Skra + 1,5 @ 2,35 1/10 Scavolini (-1,5) @ 1,94 3/10
jak ktoś szuka czegoś na dorzutkę, to polecam Urałoczkę Jekaterinburg w półfinale CEV Cup. Zawodniczki będą chciały nawiązać do lat świetności klubu i jego dominacji w Europie. Przeciwnik najsłabszy z całej finałowej czwórki - niemiecki Vilsbiburg. Dodatkowo mobilizacją będzie pewnie fakt, że gospodynie turnieju - Asystel Novara, w trzech setach odprawiły zespół turecki. Prawem gospodarza terminarz ustawiły pod siebie i mają teraz więcej czasu na odpoczynek przed finałem. Rosjankom nie pozostaje nic innego jak wygrać jak najszybciej i zbierać siły na jutrzejszy finał. Niemki w ubiegły weekend zdobyły Puchar Niemiec po pięciosetowym boju z Dresdner SC. Rosjanki w takim samym stosunku pokonały w lidze Leningradkę, więc zmęczenie poprzednimi meczami jest na podobnym poziomie. Jako ciekawostkę dodam tylko, że wspomniana Leningradka, którą w poprzedniej kolejce pokonała Urałoczka, grała dzisiaj w Final Four Challenge Cup, a zajmuje miejsce w dolnych rejonach tabeli ligi rosyjskiej. To tak dla porównania poziomu lig, ponieważ uważam, że Niemki, to taki Iraklis w Lidze Mistrzów, są w finale tylko dlatego, że po drodze nikt nie był w stanie stawić im jakiegokolwiek oporu. Droga Vilsbiburga to: Asterix Kliedrecht, Jinestra Odessa i Kanti Schaffhausen. Dla porównania Rosjanki miały do przejścia: Rocheville Canet Longa Lichtenvoorde i BKS Bielsko. Faworyt jeden i mam nadzieję, że wywiąże się ze swojej roli. Sam zagrałem w dublu z paniami z PAO w Challenge Cup, jednak nie zdążyłem podać
Urałoczka @ 1,35 8/10
|