- Forum - Rejestracja - Odpowiedz - Szukaj -
» Zarejestruj się  » Przypomnij mi hasło 
» Login  » Hasło 
Siatkówka / Siatkówka - Reprezentacje (MŚ, Liga Światowa itd.)
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 27 . 28 . >>
albin33 Użytkownik / #241 - Posted: 10 Wrz 2009 15:29
Odpowiedz 
No i co wujo mówil? Rosja kosi i tyle i na temat
woj1988 Użytkownik / #242 - Posted: 10 Wrz 2009 16:34
Odpowiedz 
ciekawą opcją wydaje sie handi +2,5 na Holendrów, serbowie nie mają już żadnych szans na awans do półfinałów a zawodnicy Holenderscy pokazali już na tych mistrzostwach że chłopcami do bicia nie są, Typ wchodzi już przy jednym secie wygranym przez Holandie a kurs 1,7 kusi
yogipl Użytkownik / #243 - Posted: 10 Wrz 2009 16:36
Odpowiedz 
Dzieki Slawek izzi
Slawek_kk Użytkownik / #244 - Posted: 10 Wrz 2009 18:22
Odpowiedz 
Polska - Grecja 1 @1.4 expekt

jeszcze jedno spotkanie polecam na dzisiaj...kazdy myslal ze Polska w rezerwowym skladzie zagra dzisiaj i kursy poszly w gore. W tym momencie jak Francja wygrala spotkanie to Polsce tylko wygrana daje pierwsze miejsce w grupie i unikniecie Rosji w pol finale. Na potwierdzenie moich slow Gromadowski i Ignaczak zostali wykresleni z listy na mecz Grecy nie maja szans na awans...wiem ze przystepuja do tego meczu z jednym atakujacym i rezerwowym libero. Motywacja zdecydowanie po stronie Polski, mimo ze ich gra nie wyglada najlepiej ostatnio ale szkoda by bylo zmarnowac ten caly wysilek
manislaw Moderator / #245 - Posted: 10 Wrz 2009 18:46
Odpowiedz 
dokładnie tak, jak pisze Sławek. Również gram Polaków
p2m Użytkownik / #246 - Posted: 10 Wrz 2009 21:53
Odpowiedz 
W wyniku losowania, które odbyło się po meczu Polaków z Grecją, w półfinale zagramy z Bułgarią.

Pary półfinałowe:

Polska - Bułgaria
Rosja - Francja

Mecz Polska - Bułgaria rozpocznie się w sobotę o godz. 16.30.
Mecz Rosja - Francja rozpocznie się w sobotę o godz. 19.30.
horvat Użytkownik / #247 - Posted: 11 Wrz 2009 01:01
Odpowiedz 
Sorry, ale byłem u dziewczyny w Skierce Bełchatów i dostęp do internetu miałem tylko przez telefon. Ograniczałem się do stawiania, pisać na forum nie miałem jak. Widzę, że tutaj Sławe_kk i Manisław się rozszaleli Tak trzymać. Nie ma co panowie, jutro trzeba rozpracować te dwa półfinały i wycisnąć z tego turnieju ile się jeszcze da. Pozdrawiam
Owca26 Użytkownik / #248 - Posted: 11 Wrz 2009 02:38
Odpowiedz 
Ogólnie to ja się niezbyt na siatce znam ale kursy na Rosjan 1.10 więc tak dla przypadku wziałbym na Francje a moze wyjdzie im mecz życia jak kiedyś Hiszpanom i znowu Ruskich wycyckają ze złota a i chyba jednak bym się skłaniał grać na Bułgarie, widziałem dzisiaj naszych i raczej kipesko się prezentowali w meczu ze słabymi Grekami, Nasi masakrycznie słabo serwują z tego co zauważyłem, bardzo dużo psują zagrywek oddajać punkty za darmo
player1st Użytkownik / #249 - Posted: 11 Wrz 2009 08:40
Odpowiedz 
widziałem dzisiaj naszych i raczej kipesko się prezentowali w meczu ze słabymi Grekami, Nasi masakrycznie słabo serwują z tego co zauważyłem, bardzo dużo psują zagrywek oddajać punkty za darmo

to chyba inny mecz oglądaliśmy wczoraj bo ja oglądałem mecz z Grekami i zagraliśmy jedno z lepszych spotkań na tych mistrzostwach i pod wzgledem zagrywki było chyba najlepiej w dotychczasowych meczach(być może popsuliśmy dośc duzo zagrywek ale zauważ że kontrolowaliśmy mecz i jakie było ryzyko na zagrywce i jak często Grecy byli odrzucani od siatki)...też skłaniałbym się w strone Bułgarii bo jak narazie nie graliśmy jeszcze z tej klasy drużyną co Bułgaria i wydaje mi się że jesteśmy od nich słabsitak naprawde to pierwszy poważny przeciwnik przed nami...ja kóńcową klasyfikacje widzę tak
1.Rosja
2.Bułgaria
3.Polska
4.Francja

PS bardzo dziwne kursy wystawiła fortuna na dokładny wynik meczu bo Bułgarzy są faworytami 1,6 przy 2,06 na naszych ale dokładny wynik pokazuje coi innego...bo najmniej płacą za zwycięstwo Polaków 3:1

dokladny wynik 3:0 (5,8) 3:1(4,0) 3:2(4,1) 2:3(4,2) 1:3(4,6) 0:3(6,8)
Polska-Bulgaria

3 razy single w strone Bułagrów i jeśli wygrają jest + a myśle że wygrają
___________________________________
Edytowany przez: player1st
Slawek_kk Użytkownik / #250 - Posted: 11 Wrz 2009 12:55
Odpowiedz 
Polska - Bulgaria 2 @1.85 fortuna

Jedyny buk w ktorym Polska jest faworytem :D Calkiem mozliwe ze zaraz zmienia sie kursy, dlatego wykorzystalem to i juz zagralem Bulgarow, nie mam zamiaru czekac. Oczywiscie zdania sa podzielone co do tego meczu...ale mysle ze wiekszosc chcialaby widziec Polske w finale, ja rowniez ale w bukmacherce nie ma sentymentow i trzeba patrzec realistycznie.

Polska...tak na prawde to nie miala zadnego dobrego przeciwnika i nie mogli sie sprawdzic jak to wyglada z czolowka, bo bez przesady...co to byli za przeciwnicy co musieli grac wczesniej i na dodatek te meczarnie. Natomiast Bulgaria miala okazje sie mierzyc z lepszymi przeciwnikami. Na pewno robi wrazenie wygrana z Serbami i wyeliminowanie ich. Na wczorajszy mecz z Rosja nie ma co patrzyc, bo Bulgarzy mieli gdzies ten mecz i nie podeszli do niego tak jak do kazdego innego wczesniej. Od polowy drugiego seta grali zmiennicy, co pokazalo ze niezla maja lawke rezerwowych i mozna na nich liczyc.

Teraz czas na porownania...
Zagrywka - Bulgaria, kazdy jeden zawodnik oprocz jednego srodkowego zagrywa z wyskoku i to na prawde niezle bomby...co przy przyjeciu Polakow bedzie duzym atutem, bo Kurek nie potrafi przyjmowac. Przy flocie stawali we dwoch a teraz wszyscy trzej beda musieli...wiec beda problemy. W Polsce....jedynie Kurek potrafi bardzo mocno zagrac, ale nie zawsze mu sie udaje i czasami Bakiewicz. Reszta to jest niby z wyskoku albo flot...
Atak i Blok - mysle ze obydwa elementy po stronie Bulgarow. W ataku Kurek niesamowicie sie ostatnio spisuje, ale nie mial wysokiego bloku i strasznie sciaga zeby wbic gwozdzia. Tutaj juz tak latwo nie bedzie mial, bo czeka go niezla sciana...Blok Bulgarow jest duzym atutem. Polska ostatnio srednio sie spisuje w tym elemencie...Jedynie Mozdzonek nadrabia, bo gdyby nie on to napisalbym ze slabo. Atak...Gruszka heh, za kazdym razem jak dostaje pilke to mam watpliwosci czy skonczy...Niby doswiadczony, ale bedzie mial duze problemy. Zmiennik Jarosz jeszcze za mlody i moze jest dobry ale na slabszych przeciwnikow. Po drugiej stronie Nikolov czy nawet Sokolov (wczoraj z dobrej strony sie pokazal jako zmiennik) to prawdziwi bombardzierzy, do tego gwiazda Kazijski...ktorego trudno zatrzymac.
Rozegranie i libero - tutaj mysle ze na oby dwoch pozycjach jest remis...Zhekov i Salparov zrobili niezle postepy a Gacek i Guma na swoim poziomie.
Srodkowi - no tutaj jedynie przewaga Polakow gdzie mamy lepszych...szczegolnie Mozdzonek tutaj przewyzsza wszystkich. Mysle ze wlasnie Guma bedzie gral wiekszosc pilek przez srodek, bo na skrzydlach bedzie problem.

Jeszcze na temat tych sparingow przed ME...nie ma co patrzyc na nie bo reprezentacje testowaly rozne ustawienia i potraktowaly je towarzysko. Co innego jutro gdzie przyjdzie im sie zmierzyc o final...Kazdy da z siebie wszystko aby w nim byc, bo byc moze dla niektorych to bedzie ostatnia szansa na medal Mistrzostw Europy
horvat Użytkownik / #251 - Posted: 12 Wrz 2009 14:48
Odpowiedz 
Na wstępie przepraszam za kiepską wartość merytoryczną, ale niedawno wróciłem z całonocnego tournee i nie odzyskałem jeszcze pełnej jasności umysłu . Dotarliśmy więc do półfinałów najważniejszej europejskiej imprezy tego roku w siatkówce reprezentacyjnej mężczyzn. Tak po dwóch fazach grupowych prezentuje się klasyfikacja mistrzostw:
5. Serbia
6. Niemcy
7. Holandia
8. Grecja
9. Hiszpania
10. Włochy
11. Słowacja
12. Finlandia
13. Turcja
14. Estonia
15. Słowenia
16. Czechy


Z łącznej puli 46 meczów, do rozegrania zostało jeszcze tylko te 4 najważniejsze, które zadecydują o pozycjach medalowych. Na pierwszy ogień idzie spotkanie pierwszej drużyny grupy E i drugiej grupy F. Polska zagra z Bułgarią o 16.30. Kilka słów o Polsce? Przed mistrzostwami panowało przekonanie, że osłabienia są zbyt znaczące, żeby zawalczyć o medal. Wielu ekspertów stwierdziło, że czwórka to wszystko na co nas teraz stać i to tylko z tego powodu, że drabinka turniejowa ułożyła nam się wprost wyśmienicie. Tak też się stało. Jesteśmy w półfinale, mamy realne szanse na medal. Nie rozumiem więc dlaczego po olbrzymiej fali hurraoptymizmu, która przetoczyła się przez Polskę, nagle teraz gdy znamy już rywala rozmyła się, dając miejsce kolejnej fali - tym razem sceptycyzmu. Wiadomo, że faworytami nie jesteśmy, ale żeby od razu stawiać na Bułgarię. Nie, to nie w moim stylu. Poza tym na prawdę wierzę w chłopaków i mam nadzieje, że zawalczą o finał. O naszym zespole nie będę się rozpisywał, bo to jak grają Nasi wiemy wszyscy, to, że ci zawodnicy zabrani do Izmiru mają potencjał to też wiemy. Mamy też świadomość, że atmosfera jest bardzo dobra, a team koncentruje się maksymalnie do tego meczu. Poza tym w opisach wcześniejszych spotkań sporo już pisano o Polakach, więc nie chcę się powielać. Do tej pory mało było tutaj o Bułgarach. Myślę, że możnaby przybliżyć nieco bardziej drużynę, z którą przyjdzie nam się zmierzyć za dwie godziny. Jadąc od początku - bułgarska reprezentacja sześciokrotnie wystąpiła w Igrzyskach Olimpijskich, debiutując w 1964 roku. Wtedy też Bułgarzy spisali się przyzwoicie, zajmując piąte miejsce. W następnych latach forma tego zespołu kształtowała się na podobnym poziomie, pozwalając Bułgarii na stanie się bezpośrednim zapleczem ścisłej czołówki światowej. W 1968 roku Bułgaria zajęła bowiem szóste, a w 1972 czwarte miejsce. Pierwszy sukces olimpijski odnieśli siatkarze z Bałkanów w 1980 roku, należy jednak pamiętać, że w moskiewskich Igrzyskach nie wystąpiła znaczna większość najlepszych drużyn świata. W 1988 roku Bułgarzy zajęli szóste, a w 1996 siódme miejsce.
Znacznie większe sukcesy odnosiła bułgarska siatkówka w Mistrzostwach Świata. Już w pierwszym powojennym czempionacie globu w 1949 roku bałkańscy gracze zdobyli brązowy medal i zdołali powtórzyć ten sukces w następnych mistrzostwach trzy lata później. Przez większą część lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Bułgarom brakowało albo szczęścia albo odrobinę umiejętności i zajmowali miejsca czwarte, piąte i siódme. Jednak w 1970 roku Mistrzostwa Świata odbyły się w Sofii, a Bułgarzy niesieni dopingiem własnej publiczności zdobyli srebrny medal ustępując tylko NRD. Brązowy medal udało się Bułgarom zdobyć w roku 1986, natomiast cztery lata później zdobyli piąte miejsce. Wtedy też uformował się trzon zespołu, który rządził kadrą przez całe lata dziewięćdziesiąte – Ljubomir Ganew, bracia Najdenow, Nikołaj Żeljazkow czy Iwajło Gawriłow.
Właśnie z tymi siatkarzami w składzie przystąpili Bułgarzy do rywalizacji w Lidze Światowej, występując w niej z przerwą w latach 1999 - 2002 regularnie od 1994 roku. W tymże 1994 roku Bułgarzy odnieśli zresztą sukces, kwalifikując się do finałowego turnieju jako debiutant i zajmując czwarte miejsce. Rok później przyszło miejsce piąte, a w latach kolejnych były to miejsca, siódme i szóste, a w 1998 roku ósme, co sprawiło, że Bułgaria została na dłuższy czas usunięta z obsady rozgrywek. W tym okresie do reprezentacji dołączyło także młodsze pokolenie w osobach takich zawodników jak Nikołaj Iwanow, Ewgeni Iwanow, Christo Cwetanow czy znany z wystepów w Jastrzębskim Węglu Płamen Konstantinow. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych karierę zakończył jednak mierzący 210cm Ganew, serwujący z wyskoku z ogromną siłą, co w ówczesnej siatkówce nie było jeszcze normą, jak ma to miejsce dziś. Znakiem firmowym Ganewa było jednak zbijanie piłek przechodzących, co często czynił nawet z drugiej linii.
Na Mistrzostwach Świata, w 2002 roku, Bułgarzy zajęli odległe 13. Miejsce, choć turniej zaczęli znakomicie pokonując 3:0 Rosję. W drugim meczu wygrali 3:1 z Tunezją i dopiero w ostatnim spotkaniu pierwszej rundy znaleźli pogromcę w reprezentacji Francji (2:3). W trzech spotkaniach pierwszej fazy grupowej znakomicie poczynał sobie Władimir Nikołow, zdobywając w trzech meczach 74 punkty. Jednak w drugiej rundzie Bułgarzy zagrali dość słabo, przegrywając po dramatycznym spotkaniu 2:3 z Włochami, 1:3 z gospodarzami turnieju, Argentyną, a nawet z Japonią po pięciosetowym meczu. Po obiecującym początku skończyło się więc tylko na trzynastej pozycji.
Powrót Bułgarów do Ligi Światowej miał miejsce w roku 2003. Absolutną gwiazdą drużyny był wówczas Konstantinow, a także atakujący i serwujący z wielką siłą, acz nie zawsze regularny Władimir Nikołow. Dzięki dobrej postawie tych, a także innych siatkarzy Bułgaria znów pokazała się z bardzo dobrej strony zajmując piąte miejsce. Rok później do zespołu dołączył człowiek z papierami na międzynarodową gwiazdę – obdarzony nieprawdopodobnymi warunkami fizycznymi i motorycznymi Matej Kazijski. Wzmocnienie zespołu przez tego zawodnika zaowocowało awansem Bułgarii do Final Four, gdzie jednak po porażkach do zera z Włochami oraz Serbią i Czarnogórą Bułgarzy zajęli czwarte miejsce. Warto nadmienić, że wtedy też w grupie Bułgaria wyeliminowała Polskę.
Rok później Bułgarzy okazali się najlepszą, jeżeli chodzi o bilans, z drużyn, które nie awansowały do turnieju finałowego i zajęli piąte miejsce. Gwiazda Mateja Kazijskiego błyszczała już jednak pełnym blaskiem, utalentowanym siatkarzem okazał się również zmiennik Nikołowa, o rok starszy od Mateja Kazjiskiego Bojan Jordanow.
Droga Bułgarów na Mistrzostwa Świata w Japonii była dość długa i wiodła przez Rzeszów i Warnę. W turnieju rozgrywanym w hali Podpromie siatkarze z Bałkanów przegrali na początek z Rosją 0:3, a potem 1:3 z Polską. Wygrali tylko z Estonią, ale wciąż zachowali szansę na awans. Potrzebne im było do tego zwycięstwo w turnieju barażowym w Warnie. Udało się, choć w pierwszym spotkaniu z Holendrami nie było łatwo, a wygrana przyszła dopiero po tie-breaku. Mecze z Ukrainą i Portugalią nie były już takie trudne.
Rok 2007 był dla reprezentacji Bułgarii niezwykle udany. "Junacy" awansowali do finału Ligi Światowej i pokonali w nim Brazylię 3:0. Potem nie było już jednak tak dobrze - w ostatnich dwóch spotkaniach drużyna trenera Martina Stojewa spisywała się słabo, przegrała z Francją i Rosją i ostatecznie zajęła dopiero czwarte miejsce. Na Mistrzostwach Świata w Japonii szansy na miejsce "na pudle" Bułgarzy już nie wypuścili z rąk. Już w pierwszym meczu po zaciętej walce pokonali 3:2 Włochów. Do końca pierwszej fazy grupowej szli jak burza. W drugiej, aż do meczu z Brazylią kontynuowali zwycięską passę, choć byli bliscy porażki w meczu z Francuzami. Jednak to dopiero "Canarinhos" zdołali uporać się z fantastycznie dysponowanymi siatkarzami z Bałkanów. Oba zespoły awansowały do półfinałów a tam Bułgarzy mierzyli się z Polską. Spotkanie było zacięte, pełne walki i pięknej gry, ale to Polacy okazali się lepsi zwyciężając 3:1. Ekipie Martina Stojewa pozostała walka o brąz, zakończona powodzeniem po pokonaniu Serbii i Czarnogóry. W uznaniu dla doskonałej gry całego bułgarskiego zespołu grono ekspertów nominowało Mateja Kazijskiego do miana MVP turnieju razem z Gibą i Mariuszem Wlazłym.
W zeszłorocznej edycji Ligi Światowej Bułgarzy znaleźli się w grupie C obok reprezentacji USA, Finlandii oraz Hiszpanii. Niestety siatkarze Martina Stojewa nie zaliczyli tego występu do udanych. Po słabej grze w fazie kontynentalnej nie zdołali awansować do finału rozgrywanego w brazylijskim Rio de Janeiro.
Na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie Bułgarzy również nie zachwycili. Pokonali niżej notowane ekipy Chin, Japonii i Wenezueli, przegrali z USA i Włochami. W ćwierćfinale wpadli na Rosjan, którym ulegli 1:3 i odpadli z rywalizacji o olimpijskie medale. Rok 2008 przyniósł też zmianę na stanowisku szkoleniowca. Stojeva zastąpił kolejny Włoch w stawce trenerów - Silvano Prandi. LŚ 2009 to już tylko trzecie miejsce w ciężkiej grupie C z Rosją, Kubą i Japonią. Reprezentacja przebudowywana przez Prandiego zajmuje kiepskie 9 miejsce - ex aequo z Polską, Francją i Holandią. Forma zbudowana została jednak na tureckie ME, gdzie Bułgaria wyraźnie błyszczy.
Najpierw przeszli swoją ciężką grupę D jak burza, potem ograli Holandię i Finlandię, żeby ostatecznie doznać pierwszej porazki na turnieju z ekipą Sbornej. Mecz ten obnażył największe minusy Bułgarów. Przede wszystkim najważniejszym czynnikiem było chyba jednak zmęczenie. Nasi rywale z każdym punktem tracili krzepę, serwowali coraz lżej i nie potrafili dobrze odebrac supersilnych zagrywek Rosjan. Słabiej także spisywał się Matej Kazijski (który stosunkowo szybko został zmieniony), absolutna gwiazda tej drużyny, jeden z najwyżej skaczących siatkarzy na świecie..
___________________________________
Edytowany przez: horvat
horvat Użytkownik / #252 - Posted: 12 Wrz 2009 14:52
Odpowiedz 
Wiem, że to mało prawdopodobne, ale jeżeli wzmocnimy swoją zagrywkę i nie damy się zabić serwisem bułgarskim, to może być dobrze. Granie łatwym flotem, albo wstrzymywanie ręki to samobójstwo. Szczególnie boje się o Piotrka Gruszkę, bo on często wysoko wyrzuca sobie piłkę, dynamicznie idzie w górę, a potem pacnie na drugą stronę siatki - ni to bomba, ni to skrót. Ot takie przebicie, po którym klasowa ekipa wyprowadza akcję tak szybką, że rwie blok na pół. Wiem, że Castellani ma świadomość naszej słabości w tym elemencie i z tego co wiem, to nasi wczoraj mieli właśnie to ćwyczyć podczas treningu na hali. Jak będzie zobaczymy. Drugiej szansy upatruje w polskim bloku. Przedwczoraj Bułgarzy bardzo często dostawali czapki od Rosjan, często bili na siłę, nawet z trudnych piłek sytuacyjnych. Szwankowało też troszeczkę rozegranie Zhekova, który nie potrafił gubić tego bloku rosyjskiego. Kazijskiego zmietli z boska kilkoma takimi czapami i trener dał mu odpocząć. Sokołow, choć radził sobie nawet skacząc na dwa tempa i obijając lub omijając blok, to nie pamiętam, żeby choć raz dostał piłkę na pojedynczy. O wyczyszczonej siatce już nie wspomnę. Wiadomo, że mecz meczowi nie równy, ale jeżeli chcemy dzisiaj wygrać, to musimy bardzo skupić się właśnie na blokowaniu. Chłopaki powinni maksymalnie opóźniać moment wyskoku i mocno przekładać ręce. Kilka czapnięć na takim Nikołowie albo Kaziyskim da nam przewagę psychiczną i zmusi Bułgarów do gry pod większą presją. Dobrze byłoby również częściej uruchamiać środek drugiej linii. W przedwczorajszym spotkaniu bułgarzy nie mogli znaleźć recepty właśnie na takie zagrania Sbornej. A o tym, że u nas z pipe'a ma kto zalutować mówić nie muszę. To trzy elementy, w których upatruje szansy dla polski. Nieprawdą jest natomiast, jak to twierdzą niektórzy, że drużyna Bułgarii to zespół kłótliwy i kilka strat punktowych doprowadza ich do wrzenia. Przeczytałem taką ciekawą informację na kilku polskich portalach, które niestety za rzetelne źródła informacji uznać nie mogę. Otóż dla wyjaśnienia - zespół Bułgarii faktycznie jakiś czas temu znany był z tego, że łatwo poddaje się w trudnych sytuacjach. Często dochodziło do ostrych konfliktów/utarczek słownych pomiędzy zawodnikami grającymi aktualnie na parkiecie. Sytuacja zmieniła się dopiero niedawno, po odsunięciu od składu Plamena Konstantinova. Ci, którzy trochę bardziej orientują się w tej dyscyplinie wiedzą, że ten zawodnik, choć jest dobry, nie może być uznany dobrym duchem drużyny. Gorąca głowa i niewyparzony język, to coś z czego znany jest w światku siatkarskim Plamen. Teraz Prandi postanowił nie skorzystać z jego usług i efekty wszyscy widzimy. Żadnych spięć w drużynie nie było nawet po sromotnej czwartkowej porażce. Podsumowując, uważam, że nie ma co skreślać Polaków, a jeśli już to nie ma co grać Bułgarów za grubą stawkę. Lepiej żebyście nie pluli sobie potem w twarz mówiąc o szczęściu w nieszczęściu, kiedy to nasi wyjdą zwycięsko z tej potyczki. Ja zagram nieco bezpieczniej, co prawda po niższym kursie, ale w dublecie z drugim meczem dla mnie wystarcza. Polska +1.5 seta. Jak na razie jesteśmy jedną z dwóch drużyn bez porażki, oby ta passa trwała przynajmniej do niedzieli wieczór Dodaje do tego Rosja -1.5 seta, bo zwycięstwa Sbornej jestem pewien tak samo jak tego, że zdobędzie złoty medal. Bezsprzecznie najlepsza ekipa na tym turnieju. Im dalej zachodzą, tym lepiej grają + Daniele Bagnoli, który na swoje 56 urodziny wymarzył sobie akurat taki kolor
___________________________________
Edytowany przez: horvat
Owca26 Użytkownik / #253 - Posted: 12 Wrz 2009 22:26
Odpowiedz 
Ogólnie to ja się niezbyt na siatce znam ale kursy na Rosjan 1.10 więc tak dla przypadku wziałbym na Francje a moze wyjdzie im mecz życia jak kiedyś Hiszpanom i znowu Ruskich wycyckają ze złota


jasnowidz czy co
horvat Użytkownik / #254 - Posted: 13 Wrz 2009 00:33
Odpowiedz 
No i znamy już skład meczu finałowego!!! Nie pomylę się chyba, jeśli stwierdzę, że powtórki grupowego meczu Polski i Francji się tu nikt nie spodziewał. Szkoda, skuteczność znowu tylko 50%. O spotkaniu Polaków i Bułgarów nie ma co pisać. Fantastyczny pokaz siatkówki na najwyższym poziomie. Castellani i jego podopieczni wskazali faworytom z Bałkanów ich miejsce w szeregu. Lekcja pokory była sroga i boleśniejsza niż na ostatnich MŚ. Znakomity wynik-straszak przed finałem. Mam nadzieję, że Ci, którzy oglądali nie żałują pieniędzy wtopionych w win Bułgarów. Mecz jakiego jeszcze na tych ME nie zagraliśmy.
W najśmielszych snach nie wyobrażałem sobie natomiast, że Rosja przegra z ekipą ,,Les Bleus". Co prawda czytałem wywiady z bojowo nastawionymi zawodnikami francuskimi (Rouzier, Samica, Antiga) przed meczem, ale ich zapewnienia o walce o finał po prostu zbagatelizowałem. No bo i cóż by niby mieli mówić - że odpuszczą ten mecz? Z obozu rosyjskiego dochodziły tylko zapewnienia Bagnolego, że to teraz najważniejsze nad czym się skupiają oraz, że nie myślą jeszcze o finale. Jak się okazało nie wszystko co znakomity włoski trener mówi trafia do głów zawodników Sbornej, bo spotkanie rozpoczęli wyraźnie rozkojarzeni, a w momencie, kiedy Francuzi cały czas utrzymywali nad nimi bezpieczną 3-4 punktową przewagę grali jak dzieci we mgle. Pierwszy set przegrany do 19 to absolutna miazga. Powtórka w drugiej partii i zwyciestwo Tricolores 25 do 22 wskazywało na to, że to nie przelewki. Szczerze mówiąc oglądając mecz po pierwszym secie troszkę się zdrzemnąłem. Sądziłem, że tak jak w poprzednich meczach (choćby z Estonią) rosyjska machina rozkręci się dopiero kiedy będzie nieco przyciśnięta, dlatego nie kontrowałem na live, bo uważałem, że Rosja -1.5 seta wciąż ma rację bytu. Tymczasem minął drugi set i dopiero przy prowadzeniu 17-13 w trzeciej partii, a więc o krok od przegranej 0-3 rosyjscy siatkarze zaczynają grać. Konsekwencją przebudzenia się tego drzemiącego niedźwiedzia było zwycięstwo na przewagi 27-25. Oglądając czwartą partię kląłem w głos, gdy Francuzi miotali się bezradnie po parkiecie, a Berezhko i Poltavsky robili na co tylko mięli ochotę. 25-15 i najsłabszy set w spotkaniu zapowiadał szybkiego tie-breaka i meldunek Rosjan w finale. Tak też było, gdy gracze Bagnolego dwukrotnie odskakiwali na trzy punkty. Jednak nieoczekiwanie w pewnym momencie jakiś rassijski trybik znowu przestał działać, a Francuzi zdobyli serię punktów po zagrywkach Bazina i Kieffera. Końcowe fragmenty ostatniego seta już niedołącznie będą kojarzyły mi się z szalejącym Samicą oraz bezradnymi Mikhaiłowem i Wołkowem. Sborna stanęła w miejscu i na samej mecie dała się wyprzedzić Tricolores. Rosjanie frajersko przegrali ten mecz, ale co tu dużo mówić, byli dzisiaj po prostu słabsi, szczególnie w dwóch pierwszych setach i końcówce TB. Francuzi dołączają do Polaków w obsadzie finału, ale za dużych szans im w starciu z Naszymi chłopcami nie daję. Teraz nie miejsce ani czas na analizę jutrzejszego meczu, ale podam na szybko tylko jeden argument, który według mnie zaważy o wyniku wielkiego finału. Poziom obu spotkań. Mecz Polski z Bułgarią był prawdziwym siatkarskim widowiskiem. Batalia naprawdę na najwyższym poziomie m-narodowym. Koncentracja od początku do końca, pokaz gry zespołowej, szybkie akcje, wymiana ciosów i wreszcie wyłonienie zwycięzcy po sprawiedliwej, sportowej walce. Bez zwalania na psychikę, moment słabości albo jeszcze inne aspekty, które nazwę tutaj ,,poza umiejętnościowymi". Wyszły dwie ekipy, zagrały równo, ładnie i wygrał lepszy, Wymiar zwyciestwa potwierdził różnicę klas. To wszystko. Natomiast spotkanie Rosji z Francją to mecz o wielu obliczach. Bardzo długi, bardzo rwany, zagrany nierówno przez jednych i drugich. Momentami błędy popełniane przez oba teamy były tak trywialne, że zastanawiałem się czy to jest poziom odpowiedni do półfinału takiej imprezy. To już lepiej wyglądał mecz Rosjan z Holandrami. Ogólny obraz słabego poziomu zacierają tylko dobre momenty obu drużyn i znakomita końcówka TB w wykonaniu Francuzów. Jednak w moim odczuciu, jeżeli jutro drużyny zagrają tak jak dzisiaj, to Polacy wywiozą wreszice złoto z ME. Ja stawiam już dzisiaj zanim kursy spadną. Uzasadnienie typu napisze pewnie jutro, jak czas pozwoli. Od 13 gram sparing, więc wrzucę tekścik do południa. Pozdrawiam. Jak nie idzie w kosza, ani w nożną, to może chociaż w siatkówkę coś ugramy?! Do boju, Polsko!
horvat Użytkownik / #255 - Posted: 14 Wrz 2009 00:20
Odpowiedz 
Niestety nie dałem rady wrzucić szerszej analizy dzisiaj rano, za co przepraszam. Mam nadzieję, że ktoś skorzystał z mojej wczorajszej sugestii i zagrał na Biało-Czerwonych . Co tu dużo mówić. Izmir zdobyty, Europa zdobyta!! Cieszy również przede wszystkim duży plus w portfelu po tych Mistrzostwach. Mam nadzieje, że ktoś skorzystał z moich wypocin i czasami zagrał coś na kuponie. Wybaczcie błędy. Nie zawsze w tej dyscyplinie można przewidzieć wynik, poza tym sam osobiście nie uważam się za człowieka, od którego warto pobierać typy i inwestować w nie pieniądze. Mam jednak nadzieję, ze doradziłem choć trochę w wyborze spotkania, rozwiałem czyjeś wątpliwości lub przybliżyłem sylwetkę jakiejś drużyny. Tyle mogłem zrobić. Odnośnie samych ME -> Nikt w najśmielszych snach nie oczekiwał, że wygramy ten turniej, kursy u bukmacherów oscylowały chyba coś koło 12-14 jeżeli dobrze pamiętam. Sensacyjni mistrzowie, v-ce mistrzowie i sensacyjni przegrani. Wielka Sborna za burtą Wiekiego Finału, Wielka Sborna bez medalu!!!! Nie chciałbym być teraz w skórze Daniele Bagnolego. Od jutra będzie pewnie antybohaterem numer jeden rosyjskich mediów, niewykluczone również, że ucerpni na tym jego kontrakt z Rosyjską Federacją Siatkarską (pamiętamy przecież co stało się z Władimirem Alekno po MŚ). Ale dzisiaj nie powinno nas to interesować. Liczy się tylko to, że Nasi mają medal ME i po raz pierwszy w historii tego pięknego sportu w Polsce jest to medal najważniejszego koloru! Liczy się to, że Zagumny został najlepszym rozgrywającym, a Gruszka MVP całego turnieju! To wielkie chwile dla tej dyscypliny w naszym kraju! Szansa na zrobienie jeszcze jednego kroku w kierunku ścisłej światowej czołówki. Mam nadzieję, że dzięki temu turniejowi wielu forumowiczów zaprzyjaźniło się z siatkówką, poznało bliżej naszą kadrę i w konsekwencji w przyszłości bardziej zaangażuje się w dyskusje w odpowiednich działach na forum1x2 . Będzie się działo, bo za pasem liga, ME kobiet i MŚ mężczyzn. Emocji nie zabraknie i mam nadzieje, że nie zabraknie też fajnych dyskusji na poziomie. Pozdrawiam
___________________________________
Edytowany przez: horvat
horvat Użytkownik / #256 - Posted: 15 Wrz 2009 14:08
Odpowiedz 
Trener Jerzy Matlak podał skład reprezentacji na zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej kobiet.
Rozgrywające: Milena Sadurek i Izabela Bełcik
Środkowe: Eleonora Dziękiewicz, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał i Dorota Pykosz
Przyjmujące: Klaudia Kaczorowska, Anna Woźniakowska, Anna Barańska i Aleksandra Jagieło
Atakujące: Joanna Kaczor i Natalia Bamber
Libero: Mariola Zenik i Paulina Maj


Dziewczyny rozjeżdżają się teraz do domów na 3-dniowy odpoczynek, a w czwartek wieczorem zbiórka w Łodzi. Przed samym turniejem zagramy tyko jeszcze jeden sparing z Włoszkami (22 września), a potem już czekają na nas rywalki w grupie. Będą to kolejno Hiszpania (25.09), Horvacja (26.09) i wreszcie najmocniejsza Holandia (27.09).
horvat Użytkownik / #257 - Posted: 15 Wrz 2009 14:21
Odpowiedz 
Dla wszystkich zainteresowanych: są jeszcze bilety, w tym te uprawniające do wejść dla strefy VIP. Informacje w linku obok -> Oferta pakietów VIP

Idąc w ślady acemilana, z działu tenisowego mam jeszcze prośbę. Jeżeli ktoś wybiera się na mecze (chociażby na jeden) niech da znać w tym temacie. Fajnie byłoby, gdyby ta osoba spróbowała potem napisać jakąś ciekawą relację z takiego wypadu. Nie wszystko widać w telewizji, a im więcej informacji zdobedziemy, tym łatwiej wytypujemy wyniki poszczególnych spotkań. Poza tym taki czyn społeczny, w postaci napisania relacji wzbogaci serwis i walnie przyczyni się do rozwoju dyskusji w działach siatkarskich. Zapraszam serdecznie do zabrania się za to. Jeżeli jednak nikt nie ma zamiaru oglądać siatkarek na żywo, to niech przynajmniej opisuje mecze, które zobaczy w tv. Przecież nie muszę wam mówić jak ważna jest wiedza o danym meczu, w momencie, kiedy go nie oglądaliśmy i bazujemy tylko na suchych statystykach. W ten sposób pomożecie sobie i innym
horvat Użytkownik / #258 - Posted: 22 Wrz 2009 01:58
Odpowiedz 
Już w najbliższy piątek startują ME kobiet rozgrywane w czterech polskich miastach. Ponawiam swoją prośbę i odsyłam do posta powyżej
djsosna Moderator / #259 - Posted: 22 Wrz 2009 02:07
Odpowiedz 
Jeżeli ktoś wybiera się na mecze (chociażby na jeden) niech da znać w tym temacie. Fajnie byłoby, gdyby ta osoba spróbowała potem napisać jakąś ciekawą relację z takiego wypadu. Nie wszystko widać w telewizji, a im więcej informacji zdobedziemy, tym łatwiej wytypujemy wyniki poszczególnych spotkań

Myślę, że jak ktoś będzie na meczach to na pewno coś napisze na forum1x2

@horvat, a mógłbyś tu wkleić rozkład gier (jakie miasta, godziny itd.) Dzięks i dobrej nocy!
szeryf Użytkownik / #260 - Posted: 22 Wrz 2009 07:38
Odpowiedz 
Czy ja wiem czy na sali widać lepiej niż w tv...?
Hala Łuczniczka w Bydgoszczy jest ładna, duża, imponująca, ale ma jedną wadę - nie da się w niej oglądać sportu. To znaczy da się! Pod warunkiem jednak, że masz miejsca VIP, tuz przy parkiecie. Pozostałe miejsca są baaaardzo daleko od boiska i widoczność jest po prostu kiepska. Typowo polski błąd myslenia na etapie projektu - budujemy halę do wszystkiego. Do wszystkich dyscyplin... Niech sobie teraz projektanci i władze miasta oglądają wszystkie dyscypliny na Łuczniczce. Najlepiej wszystkie w tym samym czasie. Zmieszczą się trzy boiska. Imbecyle i ignoranci. Tyle kasy w błoto.
Podważam więc teze horvata, że live widac wiecej. Nie widać! Przynajmniej nie w Bydgoszczy. W tv widać lepiej niz na Łuczniczce. Wiem co mówię, bo Bydgoszcz to mój teren, a na Łuczniczce miałem
(nie)przyjemność nie raz oglądać zawody. Za każdym razem żałowałem...
___________________________________
Edytowany przez: szeryf
kosma1995 Użytkownik / #261 - Posted: 22 Wrz 2009 16:10
Odpowiedz 
Czy ktoś ma wiedzę na temat składu Włoszek.Niektórzy bukmacherzy nastawiają się na niespodziankę, czyli zwycięstwo Polek.CZy jest na to szansa?
kosma1995 Użytkownik / #262 - Posted: 22 Wrz 2009 16:15
Odpowiedz 
Totomix wystawia mecz Polska Włochy po wyższym kursie dla posiadaczy karty Mixu. Zazwyczaj pojawiają się tam mecze bardzo trudne do wytypowania, możliwością niespodzianki.Czy warto w tym meczu szukać sensacji, czyli wygranej Polek?

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie pisz jednego posta pod drugim, używaj opcji "edytuj"...
___________________________________
Edytowany przez: Moderator
manislaw Moderator / #263 - Posted: 22 Wrz 2009 16:48
Odpowiedz 
Odpuśćcie to. Mecze sparingowe są po to, aby znaleźć najlepsze rozwiązania przed turniejem. Pokazał to ostatni sparing Niemek z Rosją, gdzie trener naszych zachodnich sąsiadek stawiał na siatkarki, które ostatnio grały mniej. Chwalił m.in. Kathy Radzuweit, która nie była nawet w kadrze na WGP, a teraz poważnie aspiruje do wyjazdu na ME. Zarówno Polki jak i Włoszki są już w składach, w których wystąpią na Mistrzostwach. Zapewne także między samymi zawodniczkami będzie miała miejsce rywalizacja o miejsce w "szóstce". Niewiele ponad tydzień temu obydwie reprezentacje spotkały się w Vital Nature Cup, gdzie Włoszki okazały się wyraźnie lepsze od Polek, pomimo braku Sereny Ortolani. Jeżeli już miałbym się na coś zdecydować to mimo wszystko byłoby to zwycięstwo zawodniczek Italii
kosma1995 Użytkownik / #264 - Posted: 22 Wrz 2009 16:59
Odpowiedz 
Dzięki, cyba postawię na Włoszki a 1,45
kosma1995 Użytkownik / #265 - Posted: 22 Wrz 2009 19:42
Odpowiedz 
Czy ktoś zna wynik meczu Polska Włochy
Slawek_kk Użytkownik / #266 - Posted: 22 Wrz 2009 21:35
Odpowiedz 
Polska - Włochy 2:3 (22:25, 16:25, 19:25, 25:23, 15:12)
michael89 Użytkownik / #267 - Posted: 22 Wrz 2009 22:59
Odpowiedz 
mecz byl umowiony na 5 setow, po 3 bylo 3:0 dla Włoszek, potem graly rezerwy

To taka ciekawostka

PS Byla mozliwosc grania handicapu ?
kosma1995 Użytkownik / #268 - Posted: 24 Wrz 2009 17:07
Odpowiedz 
Tak, grałem z handi 1,5 dla Polek i, o dziwo, Totomix uznał mi typ za wygrany, mimo że Włoszki wygrały w zasadzie mecz 3:0
p2m Użytkownik / #269 - Posted: 8 Cze 2010 13:57
Odpowiedz 
Info na temat zespołu Kuby przed Turniejem Montreaux Volley Masters

HAVANA. May 25 (Xinhua)-- Cuban women's volleybal team will start Saturday a tour through China and Switzerland, as part of their training for the Pan American Cup in Mexico this summer, reported the local media on Tuesday.

According to the official daily Granma, the Swiss tournament will serve to the 'Caribbean Brunettes' as warming up event for the Pan American Cup from June 16 to 22 in Baja California, Mexico, which will award three tickets to the North, Central American and Caribbean Volleyball Confederation (NORCECA) for the Grand Prix next year.

The team consists of
Giselle de la Caridad Silva, Rachel Sanchez, Giel and Lianne Roxana Castaneda (middle)
Wilma Salas, Yoanna Palace, Kenya Carcaces and Daymara Lescay (outside hitters).
Yusidey Silie, Yanelis Santos and Ana Yilian Cleg (Setters)
Lisbet Arredondo (libero)


China's International Women’s Volleyball Tournament in Luohe
Dominican Republic 3-1 Cuba
China 3-2 Turkey (25-22, 25-27, 25-21, 23-25, 15-13)

Turkey 3-0 Cuba (25-19, 25-22, 26-24)
China 1-3 Dominican Republic

Turkey 3-0 Dominican Republic (25-12, 25-18, 25-20)
China - Cuba wygrana Chinek

China's International Women’s Volleyball Tournament in Hangzhou
China 3-0 Dominican Republic (25-18, 25-23, 25-19)
Turkey 3-0 Cuba (25-16, 25-20, 25-12)

Cuba 3-0 Dominican Republic (25-20, 25-18, 25-20)
China 3-1 Turkey (26-24, 19-25, 25-20, 25-20)

Turkey 3-2 Dominican Republic (25-20, 25-21, 26-28, 21-25, 15-11)
China 3-1 Cuba (28-26, 26-24, 23-25, 29-27)

bilans Kubanek to 1-wygrana oraz 5-porażek
Krzysiu Jarzyna Moderator / #270 - Posted: 6 Lip 2010 12:02
Odpowiedz 
Mecz: Germany - Netherlands
Typ: Netherlands - 1.5 Sets
Kurs: 1.91 Pinnacle
Stawka: 7


Drużyna Giovanniego Guidettiego celuje w tym roku w finał Grand Prix, dlatego też Puchar Jelcyna traktuje nieco po macoszemu. Reprezentację Niemiec w Rosji poprowadzi asystent Felix Koslowski, a w kadrze zespołu zabraknie kilku kluczowych zawodniczek. Nie ma w składzie m.in Heike Beier, Sabrina Roß, Denis Hanke, jednak przede wszystkim zauważalny jest brak 3 gwiazd ubiegłorocznych ME, najlepiej blokującej Christiane Fürst, najlepiej punktującej Margarety Kożuch oraz najlepiej przyjmującej, libero Kerstin Tzscherlich. Z podstawowych zawodniczek Koslowski ma do swej dyspozycji rozgrywającą Kathleen Weiß oraz Corina Ssuschke i Maren Brinker. Reszta kadry to młode zawodniczki, którym chce się przyjrzeć asystent Guidettiego, szansę na grę dostaną m.in Sara Petrausch, Janine Völker, Anja Brandt, Imke Wedekind, Tatjana Zautys i Lina Meyer. Dzisiaj Niemkom przyjdzie się zmierzyć z mocną Holandią i nie daję im większych szans. W zespole Avitala Selingera zabraknie co prawda Ingrid Visser i Debby Stam, ale takie zawodniczki jak Caroline Wensink, Manon Flier, Francien Huurman, Chaïne Staelens, Maret Grothues czy Janneke van Tienen są gwarantem tego, że Holandia poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Mecz rozpoczyna się o godzinie 13:00, moim zdaniem wyraźnym faworytem tej potyczki jest reprezentacja Holandii!
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 27 . 28 . >>
Twoja wypowiedź
Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  URL Link  Email Link     :) ;) :-p :-( więcej ... Wyłącz emotikony

» Zarejestruj się  » Przypomnij mi hasło 
» Login  » Hasło 
 
  Załóż nowy temat
Online teraz: Goscie - 68 / Zalogowani - 21 [ Luga, kubik, Leszak, zeus, matros, BalonACF, Mieszczuch, Quaresma, mtudor, Maxi, acemilan, RemiG, seba84, buccaneer, Witek, dardas, manislaw, leskownik, karmello, Loretta, Bart ]

administrator: http://walendowski.com