| szeryf |
Użytkownik / #61 - Posted: 5 Sty 2010 18:38
|
Dziś finał! Kanada - USA. Co prawda liczyłem, że w ostatnim meczu zagrają Kanadyjczycy i Szwedzi, ale znakomita ostatnia tercja Amerykanów w półfinale ze Szwecją (SWE-USA 0-1;2-1;0-3) sprawiła, że team USA potwierdził, że będzie i jest czarnym koniem tych prestiżowych mistrzostw. Zespoły CAN i USA spotkały się już w rundzie eliminacyjnej i wówczas padł remis z wygraną młodych hokeistów Kanady po rzutach karnych. Pozostałe mecze grupowe ze Szwajcarią, Słowacją i Łotwą obaj finaliści solidarnie wygrali, przy czym lepsze wrażenie zostawili bez wątpienia Kanadyjczycy: KANADA: łotwa 16-0; słowacja 8-2; szwajcaria 6-0 USA: łotwa12-1; słowacja 7-3; szwajcaria 3-0 Mecz Amerykanów ze Szwajcarią oglądałem live i muszę powiedzieć, że mecz był wyrównany. Więcej szczęścia w końcówce mieli jankesi wygrywając ostatnią tercję 2-0. Ćwierćfinał Kanadyjczycy odpoczywali (jako zwycięzca grupy automatycznie weszli do 1/2) a USA rozprawiło się z Finami 6-2. Półfinały to wspomniany już znakomity bój Amerykanów ze Szwedami (5-2) i Kanada ponownie łatwo ze Szwajcarią 6-1.
Reasumując: polecam dziś śmiało Kanadę. Kurs 1,6 mnie przekonuje. Uważam, że bardziej wypoczęci i bardziej przekonujący w trakcie mistrzostw Kanadyjczycy wygrają finał. Grają u siebie, są bardzo mocni i pewni siebie. Zdziwiłem się, że w grupie zremisowali z USA. Dziś się zrewanżują. Widziałem ich dwa mecze na tych Mistrzostwach i zespół naprawdę robi wrażenie. Ten turniej grany zawsze na przełomie roku jest bardzo prestizowy w "hokejowym światku", nie ma mowy więc o jakimś odpuszczaniu czy kalkulowaniu. Na meczach młodych Kanadyjczyków zawsze był komplet publiczności a atmosfera prawie jak w NHL. Przy a) żywiołowym dopingu, b) własnej hali, c) większych umiejętnościach indywidualnych Kanada to wygra... Jak dla mnie bez dwóch zdań. Mecz można oglądać LIVE w eurosport2. Początek 02:00 czasu polskiego.
Canada U20 - USA U20 1 1,60 totomix 9/10! ___________________________________ Edytowany przez: szeryf
|
|
| szunaj1 |
Moderator / #62 - Posted: 5 Sty 2010 18:53
|
5.01.2010
KANADA - USA Wyżej się już o tym meczu wypowiedział szeryf. Podzielam jego argumentację co typu na Kanadę. W linku poniżej możecie obejrzeć sytuacje bramkowe i bramki ze wspomnianego wyżej przez mojego znakomitego kolegę meczu Kanada -USA rozegranego w eliminacjach. http://video.nhl.com/videocenter/console?id=56230 Mam wrażenie iż wówczas Kanadyjczycy jakby trochę zlekceważyli kolegów zza miedzy. Brak odpowiedniej koncentracji spowodował utratę co najmniej dwóch bramek po prostej stracie krążka we własnej tercji. Wówczas jednak młoda ekipa Kanady mogła sobie pozwolić na trochę nonszalancji. Dziś we finale pewnie będzie inaczej. Rozsądniej i odpowiedzialnej dlatego zagram tak:
KANADA - USA 1 (6/10) 1.6 w betsson i odważniej
KANADA - USA H(0-1.5) 1 2.05 w betsson
POWODZENIA
|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #63 - Posted: 5 Sty 2010 18:54
|
Kanada - USA over 5,5 @1.55 6/10 bwin Trzeba te mistrzostwa zakończyć z przytupem Idealnym typem wg mnie w finale jest over. O Kanadzie nie trzeba dużo pisać - jako gospodarz i faworyt turnieju minimalnym wysiłkiem weszła do finału. Jedynie w meczu z Amerykanami musiała się namęczyć. A i tak gdyby nie sędzia to mecz zakończyły się wygraną Klonowego Liścia w 60'. Postawa USA budzi respekt. Byli skazywani na walkę max o brązowy medal, bo finał miał być sprawą kanadyjsko-szwedzką. A tu zonk! Po fenomenalnej trzeciej tercji, o czym wspomniał Szeryf odprawili Trzy Korony i zagrają o mistrzostwo. W meczu grupowym przeciwko gospodarzom zabłysnął bramkarz Campbell. To jego niesamowite interwencje natchnęły cały zespół. Uważam, że USA nie stoi na straconej pozycji i mogą powalczyć jak równy z równym. Osobiście im kibicuję - nudzi mnie kanadyjska dominacja. Myślą, że jak wymyślili hokej to teraz są absolutnym hegemonem Z przyjemnością zarwę nockę dla tego meczu 
|
|
| szunaj1 |
Moderator / #64 - Posted: 6 Sty 2010 06:57
|
5.01.2010
KANADA - USA 5-6(OT) ???????????????????? KANADA - USA H(0-1.5) ???????????????????? Pewnie jeszcze długo w Kanadzie będą się zastanawiać jak można było te mistrzostwa przegrać. Tak,przegrać bo srebrny medal dla przedstawicieli Ojczyzny hokeja to zawsze porażka. Brawa dla Amerykanów za walkę, ambicję. Ten wynik niech będzie ostrzeżeniem dla "dorosłej" Kanady. Złota na ZIO we Vancouver nikt a na pewno już Rosjanie, im w prezencie nie podaruje.
Brawa dla Zvonka za overka ___________________________________ Edytowany przez: szunaj1
|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #65 - Posted: 6 Sty 2010 13:34
|
Uważam, że USA nie stoi na straconej pozycji i mogą powalczyć jak równy z równym. Osobiście im kibicuję - nudzi mnie kanadyjska dominacja. Myślą, że jak wymyślili hokej to teraz są absolutnym hegemonem
Precz z Klonową dominacją !! 
|
|
| szeryf |
Użytkownik / #66 - Posted: 6 Sty 2010 16:53
|
Oglądałem cały mecz. Zawaliłem nockę, przez co w robocie chodziłem dzis do tyłu ale WARTO BYŁO.
Mecz znakomity. Dramaturgia niesamowita, poziom bardzo wysoki, tempo gry oszałamiające. Co tam się działo... Pierwsza tercja ku mojemu osłupieniu wyraźnie dla USA. Dominowali, stwarzali sytuacje, niezwykle groźnie konratakowali. Kanadyjczykom udało się zremisować tercję tylko dzięki szkolnym błędom amerykańskiego bramkarza. Druga tercja także na remis ale przebudzenie gospodarzy. Grali odważnie, z polotem, oddawali strzały, przeważali. A Amerykanie? Nie pozostawali dłuzni. Oddali środek tafli ale nadal niezwykle groźni pod bramką Kanady i twardzi jak skała. Swietna tercja. Trzecia tercja jak wyzej. Tempo gry po prostu bajka, aż trudno uwierzyć, że grali co najwyżej 20-latkowie. USA odskakuje na dwie bramki i wszyscy myśleli, że już pozamiatane. USA prowadzili 2ma jeszcze 4 minuty przed końcem. Kanada atakuje wszystkimi siłami. Jakimś cudem wpycha krążek do bramki bronionej przez 5 Amerykanów i napiera dalej. Kilkadziesiąt sekund do końca i remis. Amerykanie leżą i płaczą. Szok absolutny. Mało tego! W ostatniej minucie Kanada ma piłkę meczową. Młody Kanadyjczyk nie trafia w krążek na pustą bramkę będąc 30 cm od linii bramkowej. Co prawda kąt był mały i czasu na reakcję ułamek sekundy ale mimo wszystko. Nie trafił, nie spodziewał się. Krążek ociera o zewnętrzną część słupka. Dramat po prostu. Powiem, że byłoby mi żal Amerykanów gdyby trafił. Cały mecz swietnie walczyli, cały turniej właściwie. W jaskini lwa - w Kanadzie... A to, że przegrałem kupon zeszło autentycznie na drugi plan. Sport wygrał wczoraj. Dogrywka to juz szachy /golden goal rules/ a nawet warcaby... Kontra Amerykanów i gol. Szaleństwo. USA mistrzami swiata. Przeżyłem wczoraj fajną nockę. Świetny sport obejrzałem i nie żałuję. Oczywiscie żal straconej stówy, ale co tam. Pomyliłem się ale po meczu nie czułem żalu czy rozgoryczenia. Sport jest nieprzewidywalny i niech tak zostanie.
|
|