwsza piątka, czyli: Tyreke Evans 20.3 PPG, Omri Casspi 12.1 PPG, Andres Nocioni 10.5 PPG, Jason Thompson15.3 PPG i Spencer Hawes 10.2 PPG – jak widać, każdy zawodnik pierwszej piątki zalicza średnio ponad 10 punktów. Oczywiście brakuje tutaj Kevina Martina, który jest poza składem (rozegrał tylko 5 spotkań i ma średnią pond 30 pkt. na mecz). Sacramento w ostatnim spotkaniu uległo Philadelphii 76ers 106-116 więc dlaczego Kobe i spółka nie mają ich pokonać w podobnym wymiarze. Dodam jeszcze, że na wyjazdach Kings mają bilans 3 – 11 i dziś raczej go nie poprawią.
___________________________________
Edytowany przez: wilander
treinerek Użytkownik / #9 - Posted: 1 Sty 2010 23:49
Widze ze w Unibecie delikatnie rosnie kurs na Orlando w spotkaniu z Minesota,i handi zmniejszyli o 0,5 punktu,mam w zwiazku z tym pytanie,czy to jest spowodowane jakas absencja w teamie Magic,czy to tylko normalne ruchy?Pytam bo postawilem na Magic i koncza mi dwa kupony,jeden normalne vin,a drugi z handi,a na forum jakos o tym spotkaniu cisza.
smyku Użytkownik / #10 - Posted: 1 Sty 2010 23:52
Ryszard Lewis może wystąpić, bądź nie musi...http://www.cbssports.com/nba/injuries

Minnesota bez absencji.
wilander Użytkownik / #11 - Posted: 1 Sty 2010 23:53
Nie wiadomo czy zagra Jameer Nelson - ale to nie jest nowe info. Jak masz Orlando na czysto - powinno wejść- ale nie ukrywam, że nie leży mi ta ekipa.
treinerek Użytkownik / #12 - Posted: 1 Sty 2010 23:58
ok,dzieki,ostatnio widac ze Magic jest ciut gorsze na wyjazdach niz wczesniej,ale Minesotta to nie jest jakas super druzyna,choc ostatnio gra ciut lepiej.
rekrut86 Użytkownik / #13 - Posted: 2 Sty 2010 00:29
Los Angeles Lakers - Sacramento Kings under 210.5
Kurs: 1.91

LA raczej grywa underowo więc i tym razem zaryzykuję

Minnesota Timberwolves+8 - Orlando Magic 2
Kurs: 1.91

Liczę, że Orlando nawet ze słabszymi wyjazdami powinna pokonać pewnie słabą Minnesotę
szunaj1 Moderator / #14 - Posted: 2 Sty 2010 09:13
W NBA to mają fantazję:

http://sport.wp.pl/kat,1809,title,NBA-Shaq-kupil-Jamesowi-Rolls-Roycea,wid,11820726,w iadomosc.html

Z grugiej strony gdybym to ja miał tyle szmalu to miałbym chyba jeszcze większą.
Piotras_20 Użytkownik / #15 - Posted: 2 Sty 2010 12:10
No i Panowie zagrałem dwa HC dodatnie na Sacramento Kings i New York Knicks i Wszystko siadło )
___________________________________
Edytowany przez: Piotras_20
albin33 Użytkownik / #16 - Posted: 2 Sty 2010 17:09
New Jersey - Cavs ----- Cavs rzucą 100 punktów ---- 1.85

Cavs i LJ jeżeli nie zlekceważą potęgę NBA rzucą śmiało minimum 25 na kwartę.Linia nie duża, mimo że nie rzucali tyle między nimi, warto pobrać.
smyku Użytkownik / #17 - Posted: 2 Sty 2010 22:32
Boston Celtics vs Toronto Raptors

Szpital w zespole gospodarzy. Do listy nieobecnych prócz Garnetta, Pierce'a i Davisa, doszedł Daniels i Rondo. Garnett i Pierce do meczu z Miami mają nie zagrać, z obawy na uraz kolan w prawej nodze obydwu z nich. Boston ma L3, przegrywają z Clippers, Goldenami i Suns. Nie dziwi to w przypadku takich absencji, gdzie brakuje najlepszych obrońców, a z punktujących jest tylko Allen...żeby nie było w gościach brak Hedo Tureckiego Kleju oraz Jose Calderona. Ale myślę, że na pozycjach tych, zarówno Jack jak i Wright i Johnson są w stanie zapełnić w jakimś tam stopniu te luki... w Bostonie jest to ciężkie, bo kurde...no nie ma kim grać? Ok, Perking, Wallace, Tony Allen, Ray Allen, Eddie House? W Toronto to będzie Bargnani, Bosh, Wright, DeRozan, Jack. Pod koszem wydaje mi się, że Boston może mieć dzisiaj problemy. Celtowie na rezerwie Scalabrine, Walker, Giddens, Williams? Nie bardzo mi się to widzi. Toronto Banks, Belinelli, Weems, Amir. Mimo wszystko czuję, że dzisiaj Toronto, które ma passę W5 i bilans 16-17 przy 23-8 Bostonu, zechce wygrać i wykorzystać osłabienia Bostonu, by nie tracić dystansu do Miami, które powinno? dzisiaj wygrać...choć nie musi. Za Toronto spory tłok, dlatego wygrana z Bostonem, który specjalnie po niej płakał nie będzie, byłaby dobrym rozwiązaniem. Nie uważam, że Boston się położy, ale ciężko dzisiaj będzie zatrzymać Bosha, Bargnaniego, Rozana. Dlatego pobieram +3,5 na Toronto w nadziei, że wykorzystają słabszy okres i personalne braki w Bostonie.
___________________________________
Edytowany przez: smyku
iNs Użytkownik / #18 - Posted: 3 Sty 2010 00:22
ja dzisiaj gram zdecydowanie czystą dwójke na Toronto, Allen bez formy, Perkins nie da sobie rady sam z Boshem, obawialbym sie tylko troche House'a, bo on ma lekkie ADHD i czasem potrafi rzucić za 3 kilka razy, co moze zdenerowac Toronto... Ale tak czy siak Raptors maja lepszy sklad i potrzebuja tego zwyciestwa jak zauwazyl smyku. Handi 3.5 jest dla mnie malo sensowne, tzn. jesli maja przegrac to przegraja wysoko, takze obawiam sie, ze handi wtedy nie pokryja, wiec jesli juz grac na Toronto to na zwycięstwo po kursie 2.5 jaki oferuje nam bet365.
smyku Użytkownik / #19 - Posted: 3 Sty 2010 00:37
Warto rzucić jeszcze San Antonio. Kurs @1.4 nie powala, no ale jakie realia? Wizards grają kompletny piach, gdy Spurs złapali ewidentnie formę. Dodatkowo h2h to ostatnie 8 zwycięstw pod rząd Ostróg, bez względu na miejsce rozgrywania spotkań. Duncan, McDyess, Jefferson, Ginobli, Parker, Mason, za wiele to na Wizards, którzy nie potrafią bronić, więc łatwe pkt. czekają Spurs. Dodatkowo rozłam mały w drużynie, afera ze spluwą Arenasa, winna się odbić na jego formie.
Quaresma Użytkownik / #20 - Posted: 3 Sty 2010 00:42
Witam,
Gram na dzis San Antonio i Phoenix. Zastanawiam sie jeszcze nad Bostonem bo kurs lekko na nich podskoczyl i nie wiadomo co z R. Lewisem. Chyba jeszcze pogram Bosha over 10,5 Reb, Al Jefferson over 19,5 Pts, Monta Ellis over 32 Pts.

P.S. Wie ktos czy zagra Rashard Lewis czy jednak nie?
dj600wojt Moderator / #21 - Posted: 3 Sty 2010 00:47
Ja gram dzisiaj to co proponujecie Panowie: Toronto + San Antonio. Boston w totalnej rozsypce i wystarczy spojrzeć na wyniki, żeby się ogarnąć jak nie umieją grać bez tych panów. Toronto nie w ciemię bite, szczególnie ostatnio ma świetną serię. A jeszcze w hali Celtów zwykle potrafi napsuć krwi zielonym. San Antonio - nie ma się co rozpisywać. Wizards grają żenadę, do tego chyba Spurs wygrali z nimi 10 meczów z rzędu. Biorąc pod uwagę obecną formę Duncana i spółki raczej nie zanosi się na złamanie tej passy.

GJ Panowie żeście wyhaczyli
poczatkujacy Użytkownik / #22 - Posted: 3 Sty 2010 01:26
ja dzisiaj gram w meczu Boston-Toronto under 194.5.Oprócz tego co zostało napisane to mogę powiedzieć tylko tyle,że Boston pomimo wielu absencji jest wstanie nawiązać walkę z Toronto.Toronto bez Calderona i Turgokulu(jakoś tak) ma inny charakter gry.Gra nie jest tak otwarta.Nie ma tyle rzutów z dystansu.Boston nie chcąc przegrać przed własną publicznością będzie musiał bronić bo tak jak już Smyku napisał nie ma kto atakować oprócz wcześniej wspomnianego Housa.

BOston-Toronto under 194.5@1.91@7/10
poczatkujacy Użytkownik / #23 - Posted: 3 Sty 2010 02:04
Dzisiaj o godzinie 04:00 odbędzie sie spotkanie pomiędzy Portland TrailBlazers a Golden State Warriors.GSw grając najlepszą koszykówkę w ostantim czasie jedzie dzisiaj do Portland aby rozegrać pierwsze spotkanie w nowym roku na Rose Garden.W ostantim czasie tak jak napisałem GSW gra lepiej niż kiedykolwiek.W pięknym stylu po wyrównanej walce pokonali również dobrze spisujące się Słoneczka z Phoenix oraz ograli Boston.W ostanim meczu ubiegłego roku Gsw co prawda uległo Lakersom ale po bardzo wyrównanej walce.Wzwiązku z ostanimi wynikami gracze napewno podejdą bardzo zmotywowani do dzisiejszego meczu.Ogromny wpływ na motywacje napewno ma też powró kontuzjowanych Andris Biedrinsa i Ronny Turiafa.Powró tych graczy znacznie powiększ potencał drużyny gosći.

Jeśli chodzi o Portland to wypadało by nadmienić,iż w 5 ostanich spotkaniach pokonali Dallas,San Antonio,Denver i Clippers a ulegli Philadelphi.Warto tutaj powiedzieć,że ylko wygrana z Dallas jest dobrym wynikiem.wygrana z słabo spisującymi się Denver,San Antonio i Clippers tak naprwadę nie jest czymś zadziwiającym.Jest to wynik agresywnej gry drużyny Portland.Taknaprawdę prawdziwe oblicze drużyny zostało ujawnione w meczu z Phialdelphią,który przegrali.A przegrali gdyż agresywna gra nie pomogła na szybkie ale i przemyślane akcje Iverssona czy Branda.

Gsw to drużyna rzucająca średnio 107.4 pkt.Ich gra charakteryzuje sie szybką grą.Szybkie przejście z ofensywy do ataku,zakończone celnym rzutem za 2pkt czy za 3pkt.Jęsli Gsw podejdzie do meczu zmobilizowane i będzie grało swoją grę to Portland ulegnie gdyż mając takie braki w składzie mogą nie wytrzymać tępa narzuconego przez gości.

Portland-GSW @ 2 @ 2.47 4/10

Portland-GSW @ 2(+4.0) @ 1.91 7/10
dj600wojt Moderator / #24 - Posted: 3 Sty 2010 02:16
Szczególnie, że lista kontuzjowanych w Portland jest dłuuuuuuga....

Portland Trail Blazers
Updated Player Pos Injury Expected Return
12/09/09 Rudy Fernandez SG Back Out until at least mid-January
12/07/09 Greg Oden C Knee Out for the season
12/22/09 Joel Przybilla C Knee Out indefinitely
11/15/09 Travis Outlaw SF Foot Out until at least early January
10/28/09 Nicolas Batum SF Shoulder Out until at least late January
10/28/09 Patrick Mills PG Foot Out until at least early January
01/01/10 LaMarcus Aldridge PF Ankle Doubtful for Jan. 2 vs. Golden State
01/01/10 Steve Blake PG Pneumonia Out indefinitely. Could be out until at least mid-January

Pomyślimy po Raptorsach
smyku Użytkownik / #25 - Posted: 3 Sty 2010 04:51
vs

Zanim pójdę spać, to radzę pobrać jak najwcześniej typ na jutrzejsze zwycięstwo San Antonio Spurs w Toronto. Grono osób oglądało dzisiaj "poczynania" Raptors z łóżkiem szpitalnym rodem z Bostonu. Masa błędów, pudła z dobitek spod kosza, pudła z wide open, przegrana na deskach. Toronto b. słabo broniło, masowo ratując się faulami. Nie potrafiąc momentami chociażby nawiązać walki ze słabymi tego dnia Celtics, którzy naprawdę nie pokazali nic nadzwyczajnego, Toronto przerwało jak na nich fantastyczną serię 5 kolejnych wygranych. Już dzisiaj gracze z Raptors wracają do własnej hali. Hali, w której podejmą San Antonio Spurs. Ostatnio w ostatnich 11 potyczkach ostrogi aż 9 razy wygrały i tylko 2 razy schodziły z parkietu pokonane. Po wczorajszym meczu z Wizards, można śmiało powiedzieć, że choć mnie osobiście ten mecz przyniósł sporą dawkę emocji, to z perspektywy spotkania Spurs kontrolowali poczynania na parkiecie, umiejętnie trzymając wynik oscylujący wokół remisu, by od połowy 4. kwarty zacząć festiwal. Gdy Wizards zorientowali się co się dzieje, Spurs już wygrywały 8-10 pkt i taki stan rzeczy utrzymał się do końca. Świetne zawody po raz kolejny zagrał Timmy Duncan, zaś swoją wielką rolę wniósł six man Roger Mason Jr. Co ważne ławka Spurs odciążała mimo problemów z faulami całej ekipy swoją drużynę. Dzięki temu Spurs choć przez większą część spotkania grali niskim składem z jednym Duncanem badź McDyess'em, czasem wspomagani przez Blair, wygrali nawet walkę na deskach z Wizards, którzy grali systemem 2+3 czyli 2 niskich (Arenas i fałszywy Butler na SG, który równie dobrze może grać na SF) i 3 wysokich graczy. Grali praktycznie większą część meczu jednocześnie z Haywoodem i Blatche'm. W ten sposób zmuszali przez większą część spotkania Spurs do rzutów z dystansu. Taktyka ta przynosiła skutek do 4. kwarty, kiedy duża ilość błędów Wizards, spowodowała że musieli podjąć ryzyko i obniżyć skład, na co zareagował Popovich, zdejmująć McDyess'a przez co grano dwoma dwoma PG - Parkerem i Hillem, wymiennie Bogansem i Ginoblism, Masonem bądź Jeffersonem i Duncanem bądź Blairem. W tej taktyce pogubili się jednak sami Wizards, ponieważ przestało wpadać, a Wizards pozbawieni jakiejkolwiek jakości defensywnej, tracili łatwe punkty z penetracji i rzutów z dystansu, przy okazji często faulując przy rzutach.

Jutrzejszy mecz powinien dla Spurs ułożyć się komfortowo. Czemu? Otóż generalnie rzecz biorąc Spurs lubią grać z ekipami, które nie potrafią bronić. Nie twierdzę, że Toronto nie potrafi, ale do tuzów defensywnych ligi na pewno nie należy. Coach Spurs często podkreśla, że forma ma przyjść właśnie po nowym roku i coś w tym jest, bo jeśli jeszcze na początku sezonu można było powiedzieć o Spurs, że grają nieco zapyziale, to już o tych kilkunastu spotkań ten basket zaczyna przypominać coś zgrabnego. Raptors nadal zmagają się z problemami. Co prawda wrócił Hedo, ale formą nie grzeszy. Jak na 40 min, występu tylko 12 pkt i 4-9 FG i 3-5 FT's to nie powala. Gracz ten jednak bardziej przydawał się w destrukcji niż w ofensywie. No i tutaj napotykamy na problem. Otóż Toronto prócz dobrze spisujących się wieżyczek - Bosh, Bargnani nie może liczyć specjalnie na wsparcie stricte ofensywne graczy niższych formacji. Ze Spurs nie będzie lepiej niż z Celtics, bo Spurs potrafią w tym składzie bronić lepiej, niż rezerwowy garnitur Celtów. Poza tym pod koszem w Spurs zarówno doświadczony McDyess, atletyczny Blair, jak i wielokrotny MVP, jeden z lepszych defensorów - Duncan. Jednym słowem Bosh może mieć ciężej niż zazwyczaj. Jack raczej nie poradzi sobie w obronie z Parkerem, który jest dla niego zbyt zwinny i szybki. Zwyczajnie prócz własnego parkietu (11-5), to ja szans dla Toronto większych nie widzę. Bilans też mają niezbyt imponujący ze Spurs 6-2-14 na korzyść gości. San Antonio ma w tej chwili formę porównywalną do Cavs. Power Ranking jeden z wiodących w lidze. Ciężko naprawdę przejść obojętnie wobec kursów >-1 hcp po @1.95 z Pinnacle na San Antonio, bo w świetle obecnej jakości gry to między tymi obiema ekipami istnieje kolosalna przepaść. Spurs mają lepszych zadaniowców, lepszą obronę, myślę że i ofensywnie są bardzo składni. Jeśli umiejętnie odetną od gry Bosha i Bargnaniego a jednocześnie nie zostawią za wiele miejsca Rozanom i innym wynalazkom typu Jack i Belinelli, to możemy być spokojni, że to Spurs już kolejny raz wygrają i w ostatnich 10 spotkaniach zrobią bilans 10-0! Motywacja jeśli chodzi o tabelę też spora, bo dystans do 2. Dallas jest kosmetyczny, zaś za nimi jednak mały tłok - Denver, Phoenix, Oklahoma, Portland i Houston w najbliższej odległości. Bardzo ważny mecz dla Spurs, którzy winni pójść za ciosem. Czy tak będzie? Dowiemy się już niedługo...
rekrut86 Użytkownik / #26 - Posted: 3 Sty 2010 08:51
Ani Toronto, ani GSW nie dały rady, co firma to jednak firma

Toronto kolejny psikus
___________________________________
Edytowany przez: rekrut86
Widz Użytkownik / #27 - Posted: 5 Sty 2010 22:50
Cos na noc panowie? Bo temat cos ostatnio podupadł..
Mysle ze Lakersi kryzys maja za soba i dzis z handi 7,5 powinni wejsc
wilander Użytkownik / #28 - Posted: 5 Sty 2010 22:52
Singiel

Charlotte Bobcats - Chicago Bulls 1 [-4.0] @ 1.62

AKO: 1.62 | Stawka: 4 j Bet365
___________________________________
Edytowany przez: wilander
iNs Użytkownik / #29 - Posted: 5 Sty 2010 23:58
JEŻELI W L.A. FARMAR I ODOM BĘDĄ W TAKIEJ FORMIE JAK OSTANIO TO HANDI POWINIEN WEJŚĆ


nie wierze, ze powtorza taka gre
RedDevil87 Użytkownik / #30 - Posted: 6 Sty 2010 17:33
Dzisiaj największy pewniak to gra na MIAMI HEAT!

Ludzie mówię Wam grajcię na Miami, kursy lecą w dół ponieważ Celtowie graja bez Garnetta, Rondo i Pierca!
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
  Załóż nowy temat
Online teraz: Goscie - 47 / Zalogowani - 5 [ Leszak, BalonACF, seba84, napek68, damimank ]

administrator: http://walendowski.com