| Owca26 |
Użytkownik / #31 - Posted: 2 Wrz 2009 07:51 Odpowiedz |
Proponowałbym raczej nauczyć się grać w necie. Wybierz sobie jakąś ligę i ją oglądaj. Może być kilka oczywiście, zależy ile masz czasu i ile dasz radę w dobry sposób opanować. Podstawa to wiedzieć o danych rozgrywkach więcej niż bukmacher albo inaczej - wiedzieć coś szybciej niż buk więc proponowałbym zacząć interesować się czymś więcej niż najbardziej popularnymi ligami. Nie szalej ze stawkami, nie musisz wygrać na "już". Naucz się na początek nie tracić. Staraj się by twój wynik w jakimś okresie (powiedzmy miesiąc) nie był uzależniony od jednej wygranej. Ustal sobie budżet. Trzymaj się stawkowania. Nie graj na odegranie. Naucz się obsługiwać najważniejszą stronę internetową w zakładkach każdego, kto się w to bawi. Mianowicie www.google.pl. Jak czytam to forum to 3/4 ma z tym problem. itd.A jak już forum będziesz śledził uważnie to po drodze proponowałbym coś do niego wnieść. I błagam nie zadawaj pytań czy ktoś ma typy na jutro.
wujasek jeśli do tego wszystkiego uda Ci się zastosować to właściwie będziesz praktycznie kompletnym graczem bawiącym się w bukmacherke
p.s tak bet365 jest najlepszy, no poza betfair oczywiście 
|
|
| Djar |
Użytkownik / #32 - Posted: 2 Wrz 2009 11:25 Odpowiedz |
Ja jeszcze nie mam konta w internetowym buku, ale myślałem o założeniu konta w takowym. Po przeanalizowaniu kilku buków wybrałem trzy: Bet-at-home, Bwin oraz Unibet. Który z nich wg was jest najlepszy? Na którym są stosunkowo największe kursy oraz jest najpewniejszy?
|
|
| Maxi |
Moderator / #33 - Posted: 2 Wrz 2009 12:02 Odpowiedz |
Żaden z nich. Unibet ma bardzo dobrych analityków i na piłce nożnej przynajmniej ciężko tam coś ugrać, co nie znaczy, że nie idzie. Bwin ma fajną ofertę ale oni bardzo często stosują się do punktu w regulaminie, że mogą anulować zakład bez podania przyczyny - to jakoś tam inaczej brzmi ale mniej więcej o to chodzi. Dobra oferta live ale w tej ofercie sporo błędów a jak nawet nieświadomie zagrasz jakiś błąd to później masz pouczającą rozmowę z supportem. Nie zawsze ale się zdarza. W bonusach mają sporo haczyków i później ludzie narzekają, że to złodzieje. A kursy przeciętne. BAH to taki jak dla mnie dość przeciętny buk. Spuszczają kursy chyba najszybciej na rynku, więc można powiedzieć, że szybko reagują na to co się dzieje w danym meczu.
Od siebie polecę bet365, Pinnacle i Betfair z tych znanych, choć ostatni to nie klasyczny buk. Można się jeszcze bawić w te mniej znane jak 188bet ale jakoś sam nie mam do nich zaufania. Dla początkujących dobry jest Expekt - przynajmniej kilka lat temu panowała taka opinia. No i ja nigdy nie miałem problemów ze Sportingbetem ale podobno wielu ludzi ma. Poza tym oni u mnie mają plusa bo mi kiedyś wpłatę źle zaksięgowali. Znaczy na koncie pojawiło się ponad 10 razy więcej niż wpłacałem. Minęło już chyba z dwa lata i nikt się nie zorientował.
|
|
| Fozzie |
Użytkownik / #34 - Posted: 2 Wrz 2009 12:17 Odpowiedz |
Ja mogę dodać od siebie, że trzymam się unibetu i expa, dlatego, że robiłem wypłaty okolo 30 tys u jednych i drugich i w przypadku unibetu przy wypłacie zlecanej w poniedziałek rano na Inteligo kasa jest w środę po południu, z expa wypłacam na BPH i tam jest ekspres, czasami w poniedziałek rano zlecam i wieczorem tego samego dnia kasa na koncie, najpóźniej we wtorek, nie wiem w jakich kategoriach inni oceniają buków, ale dla mnie najważniejsza jest strona finansowa, czyli brak problemów z wypłatą kasy, bo jakieś drobne zatargi zawsze będą, obojętnie gdzie grasz....
Aha i najważniejsze...gram duze ako, prawie zawsze i nie mam żadnych limitów, czasami kupon czeka na akceptacje, a w centerbecie, gb czy bwin czasami mogłem zagrać max za 20 EUR ( śmiech na sali...20 EUR to szkoda prądu) ___________________________________ Edytowany przez: Fozzie
|
|
| manislaw |
Użytkownik / #35 - Posted: 2 Wrz 2009 12:46 Odpowiedz |
ja gram głównie siatkówkę i potwierdzam, że unibet ma znakomitych analityków. Jeżeli kursy u nich są niższe na daną ekipę niż u innych, to tym bardziej utwierdzam się w typie na nią. Sam gram w unibecie, pinnie, expekcie i sportingbecie najczęściej właśnie ze względu na siatkarską ofertę. Jedyny problem kiedykolwiek miałem z bet365, ale został szybko rozwiązany i tego bukmachera również polecam, ale nie do siatkówki
|
|
| aro |
Użytkownik / #36 - Posted: 2 Wrz 2009 13:22 Odpowiedz |
przelewy od buka na własne konto: w jakich ilościach ? jak często? Czy ktoś coś doradzi w tym temacie? wolałbym się przed naszym "kochanym" Urzędem Skarbowym nie tłumaczyć
|
|
| camelgogus |
Użytkownik / #37 - Posted: 2 Wrz 2009 13:29 Odpowiedz |
zapewniem ze na 99,9 % nie bedziesz musial sie tlumaczyc )
|
|
| aro |
Użytkownik / #38 - Posted: 2 Wrz 2009 13:37 Odpowiedz |
"zapewniem ze na 99,9 % nie bedziesz musial sie tlumaczyc " nawet jak sobie wypłacę 10 000?. Cos więcej podpowiesz?
|
|
| andreas |
Użytkownik / #39 - Posted: 2 Wrz 2009 13:40 Odpowiedz |
czyżby aro miał etat w "skarbówce"? i chce się wykazać swoją wiedzą przed naczelnikiem US
|
|
| aro |
Użytkownik / #40 - Posted: 2 Wrz 2009 13:43 Odpowiedz |
nie mam etatu w skarbówce
|
|
| camelgogus |
Użytkownik / #41 - Posted: 2 Wrz 2009 13:46 Odpowiedz |
jesli ugrasz 10 000 to sobie normalnie wyplacisz ) powodzenia )
|
|
| Maxi |
Moderator / #42 - Posted: 2 Wrz 2009 15:28 Odpowiedz |
Bank ma obowiązek złożenia zawiadomienia do US od jakiejś tam kwoty przelewu. To nie jest chyba mniej niż 30 tysięcy. Zresztą już nie pamiętam dokładnie kwoty. W każdym razie jak już dysponujecie taką gotówką to co to za problem założyć konta w kilku bankach? Ale zdaje się, że jeśli przelewasz coś na konto na którą prowadzi się działalność gospodarczą to wtedy może być problem.
|
|
| Fozzie |
Użytkownik / #43 - Posted: 2 Wrz 2009 15:44 Odpowiedz |
Dokładnie to był jakiś przelicznik w EUR i po przetasowaniu na nasze wychodziło coś ponad 30 tys, dlatego tez nigdy więcej nie wypłacałem, a jak wypłacałem to na dwa razy i na różne konta, a według ustawy to jest tak, ze bank powyżej tej kwoty mając jakieś tam podejrzenia musi zrobić notatkę służbową, ale nie ma obowiązku powiadamiania US, a US jeżeli będzie chciał cie udupić, to wcale nie potrzebne są wypłaty...od samych wpłat, które są potwierdzeniem zawierania zakładów już masz ładny domiar, a czy wygrałeś, czy nie to urzędu nie obchodzi... ale jak na razie brak im instrumentów do stosowania takich kontroli, ale przy takiej dziurze budżetowej skoro chcą znieść zwrot nadpłaconego podatku z tytułu VAT to nie zdziwię się jak i tutaj wykonają jakieś ruchy....
|
|
| Djar |
Użytkownik / #44 - Posted: 2 Wrz 2009 15:46 Odpowiedz |
Czyli od tych wygranych w internetowym buku nie trzeba odprowadzać podatku, tak?:-p
|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #45 - Posted: 24 Kwi 2010 02:44 Odpowiedz |
Jak paru wie w domu nie mam dostępu do neta w te dni kiedy nie idę do pracy........moje granie wygląda w ten sposób........z rana po bułki i po drodze Fortuna.............oferta i jedziemy z góry na dół......nie patrzę w żadne tabelę...........tylko na czuja 
Chcę Wam zdradzić, że nie korzystając z neta mam lepsze wyniki niż analizując spotkania pół dnia  Człowiek siedzi przed kompem i tylko wymyśla głupoty  Parę osób wie ile na lajcie zarobiłem przez pon-wto-śro-czw i co wszystko dzisiaj straciłem, co wygrałem 
Dwa typy mnie położyły, których bez neta bym nie zagrał :-p
Kaiserslautern nie dałbym bo zawszę patrzę na spotkania z Superoferty i staram się je omijać....z SO był kurs 1,6 a normalnie 1,43 dosyć spora różnica
De Graafschap zagrałem bo kurs leciał w dół i dużo osób to grało. Normalnie omijam tą ligę szerokim łukiem 
Czy bym wygrał dzisiaj bez neta ????? śmiem powiedzieć że tak 
PS: pod pojęcie net/neta schowałem różne strony z kursami i analizami....... forum buk. ___________________________________ Edytowany przez: DOMINATOR
|
|
| kreciarz |
Użytkownik / #46 - Posted: 24 Kwi 2010 03:51 Odpowiedz |
hmmm...to postaw dzis 500€ na Panathinaikos - Aris Saloniki (Athen) i sie odegrasz

|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #47 - Posted: 24 Kwi 2010 03:56 Odpowiedz |
.to postaw dzis 500€ na Panathinaikos - Aris Saloniki (Athen) i sie odegrasz
nie zrozumiałeś mnie :-p piszę że czasami lepiej obstawiać na żywioł bez analiz. Niestety w granie na żywioł ciężko włożyć większą kasę.
Odegrać to ja musiałem się za typy
Streep i Udinese-Lech 
|
|
| FAN |
Użytkownik / #48 - Posted: 24 Kwi 2010 12:25 Odpowiedz |
hmmm...to postaw dzis 500€ na Panathinaikos - Aris Saloniki (Athen) i sie odegrasz A wiesz za co ojciec syna lał? Nie za to, że grał, tylko za to, że chciał się odegrać...  Takie podejście to najszybszy krok do bankructwa (oczywiście bukmacherskiego) o ile nie masz przeznaczone na grę około 15 tysięcy euro, bo rozumiem, że to dla Ciebie 10/10 
|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #49 - Posted: 28 Maj 2010 22:39 Odpowiedz |
nie wiem jak Wy ale jak się skończyły rozgrywki w popularnych ligach to lepiej na tym wychodzę zdecydowanie lepiej 
|
|
| DOMINATOR |
Użytkownik / #50 - Posted: 19 Cze 2010 02:57 Odpowiedz |
Wiecie że w swoim towarzystwie nie znam osoby która po podliczeniu wszystkich życiowych zakładów wyszłaby na plus serio 
Za to znam wiele osób które żałują że zaczęły grać 
|
|
| ranieri666 |
Użytkownik / #51 - Posted: 19 Cze 2010 09:17 Odpowiedz |
znam to Domi,szczerze to ja jestem na mega minusie...ale wszyscy jesteśmy zaszczepieni i będziemy grać do końca życia jak już nie będzie za co to będziemy jak te stare dziady walić po 2 zika
|
|
| Raczek |
Użytkownik / #52 - Posted: 19 Cze 2010 11:02 Odpowiedz |
Ja znam jednego takiego jelenia co jest na bank na plus... Ale jak zaczynam o nim pisać to już mi żal dupę za przeproszeniem ściska...Koleś po prostu ma fuksa, a do tego jest tak głupi, a wiadomo jak to z takimi jest, zawsze mają szczęście... np. pamiętam jak stawiał 3 kupony po 30 zł i na każdym 10 spotkań... a żeby było zabawniej to na każdym kuponie z tych 10 spotkań miał 6 takich samych meczy i nie takich meczy z najwyższych lig, tylko np. 3 liga włoska, 2 liga estońska itp... Jak mi pokazał te kupony zaraz po postawieniu, to powiedziałem mu z marszu, że dublowanie tych samych typów na kilku kuponach jest co najmniej głupie, bo wystarczy, że jedne nie wejdzie, a wszystkie są już do wyrzucenia... Tak czy siak on miał po 6 takich samych meczy i żeby było zabawniej to te kupony mu powchodziły i wtedy akurat wygrał za te łącznie 90 zł 2500 zł... To była pierwsza sytuacja. Druga natomiast była taka, że zagrał taśmę z 21 meczy... po różnych kursach, od 1.20 nawet do 2.50, postawił 20 czy 30 zł, dobrze nie pamiętam, mniejsza o to. Oczywiście miał takiego fuksa, że te 21 meczy mu weszło i w sumie wygrał 7800 zł... a po wygraniu napisał, że chyba sobie skuter kupi... Także naprawdę koleś miał mega szczęście, przecież prawdopodobieństwo, że takie coś wejdzie jest praktycznie zerowe... A jak dodam do tego, że on w ogóle nie analizował meczy to to przeleje czarę goryczy. Taka sytuacja wziąłem mecz Stoke - Tottenham, no i wiadomo kurs na Tottenham był około 1.50/1.60 i on już od rana się chwalił "o słuchaj graj to, naprawdę niezły kursik, pewna wygrana", a że wiedziałem, że ma skłonności do typowania po prostu po tym jaki zespół jest bardziej znany i jakich ma graczy w kadrze to oczywiście zacząłem analizę, no i zobaczyłem, że świetnie w bramce sobie radzi Sorensen, że z przodu postrach sieje Ricardo Fuller i jest to ogólnie dosyć dobry zespół z ciekawymi graczami, a do tego z pokaźną serią bez porażki. I wyszło mi, że Stoke nie przegra jednak tego meczu, dlatego też pobrałem 1X po @ 2.10 i pierwsze co zrobiłem to napisałem temu gościowi, że Tottenham nie wygra. A ten od razu do mnie, że przestań, chyba sobie żartujesz, zobacz jaką pakę ma Tottenham, heh nie wiedział tylko, że paru kolesi ma kontuzje, dwóch jest zawieszonych i z dobrego personalnie na papierze składu wyjdzie dzisiaj na boisko byle co Dla niego nie było to istotne, on po prostu patrzył Tottenham, Arsenal, Man UTD. i myślał sobie takie firmy muszą wygrywać i tak stawiał... Trzeba przyznać miał fuksa ogólnie, ale tego wieczoru to ja miałem rację Mecz zakończył się remisem 1-1, czy tam 0-0 i mogłem chodzić dumny jak paw, że utarłem mu nosa. Chociaż utarcie nosa osobie, która nazywa siebie ekspertem, a nawet nie analizuje meczy to nic wielkiego. Ale cieszyłem się, bo jego debilizm razi mnie do dzisiaj, gdy patrzę jak gra. Chłopak nigdy się nie nauczy, że to co na papierze nie gra. Ale tak czy siak to póki co on jest na wielkim plusie, a nie ja, także niech sobie ma to swoje szczęście, jak go opuści to dołączy do ludzi, którzy są na minusie, póki co ma pokaźny plus z wygranych taśm...Więc jednak są osoby, które póki co są na plus, jednak trzeba jasno i krótko powiedzieć, że gdyby nie ślepe szczęście to byłoby inaczej, dlatego jakoś nie doceniam jego osiągnięć. Doceniam tych co są na plusie, analizowali mecze i mają to na co zasłużyli, włożona praca zawsze popłaca 
|
|
| obcy |
Użytkownik / #53 - Posted: 4 Lip 2010 13:07 Odpowiedz |
Co do stawkowania ja gram osobiscie od 2 do 5 meczy na kuponie kurs od 2 do 5 stawka od 200 do 400 zl ,często dokladanie meczu żeby podnies ako nie jednego zgubilo i mnie czasem tez.Gram przewaznie w weekend chyba ze jest cos do zagrania w tygodniu ,i nie gram na siłe ,wiekszosc ludzi po wtopie chce sie koniecznie odegrac nastepnego dnia a to wiadomo jak się na ogol konczy.I duzo ludzi gra na na mecz nie poparte analizami jak napisał Raczek ,umiejetne dobieranie meczy ,szczescie która jest w zyciu potrzebne i moze byc coś z tego. Kiedys widzialem goscia co gral ako 2 za 500 zl i wygrywał z 3 miesiace temu postawil 4 mecze z tenisa ako 4 za 1500 zl w milenium ,tzn 2 takie kupony po 750zl bo jak wiadomo u ziemniaków max 1000 zl . I z 4 meczy nie weszlo 2 ,teraz gra tasmy , po od10 do 14 meczy za 10 zl wiem bo dzis stal w kolejce przedemna . Panowie nic na siłe ,i teraz nikt sie nie pyta w milenium co Kajtek gral, bo tak na niego mówią.
|
|
| acemilan |
Moderator / #54 - Posted: 4 Lip 2010 14:36 Odpowiedz |
Kiedys widzialem goscia co gral ako 2 za 500 zl i wygrywał z 3 miesiace temu postawil 4 mecze z tenisa ako 4 za 1500 zl w milenium ,tzn 2 takie kupony po 750zl bo jak wiadomo u ziemniaków max 1000 zl . I z 4 meczy nie weszlo 2 ,teraz gra tasmy , po od10 do 14 meczy za 10 zl Takich ludzi w swoim życiu spotkałem już przynajmniej kilkudziesięciu. Najbardziej mnie śmieszy jak przychodzą tacy do punktu naziemnego i grają jakieś wynalazki grubiej (czasem wchodzą nie przeczę), niektórzy na miejscu jak widzą, że stawka >500 to myślą, że gość ma pomysł (info czy coś wie). Większość z nich to byli kilkudniowi klienci. Przez tyle lat w punktach naziemnych przewinęło się wielu graczy. Do dziś przez te lata zostały (mówimy o sporym mieście) przy bukach osoby, które można policzyć na palcach najwyżej 2 rąk. Kolega który gra prowadził kiedyś notes. W nim notował wyniki swojej gry (pełne kupony itp- starał się grać mądrze po parę pozycji, choć i taśmy się znalazły). Któregoś razu przy piwie po okresie 4-5 miesięcy analizowaliśmy popełnione błędy (wynik był ujemny niestety w wysokości ok 50% straty zakładanego kapitału grę w kwocie ok 50%)- do dziś nie zrozumiał na czym to polega i nie jest w stanie w dłuższym okresie spełnić wszystkich wymagań. Jeśli ktoś traktuje to taką zabawę poważnie, to wg mnie najważniejsze: - inwestuje w to swój czas wybierając to co go interesuje, a nie to co mu bukmacher oferuje danego dnia (to odróżnia kogoś kto zajmuje się tym poważnie od hazardzisty, że nie musi grać codziennie- temu niektórzy łudzą się, zakładając że codziennie muszą wygrać itp- zawsze prowadzi to frustracji w wyniku niezrealizowania celu). Zawodnicy typu "przeglądam fora w poszukiwaniu, żeby coś zagrać" to amatorzy. Lepiej nie przegrać na czymś głupim niż przegrać (ale wiadomo- każdy przed meczem łudzi się, że będzie dobrze). Czasami znajdzie się ciekawy zakład nawet na MŚ (np. wczorajsza zmiana Torresa po 2,5 wyczajona skrzętnie przez jednego z userów tego forum), ale w większości przypadków przy tak wyrównanym poziomie o dobre typy nie jest łatwo. - inwestuje swój wolny czas na znalezienie interesujących informacji- przeanalizowanie zaległości (u mnie to śmieszne, ale pojedyncze sięgają stycznia- na szczęście jest ich coraz mniej, bo na bieżąco je nadrabiam), poszerzenie własnej wiedzy z tematu (w myśl zasady: "nie idziesz do przodu, cofasz się"). Ostatnio moja dziewczyna mnie pytała po co oglądam jakieś stare mecze sprzed paru miesięcy (w dodatku widziała, że gracze w miarę rozpoznani przeze mnie- ot, godzina mnie nie zbawi na obejrzenie czegoś, a może zauważę coś co się przyda w przyszłości). Chcesz się bawić w "lotka" czy zająć tym na poważnie (wybór należy do każdego z nas)? - odpowiedni system stawkowania czy też strategia gry (kogo nie zapytacie to zawsze powie, że łamanie zasad zawsze drogo kosztuje i kończy się w jeden sposób- rozgoryczeniem połączonym z chęcią odegrania). Każdy z nas przerabiał to na swoim przykładzie na 100%. - "odłożenie" emocji na bok- to coś co wszystkim sprawia problemy. We własnym zakresie poczytałem troszkę na ten temat (o psychologi itp). Dla mnie obecnie nawet jak przegram grubszy typ to nie odbija się to na moim sposobie myślenia w żaden sposób- nie wiem niestety jak to zrobiłem i czemu tak jest (ale od jakiegoś czasu to tak jest co dziwi wielu moich znajomych, że mimo porażki mogę iść na piwo czy gdzieś i dobrze się bawić). Przegrywających na bf jest masa- przynajmniej 50% przegrywa z emocjami. Gra live to niełatwe wyzwanie dla nikogo (min. dlatego, że czasu na decyzję jest bardzo mało, co rodzi pochopność i wejścia w rynek w nieodpowiednich momentach itd.). Ja do gry na live nadal uważam, że nie dorosłem w 100% (nadal zdarzają mi się głupie decyzje i błędy, które nie mają prawa się pojawiać).
Ciekawi mnie ilu z Was (choć jedna osoba?) zastosowało się do wcześniejszych rad @Maxiego- minęło 9 miesięcy od czasu jego postu. Były tam zawarte same podstawy "życia"- bez prób podejmowania bardziej skomplikowanych tematów. Ze swojej strony mogę dodać, że najłatwiej analizować rzeczy w których różnica poziom pomiędzy rywalizującymi jest znacząca. Łatwiej wówczas dobrać odpowiednie zdarzenia...
|
|
| Gupol |
Użytkownik / #55 - Posted: 7 Lip 2010 10:28 Odpowiedz |
Mam do was pytanie: Jest ktoś na tym forum co utrzymuje się z zakładów bukmacherskich? Proszę o szczere odpowiedzi
Pozdrawiam: Gupol
|
|
| bruksel1990 |
Użytkownik / #56 - Posted: 7 Lip 2010 11:19 Odpowiedz |
Gupol odpowiedni login do pytania , a tak na serio na pewno jest to możliwe, zależy czy pytasz o osoby które utrzymuja z tego rodzinę czy o studenta który utrzymuje sam siebie, swoje wydatki, samochód, wakacje etc. bo jeśli tak do tej drugiej grupy zaliczam się spokojnie ja 
inaczej odpowiedzieć nie potrafię 
|
|