| provek |
Użytkownik / #181 - Posted: 29 Kwi 2010 22:23 Odpowiedz |
zazdroszcze tym wszystkim ktorym podobal sie styl wczorajszej gry Interu
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #182 - Posted: 29 Kwi 2010 22:50 Odpowiedz |
A ja tam dla kibiców Barcy niczego nie zazdroszczę, bo i niby czego. Mam swój klub, który kocham i nie zamieniłbym go na żaden inny na świecie. A Mourinho miał swój cel i go osiągnął, nieważny styl i środki, liczy się końcowy efekt. A wam "telewizyjni kibice" Barcy już się od tych ciągłych wygranych w głowach poprzewracało, Wojtek w takim razie idąc dalej, stwierdzić należy, że Guardiola to dupa nie trener bo to piłkarze Barcy grali w tamtym sezonie genialnie i żadna w tym jego zasługa, tylko im należą się brawa. Tak ciężko wam wydusić z siebie jedno zdanie: "Jose był górą w starciu z Guardiolą?" A i jeszcze jedno, jak uważacie, gdyby Mourinho dowodził Barceloną to jak by ta gra wyglądała? Prowadzi w tym momencie zespół o takim a nie innym potencjale ludzkim, dodać przy tym należy włoski zespół, który co jak co, ale grę w destrukcji to ma opracowaną do perfekcji i taktyka w meczu rewanżowym nie dziwi, Portugalczyk wykorzystał po prostu największą broń swojej ekipy. Trzeba było zrobić zaliczkę w pierwszym spotkaniu a nie teraz krytykować grę skupiającą się wyłącznie na "dowiezieniu" korzystnego wyniku do końca meczu, nie dbającą o jakość samego widowiska. Przecież jasnym dla wszystkich jest, ze nikt nie potrafi grać tak efektownie i być tak do bólu skutecznym jak Barcelona i idąc z nią na wymianę ciosów na Nou Camp rywal jest bez szans, sztuką jest właśnie tą maszynkę do zdobywania goli w dwumeczu pokonać...a możliwe jest to tylko i wyłącznie dzięki zdyscyplinowanej grze i ścisłej realizacji odpowiednich założeń taktycznych opracowanych przez trenera...sukces Interu to w połowie sukces piłkarzy, a w połowie Jose Mourinho, zawodnicy zrealizowali jego szatański plan i chwała im za to Przynajmniej ze 2 tygodnie będzie spokój, a nie tylko Barca i Barca hehe wieczorna prowokacja  ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #183 - Posted: 29 Kwi 2010 23:02 Odpowiedz |
Jarzyn ja nie neguje tego że Mourinho to jest geniusz trenerski. Broń Boże. To jest znakomity trener, strateg i prowokator. Fachura i człowiek z ogromną charyzmą. Można go kochać, można go nienawidzieć, ale nie można przejść obok niego obojętnie. Źle to trochę ująłem...oczywiście ogromna zasługa w sukcesie Interu właśnie Portugalczyka, ale cholera my tu gadamy o trenerach, ale to piłkarze grają na boisku! Nikt nie napisał nic o tym jaką wielką pracę odwalili gracze Interu. NIKT! Pytasz jakby wyglądała Barcelona pod wodzą Mourinho? Beznadziejnie. Kiedyś była taka propozycja nawet, ale szybko Laporta i spółka poszli po rozum do głowy. Barcelonę może prowadzić tylko człowiek, który przekłada filozofię Blaugrany nad taktykę, a Mourinho na pewno takim człowiekiem nie jest. Jakby włożył gwiazdy Barcelony w te swoje sztywne ramy taktyczne, to by ich po prostu skrzywdził. W Barcelonie nie potrzeba trenera-stratega. W Barcelonie potrzeba trenera, który rozumie tą grę, który potrafi zjednoczyć zespół, który potrafi zmobilizować piłkarzy, który potrafi dodać jeszcze coś od siebie doskonaląc styl gry Dumy. Trener-psycholog, trener-ojciec i trener-szaleniec (zwolennik) ofensywy. I takim człowiekiem jest Guardiola. Jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Nie wyobrażam go sobie nigdzie indziej, i nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli trenera Barcelony. Czy poradziłby sobie z sukcesami w jakimś innym klubie? Nie wiem. Dla Blaugrany jest bezcenny, i ktoś kto nie jest kibicem tej drużyny, tego po prostu nie zrozumie. ___________________________________ Edytowany przez: dj600wojt
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #184 - Posted: 29 Kwi 2010 23:07 Odpowiedz |
Nom z tym co teraz napisałeś to się zgodzę Ale widzisz Jose robi wokół tej swojej osoby taką otoczkę, wszędzie go dzisiaj pełno, to jemu przypisywane są wszystkie zasługi, a wiadomym jest, że nie mając odpowiednich wykonawców by nic nie zdziałał. Silna osobowość, ktoś taki jest potrzebny w Madrycie, bo wszystkie inne opcje zawiodły. I tego sobie i wam życzę, jak Jose przejdzie do Realu to się dopiero zrobi ciekawie, chyba wszyscy się ze mną zgodzą 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #185 - Posted: 29 Kwi 2010 23:10 Odpowiedz |
Może wtedy zacznę oglądać ligę hiszpańską Bo póki co to wolę cypryjską, duńską i szwajcarską  ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #186 - Posted: 29 Kwi 2010 23:10 Odpowiedz |
Szczerze? Moim zdaniem nawet Mourinho w Realu nie pomoże. W Madrycie jest jak w Polskiej piłce: trzeba zmienić system, zacząć organizować tą drużynę od podstaw. Pierwszy do odstrzału powinien być Perez, bo to pod jego wodzą Real bezmyślnie wydaje pieniądze budując zespół bez ładu i składu. Taka prawda. To jest stek gwiazd, gwiazdek i nic poza tym. Kilku piłkarzy z obecnego składu bym zostawił, ale znaczna część się po prostu nie nadaje. Nigdy nie będzie tworzyć monolitu. Zresztą...co ja będę Wam podpowiadać
|
|
| Christo |
Użytkownik / #187 - Posted: 29 Kwi 2010 23:14 Odpowiedz |
I tego sobie i wam życzę, jak Jose przejdzie do Realu to się dopiero zrobi ciekawie, chyba wszyscy się ze mną zgodzą
Ja już swojego zdanie wyraziłem na ten temat. Nie chcę go ani w Realu ani w Man U ! 
Dokładnie Wojtek...Perez kupuje bez namysłu i pomysłu :/ niestety. A oddanie Robbena i Snejdera to był najgorszy błąd w jego życiu chyba !! Wniosek ? obaj wystąpią w finale LM...i są ważnymi ogniwami swoich zespołów.
|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #188 - Posted: 29 Kwi 2010 23:15 Odpowiedz |
A oddanie Robbena
Podziękował, podziękował 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #189 - Posted: 29 Kwi 2010 23:18 Odpowiedz |
Tyle tylko, że nie każdy piłkarz sprawdza się w danej lidze, kultura gry jest inna, inny zawodnicy ci mają obecnie status w drużynie itd, więc Christo tak straty Robbena i Snejdera nie przeżywaj, poza tym zobaczymy co pokażą w kolejnym sezonie. Przyjdzie Rooney, drużynę obejmie Mourinho i dadzą radę 
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #190 - Posted: 29 Kwi 2010 23:21 Odpowiedz |
Tak myślę komu kibicować w finale i choć wolę AC Milan to chyba zdecyduję się na Inter, tyle już lat czekają...no i na ten triumf zasłużyli, grali przecież 4 razy z Barcą i 2 z Chelsea, Bayern znalazł się w tym zaszczytnym gronie na farcie... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| milek |
Użytkownik / #191 - Posted: 29 Kwi 2010 23:35 Odpowiedz |
@Krzysiu Jarzyna
Bayern znalazł się w tym zaszczytnym gronie na farcie...
To jest właśnie charakterystyka reprezentacji Niemiec i niemieckich klubów. Zarówno reprezentacja Niemiec jak i żaden klub z Bundesligi nie może się znaleźć w decydujących meczach ot tak, bo był lepszy. Żeby nie było - patrząc półfinałowych przykładach z LM i LE - Bayern Monachium i HSV to jedne z nielicznych niemieckich drużyn za którymi nie przepadam, ale...
Ale... według mnie może być delikatny współczynnik szczęścia przy tym, że mamy Bayern Monachium w finale Ligi Mistrzów, lecz mimo tego żaden, ale to żaden zespół, który dostaje się do finału LM nie trafia tam "na farcie".
Pozdrawiam  ___________________________________ Edytowany przez: milek
|
|
| Christo |
Użytkownik / #192 - Posted: 29 Kwi 2010 23:37 Odpowiedz |
Nie przeżywam Jarzyna ale każdy fan Realu i nie tylko vide Zvonek przyznał czy chyba nawet Sosna, że był to wielki błąd włodarzy Realu.
|
|
| milek |
Użytkownik / #193 - Posted: 29 Kwi 2010 23:40 Odpowiedz |
Kiedyś, już trochę temu ktoś powiedział, że w dany zawodnik w swoim zespole może być gwiazdą, ale w Realu to tylko i wyłącznie kolejny zawodnik.
Chyba każdy, kto ogląda Primera Division zauważył, że Robben i Sneijder grali w Realu całkiem inaczej, niż obecnie w swoich klubach. Błąd? No ja tutaj mógłbym polemizować.

|
|
| milek |
Użytkownik / #194 - Posted: 29 Kwi 2010 23:43 Odpowiedz |
To co robił Robben w PSV, czy Sneijder w Ajaxie nawet częściowo nie przypomina ich dyspozycji z obecnych klubów.

|
|
| dj600wojt |
Moderator / #195 - Posted: 29 Kwi 2010 23:49 Odpowiedz |
Robben z czasów gry w Realu zaliczał się do trójki najlepszych piłkarzy świata. Gdyby nie on, to na prawdę Królewscy by cieniowali strasznie. To co wyczyniał na skrzydle swego czasu, to była na prawdę najwyższa klasa światowa. Zresztą w Bayernie też niczego mu nie brakuje. Z tą tylko różnicą, że w Bayernie o niego dbają i traktują z należytym szacunkiem, a w Realu znudziło im się leczenie podatnego na kontuzje Holendra i uznali, że marketingowo nie jest on dla nich atrakcyjny. Przynajmniej takie mam wrażenie, bo inaczej nie umiem wytłumaczyć dlaczego się go pozbyto. Jego następca Ronaldo w moim odczuciu wypada na tle Robbena z Realu gorzej.
|
|
| milek |
Użytkownik / #196 - Posted: 29 Kwi 2010 23:55 Odpowiedz |
Robben z czasów gry w Realu zaliczał się do trójki najlepszych piłkarzy świata.
Dlatego, że grał w Realu i miał większą okazję, żeby się wybić. Nie patrzę na to, kto został najlepszym piłkarzem na świecie, bo wiadomo, że napastnik w lidze austriackiej, który zdobędzie ponad 40. bramek w sezonie nie zostanie najlepszym snajperem na świecie, tylko zostanie nim Drogba, który w lidze angielskiej zdobędzie połowę mniej goli. Ale tutaj da się znaleźć analogię.
To co wyczyniał na skrzydle swego czasu, to była na prawdę najwyższa klasa światowa.
Wg mnie dalej to robi, tylko w innym klubie. 
Jego następca Ronaldo w moim odczuciu wypada na tle Robbena z Realu gorzej.
Mógłbym tu napisać "póki co", ale to bez sensu. Bo czego oczekujemy od najdroższego i "najlepszego" piłkarza na świecie? Musi wejść z marszu i miażdżyć rywala za rywalem.
Tu muszę się z Tobą zgodzić. Ronaldo na tle Robbena z Realu wypada gorzej. ___________________________________ Edytowany przez: milek
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #197 - Posted: 29 Kwi 2010 23:59 Odpowiedz |
No i ja nie kwestionuje, że Robben teraz wypadł z tej trójki. Tylko, że tak jak piszesz...Bayern mimo że to wielki, znany zespól, jest mniej medialny od Realu. Piłkarzy Bayernu do reklam olejów, płatków, szamponów itp raczej nie biorą. Przynajmniej nie na skalę międzynarodową. I tak samo meczów Bayernu w tak wielu zakątkach świata, jak Realu nie zobaczymy. Nie zmienia to faktu, że Robben to super zawodnik. Ronaldo zresztą też, ale no jakbym miał porównywać, to na tym etapie doświadczenia z Madrytem lepiej wypadał Holender.
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #198 - Posted: 30 Kwi 2010 00:01 Odpowiedz |
milek źle się wyraziłem, Bayern na farcie to się znalazł w półfinale, w finale zagra zasłużenie bo w dwumeczu z Lyonem mi zaimponował... ___________________________________ Edytowany przez: Krzysiu Jarzyna
|
|
| milek |
Użytkownik / #199 - Posted: 30 Kwi 2010 00:10 Odpowiedz |
@dj600wojt
Całkowicie z Twoją wypowiedzią się zgadzam.
Na tym etapie tak, ale jakbym miał porównywać Cristiano Ronaldo z Manchesteru, a Robbena z Realu to nie miałbym najmniejszych wątpliwości, kto jest lepszy, więc tak można dywagować w nieskończoność. Wielu piłkarzy zarówno w Twojej Barcelonie, jak i Realu Madryt wybiło się niesamowicie, jak i niesamowicie się spaliło.
@Krzysiu Jarzyna
Tutaj też muszę się zgodzić. Nie znam człowieka, który byłby w stanie przyznać mi rację, jeśli chodzi o fakt, że od jednego piłkarza bardzo wiele zależy. Jestem niemal pewny, że gdyby Rooney byłby w pełni sił i zagrał by cały dwumecz na swoim poziomie to nie zobaczylibyśmy Bayernu Monachium w finale Ligi Mistrzów.
Sam byłem zaskoczony postawą Bayernu w meczu z Lyonem, ale patrząc po samych półfinałach to tu (w porównaniu do meczu Interu z Barceloną) kontrowersji nie znajdziemy. Bayern był zdecydowanie lepszy od Lyonu w obu tych meczach.
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #200 - Posted: 30 Kwi 2010 00:21 Odpowiedz |
I dodać należy, że na ten półfinał składał się jeszcze dwumecz z Viola, gdzie też mieli furę szczęścia. Ale w Lyonie przecierałem oczy z wrażenia, już dawno nie widziałem tak grającego Bayernu. Wbrew powszechnej opinii, moim zdaniem finał zapowiada się bardzo ciekawie, po dwóch stronach barykady staną naprzeciw siebie dwaj wybitni stratedzy, będziemy mieli piłkarskie szachy, zobaczymy który szkoleniowiec wykaże się większym kunsztem i wyczuciem, no i rzecz jasna która ekipa te przedmeczowe założenia taktyczne perfekcyjnie zrealizuje...
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #201 - Posted: 30 Kwi 2010 00:46 Odpowiedz |
A tak zamykając temat półfinału Barcelona - Inter przytoczę bardzo dobry moim zdaniem tekst z weszlo.com...
Najlepszy trener świata zatrzymał najlepszą drużynę
Tak czasem bywa, antyfutbol pokonał futbol. Najlepsza drużyna świata nie awansowała do finału LM. Zatrzymał ją najlepszy trener świata, Jose Mourinho. Oczywiście, można teraz mówić, że w pierwszym meczu jeden z goli dla Interu padł ze spalonego. I tym bardziej, że gol w rewanżu na 2:0 (decydujący!) był chyba prawidłowy. Ale trzeba też dodać, że Inter bronił się genialnie i chociaż w rewanżu nie grał w piłkę, to zrealizował swój cel. Tak jak złota jedenastka Węgier w latach 1950-1954 wygrała 32 mecze z rzędu, by przegrać w finale MŚ z Niemcami (których w grupie zlała 8:3), tak dziś nie dała rady "Barca".
Teraz zdradzimy wam pewną tajemnicę - my mamy w dupie Barcelonę, bo generalnie mamy w dupie zagraniczny futbol (w sensie emocjonowania się nim ponad miarę), a zapatrzenie Wojtka Kowalczyka kwitujemy lekkim uśmiechem. Ale ta Barcelona naprawdę nam nieprawdopodobnie imponuje. Zawsze ponad genialną obronę postawimy genialny atak. Ponad mistrzostwską taktykę postawimy mistrzowską spontaniczność. Lubimy patrzeć na futbol na najwyższym poziomie, a takiego, jak w wykonaniu Barcelony, nigdy nie widzieliśmy. Dlatego szkoda nam, że nie będzie to pierwszy zespół w historii, który dwa razy z rzędu wygra Ligę Mistrzów. Bo jeśli ktoś zasłużył, to właśnie Barcelona. Nikt inny.
Ale w finale jej nie będzie - trudno. Piłka nie musi być sprawiedliwa. Liczy się dyspozycja dnia, a nie forma pokazywana przez cały sezon. Co z tego, że Barcelona w tegorocznej Lidze Mistrzów strzeliła 20 goli, a Inter 15? Co z tego, że w fazie grupowej "Barca" robiła z Interem co chciała? W pierwszym półfinałowym meczu dała dupy, a dwubramkowa strata okazała się za duża by odrobić ją w rewanżu. A może nie za duża? Może chodziło o tego nieuznanego gola? Ciężka sytuacja. W dwóch sytuacjach na trzy puścilibyśmy grę. Sędzia mógł zagwizdać, ale nie musiał. Nawet raczej nie powinien. I już finał byłby inny.
Nie bez powodu wspomnieliśmy o Węgrach z 1954. Tak jak Węgrzy grali najlepiej na świecie w 1954, bez względu na wynik finału, tak Barcelona gra najlepszy futbol XXI wieku bez względu na wynik dwumeczu z Interem. Ale przed Mourinho czapki z głów - jest fantastycznym taktykiem. Dokonał rzeczy nieprawdopodobnej, nie mieszczącej się w głowie - naprawdę zatrzymał tę maszynę do strzelania goli. To niby wygląda tak prosto - ustawić się na szesnastce i kopać po autach. Ale wielu już próbowało... Mourinho sprawił, że te niesamowite wymiany podać w środku pola nagle okazały się wymianami - przynajmniej przez te 90 minut - bezsensownymi i momentami nawet irytującymi.
I jeszcze jedno - parada Julio Cesara w pierwszej połowie po strzale Messiego była jedną z najlepszych, jakie widzieliśmy. To była prawdopodobnie interwencja na miarę finału LM. Tej piłki niby nie dało się sięgnąć. Niby.
A na koniec krótko - chętnie obejrzymy mecz o Puchar Europy, ale z głębokim przekonaniem, że ani jedna z dwóch drużyn, które w nim wystąpią, nie zalicza się do czołowej dwójki w Europie. To będą raczej emocje na miarę 1/8. Chociaż jedno jest pewne - spotka się dwóch fantastycznych taktyków: Mourinho i Van Gaal. Piłkarze są tłem.
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #202 - Posted: 30 Kwi 2010 00:52 Odpowiedz |
P.S. 
Znamienne....
|
|
| dj600wojt |
Moderator / #203 - Posted: 30 Kwi 2010 01:01 Odpowiedz |
hahahaha, ale to dobre
  

|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #204 - Posted: 30 Kwi 2010 01:18 Odpowiedz |

|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #205 - Posted: 30 Kwi 2010 14:30 Odpowiedz |
liga niemiecka przeskoczyła włoską w rankingu UEFA żeby utrzymać taki stan rzeczy Bayern nie może przegrać przed karnymi 
|
|
| djsosna |
Moderator / #206 - Posted: 30 Kwi 2010 15:23 Odpowiedz |
Nigdy się nie zgodzę ze stwierdzeniem że liga niemiecka jest lepsza od włoskiej. Wystarczy porównać najsilniejsze drużyny w tych ligach:
1.Bundesliga: Bayern, Bayer, Schalke, HSV Hamburg, Werder vs. Serie A: Inter Milan, AC Milan, AS Roma, Fiorentina, Juventus
+ o indywidualności grających w obu ligach nawet nie ma co porównywać! Poza Ribery+Robben w Bayernie, pozostałe zespoły mogą co najwyżej pomarzyć o piłkarzach z umiejętnościami porównywalnymi do tych najlepszyh piłkarzy z Serie A.
Mój prywatny ranking:
1. Premiership 2. Primera Division 3. Serie A 4. Ligue 1 5. Bundesliga
Dalej to wiadomo: Rosja, Portugalia, Holandia itd.
|
|
| player1st |
Użytkownik / #207 - Posted: 30 Kwi 2010 17:06 Odpowiedz |
Nigdy się nie zgodzę ze stwierdzeniem że liga niemiecka jest lepsza od włoskiej.
z całym szacunkiem Ty godzić się nie musisz bo Niemcy sobie tą pozycje wypracowali/wypracują (zależy od finału i tego o czym wspomniał Zvonek) nieźle sobie radząc w europejskich pucharach.W Twoim prywatnym rankingu Ligue 1 jest przed Bundesligą gdzie Bayern rozbił jedną z najlepszych drużyn francuskich aż 4-0 i w której też nie widać jakiś oszłamiających gwiazd jak w Primerd Division czy Premiership.Bundesliga nie jest chyba aż tak medialna jak Serie A dlatego duża część uważa że jest słabsza.
|
|
| djsosna |
Moderator / #208 - Posted: 30 Kwi 2010 17:20 Odpowiedz |
Hahaha. Bundesliga nie jest medialna, a to dobre. Najbardziej rozdmuchana medialnie liga, co zresztą działa bo od lat przyciąga najwięcej kibiców na stadiony. A oglądasz w ogóle czasem mecze Bundesligi? W każdej kolejce obrońcy w lidze niemieckiej dają sobie strzelać tyle bramek, że obdarowałbyś tymi prezentami co najmniej 2 inne ligi. Bayern w tym roku miał sporo szczęścia w dwumeczu z Fiorentiną, a potem się rozkręcili i są w finale. Napisałem jednak od razu, że poza Bayernem w tej lidze nie widzę piłkarskiego "topu". Ty jednak widzisz tylko Bayern. Niedzielny kibic jesteś, ot co.
Bundesliga jest porównywalna do Ligue, ale już Premiership czy Primera Divison to hej,hej daleko w przodzie. Aha, sprawdź sobie wyniki niemieckich drużyn w Lidze Mistrzów z ostatnich lat i przestań gadać głupoty. Od lat tylko Bayern grywa w ćwiećfinałach a bodajże w 2005/06 żadna drużyna niemiecka nawet nie wyszła z grupy. Głupio ci teraz, co? Według Ciebie od lat wypracowują sobie niemieckei drużyny markę w Europie....buhahahhaa 
|
|
| Zvonimir |
Użytkownik / #209 - Posted: 30 Kwi 2010 17:58 Odpowiedz |
DJ należysz do PiSu? - serio pytam
|
|
| djsosna |
Moderator / #210 - Posted: 30 Kwi 2010 18:01 Odpowiedz |
Nie należę do żadnej partii, choć najbliżej mi do tej, której prezes jest blisko Internetu 
A ty co Zvoner? Znowu nie masz ochoty na dyskusję, tylko krótkie głupie komentarze? Ehh. @milek, pokażesz znowu koledze jak wygląda dyskusja? 
|
|