| Zvonimir |
Użytkownik / #211 - Posted: 30 Kwi 2010 18:02 Odpowiedz |
choć najbliżej mi do tej, której prezes jest blisko Internetu
UPR znaczy się 
nie dyskutuję z ludźmi, którzy z góry zakładają pewien fakt i nie dadzą sobie wytłumaczyć, że jest to błąd
|
|
| djsosna |
Moderator / #212 - Posted: 30 Kwi 2010 18:04 Odpowiedz |
Spróbuj mnie przekonać, że Bundesliga jest 3cią najsilniejszą ligą na świecie? Dla mnie to jest po prostu śmieszne. No ale...czekam na argumenty?
|
|
| player1st |
Użytkownik / #213 - Posted: 1 Maj 2010 00:00 Odpowiedz |
W każdej kolejce obrońcy w lidze niemieckiej dają sobie strzelać tyle bramek, że obdarowałbyś tymi prezentami co najmniej 2 inne ligi. Bayern w tym roku miał sporo szczęścia w dwumeczu z Fiorentiną, a potem się rozkręcili i są w finale. Napisałem jednak od razu, że poza Bayernem w tej lidze nie widzę piłkarskiego "topu". Ty jednak widzisz tylko Bayern. Niedzielny kibic jesteś, ot co.
To że w bundeslidze pada dużo goli to świadczy o słabych obrońcach i poziomie ligi?no proszę Cię.Znowu piszesz o szczęściu Bayernu, ale po co?Inter to awansował do finału nie potrzebując wcale szczęścia?To nie jest siatkarskie Final Four gdzie do finału dostaje się drużyna która ma tylko zogranizować imprezę.Bayern wywalczył sobie awans tak samo jak Inter raz lepszą raz gorszą grą.Zachwcałeś sie taktyką Mourinho której nie brakowało szczęścia,Szczęscie sprzyja lepszym nie słyszałeś o tym?Jaki piłkarski top widzisz w Ligue 1? i skąd Ty możesz wiedzieć że widzę tylko Bayern?Zauważyłem że jak ktoś ma odmienne zdanie od Twojego to jest albo niedzielnym kibicem albo się na piłce nie zna.To jest ta merytoryczna wymiana argumentów?
Bundesliga jest porównywalna do Ligue, ale już Premiership czy Primera Divison to hej,hej daleko w przodzie. Aha, sprawdź sobie wyniki niemieckich drużyn w Lidze Mistrzów z ostatnich lat i przestań gadać głupoty.
Uważam że Bundesliga jest lepsza od Ligue 1 i na porównywalnym poziomie jak Serie A.Ja Tobie proponuje prześledzieć ostatnie wyniki z LM drużyn włoskich.Tak się utarło że np jeśli są mecze z udziałem takich druzyn jak Inter, Milan, Juve, Roma to są rozdmuchiwane jako szlagiery i klasyki na całą Europe.Czemu?bo drużyny z Serie A są bardziej utytułowane na arenie miedzynarodowej niż niemieckie, ale to było w poprzednich latach.Jeśli chodzi o Bundeslige jest zupełnie inaczej.Chodziło mi pod tym kątem o medialność.Słowem podsumowania SERIE A PRZECHODZI KRYZYS.Tyle z mojej strony dziękuje za uwagę. ___________________________________ Edytowany przez: player1st
|
|
| milek |
Użytkownik / #214 - Posted: 1 Maj 2010 00:28 Odpowiedz |
Jeśli chodzi o moje zdanie w tym temacie to może nie znajdę tu wielu zwolenników, ale zawsze, ale to zawsze przynajmniej wg mnie o sile ligi stanowiły wyniki na arenach międzynarodowych. To co się dzieje na "własnym podwórku" jest istotne, ale na pewno nie świadczy o sile ligi. Wiadomo, że Niemcy, jako drużyna narodowa na tle innych reprezentacji wypadają dobrze, zaś drużyny z Bundesligi na arenach międzynarodowych delikatnie mówiąc nie najlepiej.
O ile w Lidze Europejskiej, czy wcześniejszym Pucharze UEFA drużyny z Niemiec wypadały relatywnie dobrze trzeba pamiętać, że jest to tylko i wyłącznie zaplecze Ligi Mistrzów. A tam, za wyjątkiem Bayernu Monachium w obecnym sezonie musimy się cofnąć kilka lat wstecz, aby dostrzec "jakieś" wyniki.
Osobiście w ranking ligowy się nie bawię, choć wiem, jakie są dwie, najmocniejsze ligi na świecie. Anglia i Hiszpania. Dalej długo nic i jestem przekonany, że żadna z potencjalnych kolejnych choćby pięciu lig długo nie dorówna tym dwóm przeze mnie wymienionym.
Niestety, na chwilę obecną liga niemiecka jest dość słaba. Mimo faktu, że niektórzy mogą powiedzieć "jesteś tak dobry, jak Twój ostatni mecz" - tu Bayern w LM wypada dobrze trzeba spojrzeć na zaplecze tej ligi. Czy Schalke, Stuttgart, Werder, HSV, Bayer Leverkusen bądź Wolfsburg jest w stanie powtórzyć wynik Bayernu Monachium z tegorocznych rozgrywek? Śmiem wątpić, że nie. Premiership ma zaplecze, bo Chelsea, ManUtd, Liverpool, Arsenal, czy idąc dalej Manchester City są w stanie wyeliminować każdą z wymienionych przeze mnie drużyn. Podobnie wygląda sprawa patrząc na Primera Division. Na chwilę obecną Real Madryt, Barcelona, Valencia, Sevilla, czy Atletico Madryt wg mnie poradziłyby sobie z "zapleczem" Bundesligi.
No ale skąd taka przepaść pomiędzy Bayernem a innymi zespołami w Bundeslidze? Przecież tabela Bundesligi nie jest już tak pozytywna dla Bawarczyków. Dla mnie o tym świadczy inny fakt, być może nieco kontrowersyjny. Dla mnie Bundesliga nigdy nie była i nie jest najlepszą ligą na świecie, ale dla mnie Bundesliga jest najbardziej wyrównaną ligą spośród czołowej piątki lig europejskich. Czemu takie myślenie? W Anglii, czy Hiszpanii wpadki czołowych zespołów z drużynami, które znajdują się na dole tabeli zdarzają się naprawdę bardzo rzadko. Inaczej sprawa wygląda w Niemczech. Poprzez waleczność, niesamowitą wolę walki i charakter każdego zespołu ja naprawdę nie jestem pewny na 100% każdego meczu puszczanego przeze mnie za swoje własne pieniądze, bądź podanego na blogu. A na potwierdzenie moich słów nie trzeba daleko szukać.
1) 21. marca - Hertha Berlin, jako ostatnia drużyna w tabeli, praktycznie zdegradowana do niższej ligi w wyjazdowym spotkaniu z aktualnym mistrzem Niemiec wygrywa w stosunku 5:1.
2) Hertha Berlin, która w poprzednim sezonie znajdowała się na czele Bundesligi najprawdopodobniej w tym sezonie zostanie zdegradowana o ligę niżej.
3) W ubiegłym sezonie beniaminek Bundesligi po rundzie jesiennej znajduje się na pierwszym miejscu w lidze. Wyobrażamy sobie coś takiego w Anglii, Hiszpanii, czy kilku innych ligach?
Uwierzcie mi, że takich przykładów mogę znaleźć masę tylko i wyłącznie z tego sezonu, nie wspominając już o poprzednich latach. To naprawdę nie najlepiej świadczy o poziomie ligi, ale pozostawia dużo więcej niewiadomych. Za to kocham Bundesligę - nie jest silną ligą, ale niesamowicie wyrównaną, a drużyna, która w tym sezonie walczy o mistrza Niemiec, może zagrać w następnym o ligę niżej. I na odwrót. Drużyna, która jest beniaminkiem, po rundzie wiosennej jest zdecydowanym liderem Bundesligi.
Kręci się to niesamowicie. Pomimo tego, w lidze niemieckiej zaobserwujemy ciekawą, widowiskową piłkę, która jest godna uwagi, a od czasu do czasu jakiś klub niemiecki wybije się na arenie międzynarodowej (VfB Stuttgart sezon 00/01, bądź 01/02 - nie pamiętam dokładnie potrafił wyeliminować z LM Manchester United), ale to tylko sporadyczne przypadki. Nigdy nie zmienię zdania na temat tego, że jest to zdecydowanie najbardziej wyrównana liga spośród wszystkich czołowych lig Europy. ___________________________________ Edytowany przez: milek
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #215 - Posted: 1 Maj 2010 00:43 Odpowiedz |
Moim zdaniem najbardziej wyrównana jest liga francuska a nie niemiecka...
|
|
| lucjan |
Użytkownik / #216 - Posted: 1 Maj 2010 01:07 Odpowiedz |
Moim zdaniem najbardziej wyrównana jest liga francuska a nie niemiecka...
A moim zdaniem obie te ligi można uznać za dość "porównywalnie" wyrównane na przestrzeni powiedzmy około 10, może kilkunastu lat. Ileś tam lat temu za najbardziej wyrównaną uważałem ligę francuską, teraz jednak bym się skłaniał nieznacznie ku lidze niemieckiej. Oczywiście, pisząc o lidze francuskiej, należy też wspomnieć, że przez 7 lat to ona była wyrównana, ale jeśli chodzi o miejsca 2-20 Bo siedmioletnia hegemonia jednego zespołu w tak silnej lidze to wręcz ewenement !!!
|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #217 - Posted: 20 Maj 2010 14:11 Odpowiedz |
Czy w finale będzie rzut karny ? Oczywiście że tak
Zobaczcie kto sędziuję
http://sport.wp.pl/kat,1752,title,Howard-Webb-sedzia-finalu-Ligi-Mistrzow,wid,1228829 0,wiadomosc.html
|
|
| Krzysiu Jarzyna |
Moderator / #218 - Posted: 20 Maj 2010 14:12 Odpowiedz |
Czy w finale będzie rzut karny ? Oczywiście że tak Ja bym nawet poszedł dalej i wskazał kto ten rzut karny dostanie 
|
|
| djsosna |
Moderator / #219 - Posted: 20 Maj 2010 14:24 Odpowiedz |
Słabe kursy na tego karnego: Yes 3.60 vs No 1.24
|
|
| rzn10 |
Użytkownik / #220 - Posted: 20 Maj 2010 19:24 Odpowiedz |
Ja bym nawet poszedł dalej i wskazał kto ten rzut karny dostanie
Wiem o czym myślisz.Pan Webb nie będzie gwizdał pod Niemców,ponieważ wtedy zostanie zlinczowany przez publikę na Santiago i na całym świecie.Webb jest na widoku całego świata więc musi pokazać klasowe sędziowanie(a najlepiej jakby go w ogóle nie było widać).A tak na marginesie to obsada pana policjanta przez UEFA pokazuje jak niski jest poziom sędziowania na najwyższym poziomie. ___________________________________ Edytowany przez: rzn10
|
|