| albin33 |
Użytkownik / #391 - Posted: 10 Lut 2010 12:45 Odpowiedz |
Olympiacos Piraeus - Zenit Kazan...Giba a tej parze nic nie mówi nikt
|
|
| Christo |
Użytkownik / #392 - Posted: 10 Lut 2010 12:50 Odpowiedz |
Ja też jestem przekonany, że PAO ugra tam na pewno jednego seta, może i dwa, a cały mecz zakończy się nawet po TB. Dlatego over 160,5 tyle, że w bwinie :/ jak masełko ! Osobiście chciałbym, żeby moje "Koniczynki" wygrały, a później będziemy się martwić o rewanż. 
|
|
| Giba |
Użytkownik / #393 - Posted: 10 Lut 2010 12:51 Odpowiedz |
Nie wiadomo jaka atmosfera w Olympiacos niby odejście trenera ale to nie wcale musi oznaczać słabszą grę Greków. Oly u siebie może być groźne więc może pomyśleć tutaj o overze punktowym. Wydaje mi się, że dzisiaj Fredki powinny wygrać 3:0 tak jak u kobiet Fenerhbace. Także stawiałbym na zwycięstwo Maceraty, która już ma do dyspozycji praktycznie całą kadrę i bardzo poważnie traktują LM.
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #394 - Posted: 10 Lut 2010 13:03 Odpowiedz |
Giba a widziałeś mecz Olympiakosu u siebie z Dinamo? Jak dla mnie to dzisiaj Zenit wygrywa....
|
|
| Giba |
Użytkownik / #395 - Posted: 10 Lut 2010 13:06 Odpowiedz |
Widziałem jak Oly grało w Dinamie i całkiem nieźle się prezentowali ja nie twierdzę, że Zenit nie wygra ale będzie zacięty na mecz. Też w moim odczuciu Zenit ma tutaj zdecydowanie większe szanse na wygraną patrząc jak grają choćby w swojej lidze. Myślę, że lekko pogram na Ruskich choć może się to skończyć w tajbreku.
|
|
| Christo |
Użytkownik / #396 - Posted: 10 Lut 2010 13:10 Odpowiedz |
Panata, że ugra seta w Moskwie @1,40 !! Brać z pocałowaniem ręki. Ale ja tu też widzę 180,5 u Chandlera tak jak piszę Jarzyna. No i w tej sytuacji meczu Oly - Zenit over 160,5 tylko @1,34 w Bwin.
PS. Swoją drogą dobry bukmacher V. Ch ? Jak z wypłatami, wpłatami itd.
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #397 - Posted: 10 Lut 2010 13:11 Odpowiedz |
Ja jednak wolę czystą dwójkę niż Over 186,5 pkt, nie wierzę w Olympiakos, w tej chwili, przy tej dyspozycji, Zenit powinien spokojnie wygrać, nawet się zastanawiam nad handi@2.45
|
|
| Shaybus |
Użytkownik / #398 - Posted: 10 Lut 2010 13:13 Odpowiedz |
dobry tez typ na -3,5 pkt Zenit w tobet 1,85.
|
|
| Christo |
Użytkownik / #399 - Posted: 10 Lut 2010 13:13 Odpowiedz |
Wow. Ale wiesz Jarzynka bez przesady ze stawką na to handi. Grecy - PAO, Oly i Iraklis to nieprzewidywalne teamy, szczególnie u siebie.
Ale ja chyba odpuszczam dzisiaj wszystkie mecze z siaty, chociaż myślę jeszcze nad overem 180,5 dobra linia w Totku na mecz Dinamo - PAO i nad Lube -1,5 HC. ___________________________________ Edytowany przez: Christo
|
|
| manislaw |
Moderator / #400 - Posted: 10 Lut 2010 14:56 Odpowiedz |
Bardzo krótko, bo niespecjalnie mam czas
Olympiakos - Zenit
tutaj skłaniam się w stronę gości. O problemach zawodników z Pireusu wiele już napisano. Fatalna postawa w lidze i porażki w 3 z 4 ostatnich spotkań, zwolnienie trenera, to na pewno nie wpływa mobilizująco na drużynę. W zgoła odmiennych nastrojach przyjechali do Grecji zawodnicy Zenita. Przewodzą oni w swojej ligowej tabeli, w meczach o mniejszym ciężarze gatunkowym wolne dostają najlepsi gracze, więc drużyna jest w pełni sił. Olympiakos rozegrał w weekend tragiczny, pięciosetowy mecz przeciwko PAOK-owi, który, nie dość, że przegrany, kosztował zawodników sporo sił. Czytając źródła dotyczące Zenitu, można odnieść wrażenie, że drużyna z Kazania podchodzi do tego spotkania na dużym luzie. Co prawda pojawiają się wypowiedzi odnośnie wagi, jaką będzie miał pierwszy mecz rywalizacji czy też siły greckiej drużyny, jednak ostatnie dobre występy rosyjskiej ekipy napawają optymizmem. Ciekawostkę podaje też oficjalna strona kazańskiej drużyny, która przypomina, że Tietiuchin nie zwykł wracać z Grecji z pustymi rękami (brązowy medal olimpijski, Puchar CEV). Myślę, że w obecnej sytuacji więcej atutów jest po stronie Zenitu. Gospodarze po wspaniałej ligowej serii i wymęczonych zwycięstwach z silnymi drużynami w LM, przeżywają ostatnio kryzys. Rosjanie zaś grają równo w lidze i niespecjalnie musieli napracować się w LM. Jeżeli nie zlekceważą rywala, są w stanie wygrać dzisiejszy pojedynek
Zenit @ 1,7
|
|
| Christo |
Użytkownik / #401 - Posted: 10 Lut 2010 16:42 Odpowiedz |
Jak już było mówione i opisywane chociażby przez Jarzynkę to ja proponuję takie o to typy na mecz:Dynamo - Panathinaikos
HCg PAO (+2,5) 1,40 Betsafe 7/10 Over 180,5 / 1,85 TotoMix 6/10
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #402 - Posted: 10 Lut 2010 19:01 Odpowiedz |
Drużyna, która kilka dni temu w lidze wtapia po kursie 1,05, dzisiaj ogrywa Zenit. Logiki w tym żadnej 
|
|
| Leo |
Użytkownik / #403 - Posted: 10 Lut 2010 20:05 Odpowiedz |
Drużyna, która kilka dni temu w lidze wtapia po kursie 1,05, dzisiaj ogrywa Zenit. Logiki w tym żadnej
Gdybysmy mieli bazowac na logice tego forum pewnie by nie bylo no i przede wszystkim buki by nie istnialy.Piekno sportu polega na jego nieprzewidywalnosci ale kazdy z nas to wie.Tak bylo jest i bedzie.
|
|
| karmello |
Moderator / #404 - Posted: 10 Lut 2010 20:56 Odpowiedz |
Drużyna, która kilka dni temu w lidze wtapia po kursie 1,05, dzisiaj ogrywa Zenit. Logiki w tym żadnej
Logiki żadnej. Ale ciekawi mnie kurs na DW 3:0 za tydzien.
A Resovia wygrała Dzisiaj chyba wszyscy zgodnie graliśmy na Resovie -1.5seta 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #405 - Posted: 11 Lut 2010 00:04 Odpowiedz |
Widzieliście końcówkę czwartego seta i tie-break w Słowenii Gospodarze wykazali się niesamowitą determinacją i wolą walki, a makarony pewnie kilku osobom położyły kupony. Nasza rozkminka meczu Resovii elegancka, Bułgarzy chwytali się wszystkich sposobów ażeby wybić z rytmu Polaków, ale efekt był mizerny, bo ugrali ledwo seta. Ustalony typ wszedł i to był dobry wybór, bo gdyby już doszło do tie-breaka to pewnie by Resovia wtopiła. A tak ładny kurs ustrzelony. Dzisiaj negatywnymi bohaterami Rosjanie, jedni zaskoczyli in plus, drudzy wręcz przeciwnie. Obejrzałem większość spotkań i nasuwa mi się tylko jeden wniosek, Resovia ma olbrzymie szanse na awans do Final Four, zmierzy się pewnie mimo wszystko z Trentino i wcale nie stoi na straconej pozycji. W rewanżach będzie ciekawie, szczególnie w Atenach i Kazaniu, można być tego pewnym... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| max793 |
Użytkownik / #406 - Posted: 11 Lut 2010 08:19 Odpowiedz |
Negatywnymi bohaterami jak dla mnie Rosjanie, jak również Włosi nawet 2 złote bym na Bled nie stawiał, a tu takie buty
|
|
| prezes1906 |
Użytkownik / #407 - Posted: 11 Lut 2010 11:29 Odpowiedz |
Tak naprawdę to powinno być łatwe 3-0 dla Resovii,ale na własne życzenie skończyło się 3-1...pierwsze 2 sety jak burza...w 3 secie jak dla mnie zawalił Akhrem nie kończąc 6-7 prostych piłek,ale wogóle ta przerwa lekko nas wybiła bo tyle co kontr nie skończyliśmy to elo...a co do rac i światła to rzeczywiście jeden wielki kabaret,ryk "kibiców" niezapomniany a rewanż? Cska przyjedzie,dostanie 3-0 i pojedzie,tylko kursy pewnie bd mizerne... ___________________________________ Edytowany przez: prezes1906
|
|
| karmello |
Moderator / #408 - Posted: 11 Lut 2010 13:34 Odpowiedz |
Resovia ma olbrzymie szanse na awans do Final Four, zmierzy się pewnie mimo wszystko z Trentino i wcale nie stoi na straconej pozycji. W rewanżach będzie ciekawie, szczególnie w Atenach i Kazaniu, można być tego pewnym...
Szanse jest ale trzeba wyeliminować przestoje w grze.
Cska przyjedzie,dostanie 3-0 i pojedzie,tylko kursy pewnie bd mizerne...
To nie takie pewne. Jak Sovia wygra dwa sety to może wejść zupełnie inna szóstka.
No szanse są bo Trentino rewelacyjnie nie gra ale ciężko będzie bo to bardzo uznana marka.
Dynamo ma takich zawodników ,że kiedy trzeba to sie potrafią zmobilizować. Rewanże już niebawem bo za tydzień.
|
|
| mikolaj123r9 |
Użytkownik / #409 - Posted: 11 Lut 2010 14:22 Odpowiedz |
Krzysiu może masz jakieś namiary na mecz Remat Zalau – Dukla Liberec
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #410 - Posted: 11 Lut 2010 14:36 Odpowiedz |
Remat Zalău - Dukla Liberec
Dzisiaj o godzinie 17'00 dojdzie do bardzo ciekawego starcia, w rewanżowym pojedynku 1/8 Challenge Cup mierzą się rumuński Remat i czeska Dukla. Moim faworytem jest Remat Zalău, więc przyjrzyjmy się bliżej tej ekipie... W tym sezonie rumuńscy działacze postanowili zmontować drużynę, która będzie w stanie nawiązać walkę o mistrzostwo kraju i zakwalifikuje się do Final Four Challenge Cup. Z zespołu odeszli praktycznie wszyscy zawodnicy, zostali jedynie ci bardziej wartościowi gracze czyli dwaj reprezentanci Rumunii: Mihai Maries i kapitan zespołu Cristian Marius Ciortea oraz obecnie drugi rozgrywający Sergiu Ilies. Odeszli m.in: Stoian, Madzarevic, Dakovic, Gontariu, Ateljevic, Sajnberger i Cadar. Jedynie stratę gwiazdy reprezentacji Rumunii, Adriana Radu Gontariu, którego sprowadził do siebie do VfB Friedrichshafen Stelian Moculescu zaliczyć trzeba in minus. Kompletowanie kadry działacze rozpoczęli od sprowadzenia brazylijskiego rozgrywającego Adriano Lamba, następnie skład drużyny Remat Zalau zasilali kolejno: serbski środkowy Goran Ivkovic, Radovan Gavrilovic, macedoński środkowy Gyoko Iosifov oraz dwaj reprezentanci Rumunii: Dan Borota i libero Adrian Feher, którego działacze sprowadzili z aon hotVolleys Wiedeń. Rumuni na tym nie poprzestali, przyszedł również kapitan Dacia Buzău, młody Vasile Afloarei, który puka do bram drużyny narodowej. Ściągnięto także znanego z występów we włoskim Prisma Taranto 30-letniego przyjmującego Valentina Pereu, zawodnik ten miał ciągłe problemy z kontuzjami, ale już wszystko jest ok. Resztę kadry uzupełnili atakujący Şerban Paşcan oraz młodzi Mihai Ciupe, Dan Predescu i Adrian Pop. Remat Zalău bardzo dobrze radziło sobie w grach kontrolnych, Rumuni wygrali m.in z mistrzem Serbii Radničkim Kragujevac, wicemistrzem Węgier Kalo-Méh-Kecskeméti SE oraz z krajowymi rywalami. Dlatego też nie dziwiły słowa trenera Dragana Djordjevića, który deklarował, że Remat Zalău zdobędzie w końcu, po dekadzie, tytuł mistrza kraju. Początek sezonu był w wykonaniu podopiecznych Djordjevića udany, 3 mecze, 3 zwycięstwa. Potem jedna wpadka ze Steaua Bucuresti i kolejne 3 wygrane, w tym ta najcenniejsza, 3-0 z CVM Tomis Constanta. Wszystko jak to się mówi, grało i buczało. Niestety, o końcówce poprzedniego roku zawodnicy Remat Zalău chcieliby zapewne jak najszybciej zapomnieć. Ze czterech ligowych spotkań udało im się wygrać ledwie jedno, u siebie z kelnerami z CVM Brasov 3-0, poza tym ekipę Djordjevića ogrywały kolejno: Dinamo Bucuresti 1-3, Stiinta Explorari Baia Mare 0-3 i Torpi Targu Mures 2:3. Wszystkiemu winna była podobno nie najlepsza atmosfera w drużynie, często dochodziło do scysji między trenerem a zawodnikami. Miarka się przebrała, Alan Ciupe uderzył pięścią w stół. Prezenty świąteczne w postaci wypowiedzenia umowy o pracę dostali trener Dragan Djordjević, drugi trener Aurel Vlaicu, dyrektor wykonawczy Nicu Sirb oraz jeden zawodnik, a był nim Goran Ivkovic. Serb opierdzielał się na treningach, spisywał się poniżej oczekiwań i był konfliktowy, więc pozbyto się go lekką ręką. Poszukiwania nowego trenera nie trwały długo, Alan Ciupe porozumiał się z Niemcem Michaelem Warmem. Warm pozostawał bez pracy po tym jak 20 listopada rozwiązało z nim kontrakt niemieckie SCC Berlin, które to prowadził aż 4 lata. Wcześniej opiekował się niemiecką kadrą juniorów oraz był bliskim współpracownikiem Steliana Moculescu. Pod jego okiem pierwsze kroki w dorosłej siatkówce stawiali m.in Patrick Steuerwald, Sebastian Schwarz, Robert Kromm, Dirk Westphal, Kai Kleefisch czy w końcu Jochen Schöps. Niemiec przywrócił do obowiązków drugiego trenera Aurela Vlaicu, a Remat Zalău wraz z nadejściem nowego roku zaczął grać jak z nut. W Challenge Cup Rumuni nie mieli najmniejszych problemów z PNV Waasland Kruibeke, dwukrotnie pokonali Belgów 3:1. W czterech ligowych potyczkach nowi podopieczni Michaela Warma nie stracili nawet seta, do zera odprawiali kolejno: "U" Cluj, Dacia Buzau, SCMU Craiova i Steaua Bucuresti. Mimo to nowy trener uznał za konieczne wzmocnienie kadry, działacze postanowili sypnąć jeszcze nieco groszem, a Warm dostał wolną rękę w wyborze potrzebnych mu zawodników. Uruchomił oczywiście swe kontakty w Niemczech, radził się nawet Steliana Moculescu i padło na dwóch zawodników mających za sobą grę w niemieckiej DVL - serbskiego środkowego bloku Aleksandara Ljubicica(grał m.in w Moerser SC) oraz gwiazdę reprezentacji Danii, atakującego Madsa Ditlevsena(Bayer Wuppertal 2006-2008, Tonno Callipo Vibo Valentia 2008-2009, Volley Bassano 2009). Niestety, Remat Zalău miał strasznie napięty terminarz, zawodnicy grali praktycznie co 2-3 dni i zmęczenie dało o sobie znać, efektem czego były ostatnie wyjazdowe porażki z Duklą Liberec i Tomis Constanta. Rumuni przed tymi pojedynkami zaliczyli prawdziwy maraton, 24 stycznia grali na wyjeździe z Dacia Buzau, 26 stycznia kolejny wyjazd i mecz z SCMU Craiova(na oficjalnej stronie klubu jest przekłamanie), 30 stycznia u siebie podejmowali Steaua Bucuresti, by 31 stycznia wsiąść w autokar i tłuc się kilkaset kilometrów na mecz pucharowy z Duklą. Za wygodnie to ci ponad dwumetrowi zawodnicy nie mieli, kilkunastogodzinna podróż była na pewno strasznie męcząca. Dukla Liberec wygrała pierwsze spotkanie 3-0, chyba nikogo to w świetle przytoczonych faktów nie dziwi. Ale wynik ten jest mylący, trzeba zwrócić uwagę, że Czesi takiej łatwej przeprawy z Remat Zalău, no może poza drugą partią, wcale nie mieli. Poza tym wszyscy zawodnicy Dukla Liberec po spotkaniu zgodnie twierdzili, że rozegrali najlepszy mecz w sezonie, a mimo to Rumuni pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie i wypadli na tle Czechów nie najgorzej, walczyli z Duklą jak równy z równym. Wynik drugiego seta wziął się chyba stąd, że podopieczni Dragana Djordjevića mieli w głowach zbliżający się arcyważny mecz ligowy z Tomisem i po tym jak gospodarze odskoczyli na kilka oczek to sobie zupełnie tego seta odpuścili, nie podjęli walki. Ale już w ostatniej partii, kiedy to wynik był dla nich bardzo niekorzystny, pokazali, że w siatkówkę grać potrafią. Niestety przegrali 0:3, podobnie było w weekend, w lidze, również zeszli z parkietu pokonani, polegli na wyjeździe z Tomis Constanta 1-3(27,-14,-22,-24). Remat Zalau wygrał co prawda pierwszego seta, jednak potem dało o sobie znać potworne zmęczenie i goście nie potrafili przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Skomplikowali sobie tym samym sytuację w lidze, na pierwsze miejsce w tabeli nie mają już praktycznie szans, dlatego też jestem przekonany, że w czwartek dadzą z siebie wszystko i za wszelką cenę będą się starali odwrócić losy rywalizacji z Duklą Liberec. Rumuni w końcu mieli kilka dni na odpoczynek i na świeżości przystąpią do pojedynku z Czechami. Po raz kolejny, podobnie jak w pierwszym meczu, nie zagra zimowy nabytek Remat Zalău, Serb Aleksandar Ljubicic, który niefortunnie rozpoczął swą przygodę z nowym klubem, bardzo szybko nabawił się kontuzji. CS Remat rozpocznie spotkanie w takim zestawieniu: Adriano Lamb - Marius Ciortea (cpt.), Mihai Maries, Mads Ditlevsen, Gjoko Josifov, Vasile Afloarei, Adrian Feher - libero. Na meczu pojawi się zapewne kilka tysięcy fanów siatkówki, którzy znani są w Rumunii ze swojej żywiołowości, tak więc gospodarze mogą liczyć na ich gorący doping. Remat Zalău będą mieli w dniu dzisiejszym ułatwione zadanie, tak się bowiem składa, że role się odwracają i to czeska Dukla Liberec jest w położeniu Remat z przed tygodnia. Rywale przyjechali do Rumunii zmęczeni i rozbici psychicznie po poniedziałkowej porażce po tie-breaku w finale Pucharu Cech z VK DHL Ostrava 2:3 (21:25, 26:24, 25:23, 25:27, 6:15). Mecz ten kosztował ich mnóstwo sił, pojedynek trwał 137 minut, a czwartkowa potyczka w Challenge Cup będzie ich 5 spotkaniem w przeciągu 9 dni! Już w sobotę i wtorek czekają Duklę kolejne bardzo ważne ligowe spotkania, jak widać przerwy na odpoczynek nie będzie. Dukla Liberec ma zgrany zespół, większość zawodników gra ze sobą już 3 lata, a w składzie występują wyłącznie Czesi. Ważne ogniwa zespołu to wiekowi już gracze jak Jeslínek, Pešl, czy Ticháček. Goście mają o tyle dobrze, że nie musieli się tłuc całą drogę autokarem, zaliczyli za to kilka przesiadek(Liberec>Praga>Budapeszt>Kluž i autokarem do Zalău). W tym roku w europejskich pucharach Dukla została wyeliminowana z CEV Cup przez estoński Selver Tallinn, a w Challenge Cup dość niespodziewanie ograła holenderskie Langhenkel Orion Doetinchem. Siatkarski maraton musi się na drużynie z Liberca negatywnie odbić, część siatkarzy, z racji nie najmłodszego wieku, szybko opadnie z sił. Dlatego też jestem przekonany, że zawodnicy staną na głowie, ażeby wygrać pierwszą partię i mieć spokój, pozostaje pytanie czy im się to uda? W każdym bądź razie zakładam kilka scenariuszów tego meczu i za każdym razem wychodzi mi, że warto dzisiaj postawić na zwycięstwo Remat Zalău z handicapem - 1,5 seta. Albo Rumuni ograją zmęczonych Czechów 3-0 i dojdzie do "złotego seta" albo Dukla wygra którąś z trzech pierwszych partii, zapewniając sobie tym samym awans i trener pośle do boju rezerwy. Opiekun drużyny gości dosyć często decyduje się na takie zabiegi, więc tym razem, mając na uwadze czekający ich sobotni mecz ligowy, postąpi podobnie. Tylko czy awans do kolejnej fazy ma w ogóle sens? W kolejnej rundzie Challenge czeka już francuski Stade Poitevin Poitiers, tak więc szanse na awans do Final Four są niewielkie. Dojdą jedynie dodatkowe koszta, a przypominam, że Dukla aby zaoszczędzić zostawia Vodvárkę oraz Žáčka w domu i w pucharach gra tylko 10 zawodnikami. Dojdą także dodatkowe dwa mecze do i tak napiętego terminarza, a pierwsze spotkania 1/4 już 23 lutego. Czy jest sens mordować się przez cały miesiąc? Czesi przebąkiwali już coś o tym przed pierwszym meczem z Remat Zalau, narzekali na krajową federację. W każdym bądź razie Rumuni gościnni nie będą, Remat Zalău na własnym parkiecie nie będzie miało problemów z ograniem Dukli Liberec, gorąco ten typ polecam!
|
|
| mikolaj123r9 |
Użytkownik / #411 - Posted: 11 Lut 2010 14:39 Odpowiedz |
Krzysiu masz linka do siatki Na Remat Zalău - Dukla Liberec
|
|
| Giba |
Użytkownik / #412 - Posted: 11 Lut 2010 14:44 Odpowiedz |
Już 2 dni za nami s Europejską siatkówką i widać że już w tej fazie nie ma jakiś słabeuszy i także że te drużyny z bardzo znanymi gwiazdami nie są murowanym kandydatem do zwycięstwa. Każda drużyna stawiana w roli przegranych w tych pierwszych meczach postawiła trudne warunki(może poza Galati), największa niespodzianka to wygrana Bled nad Maceratą. Dzisiaj kolejna dawka LM z akcentem polskiej drużyny Muszynianki.
Volley Bergamo - Bank BPS Fakro Muszynianka
Włoszki według ekspertów to jedne z głównych kandydatek do wejścia do finału. Awansowały z 2 miejsca w grupie ze stosunkiem 4 wygrane i 2 przegrane. Do składu niedawno powróciła Lo Bianco, przez większość część sezonu zastępowała ją Gujska, jak mówi Mirek w wywiadzie może mieć to jakieś znaczenie w dzisiejszym meczu bo nie wiadomo jak się zaprezentują z Lo Bianco jeżeli wyjdzie w ogóle w pierwszej 6. Jak wiemy ekipa z Bergamo legitymują się jak to drużyna z Włoch gwiazdeczkami tj. wspomniana wyżej Lo Bianco, Ortolani, Furst, Del Core, Piccinnini, Arrighetti która prawdopodobnie nie wystąpi w dzisiejszym spotkaniu i będzie to spore osłabienie, ponieważ to pierwszo-6 zawodniczka, jest środkową zdobywa średnio 10pkt na mecz. W rezerwie pozostaje jedynie 20 letnia Zambelli, która w tym sezonie mało bardzo grała a jeżeli już wychodziła na parkiet to nie pokazywała się z dobrej strony. Włoszki w swojej lidze zajmują 4 pozycje z bilansem 11W i 4P, co ciekawe 3 mecze przegrały właśnie u siebie. Może nie liczę dzisiaj na zwycięstwo Polek ale typem moim na ten mecz będzie over 160,5pkt po 1,85 TOBET. Polki w ubiegłym sezonie pokonały właśnie Bergamo w meczu wyjazdowym, dodatkowo jak zapowiadają jadą po przynajmniej 1 set lub 2. Udało się ugrać Novarze to czego nie w Bergamo. Liczę na wygranie przynajmniej jednego seta przez Muszynę, które na pewno zaryzykują zagrywką a jeśli zaskoczy parę zawodniczek w tym elemencie to uda im się coś ugrać. Liczę na walkę i pokrycie tej linii.
|
|
| gusano |
Użytkownik / #413 - Posted: 11 Lut 2010 15:15 Odpowiedz |
over 160,5pkt po 1,85 TOBET
w bet365 jest over 150,5 po 1,85
|
|
| Christo |
Użytkownik / #414 - Posted: 11 Lut 2010 15:29 Odpowiedz |
No to duża różnica. Do wzięcia 
|
|
| kosma1995 |
Użytkownik / #415 - Posted: 11 Lut 2010 16:18 Odpowiedz |
Wychodzi na jedno 3 albo 4 sety, 150 czy 160 nie ma różnicy, trudno w czterech setach zejść poniżej 160 punktów
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #416 - Posted: 11 Lut 2010 19:03 Odpowiedz |
Remat Zalău - Dukla Liberec 3:0 (25:16, 28:26, 25:23, złoty set 12:15) Szkoda trochę Rumunów, nie dali rady w złotym secie...
|
|
| treinerek |
Użytkownik / #417 - Posted: 11 Lut 2010 19:05 Odpowiedz |
graty Krzysiu,swietny typ 
|
|
| mikolaj123r9 |
Użytkownik / #418 - Posted: 11 Lut 2010 19:08 Odpowiedz |
Dziękuje za trafny typ i podsumowanie do meczu.
|
|
| karmello |
Moderator / #419 - Posted: 11 Lut 2010 19:34 Odpowiedz |
No bardzo ładnie Ja również dziękuje. Jutro dwa mecze z Plus Ligi a w sobote mecz gwiazd. A juz w środe rewanże w Lidze Mistrzów. Będzie co grać.
|
|
| Christo |
Użytkownik / #420 - Posted: 11 Lut 2010 19:40 Odpowiedz |
Nie zapominaj o kolejce A1 Italie i bardzo sympatycznych parach i kursach. 
|
|